niedziela, 16 maja 2021

[469] "Nowa dziewczyna" - Daniel Silva

 


Daniel Silva to pisarz, którego książki zostają w pamięci czytelnika na bardzo długo. Uwielbiam jego styl oraz niesamowitą wyobraźnię, dlatego bardzo ucieszyłam się, kiedy w moje ręce wpadła „Nowa dziewczyna”, czyli kolejny tom przygód mojego ulubionego agenta – Gabriella Allona. Jakie wrażenia autor okrzyknięty mistrzem swojego gatunku tym razem nam zaserwował?

W pewnej renomowanej prywatnej szkole w Szwajcarii naukę podejmuje tajemnicza dziewczynka. Oficjalnie jest córką bogatego biznesmena, jednak w rzeczywistości jej ojcem jest książę Chalid – koronowany następca tronu Arabii Saudyjskiej i reformator. Jakiś czas temu okrył się złą sławą przez morderstwo dziennikarza dysydenta. Mimo że jego córka codziennie jest eskortowana przez ochroniarzy, wrogom mężczyzny udaje się ją porwać. Wówczas książę zwraca się do jedynego człowieka, który może ją odnaleźć – Gabriela Allona. W zamian obiecuje ostatecznie zerwać więzi z radykalnym islamem. Czy uda im się ocalić dziewczynkę nim będzie za późno?

[468] "Zakon" - Daniel Silva

 


Uwielbiam Daniela Silvę. Jest to pisarz, który zaraził mnie miłością do powieści szpiegowskich, co wcale nie było łatwe. W momencie, kiedy sięgnęłam po pierwszą książkę jego autorstwa wierna byłam jedynie fantastyce. Nie sądziłam wtedy, że mógłby zainteresować mnie jakiś inny gatunek, a jednak Silvie udało się mnie oczarować. Dziś chciałabym podzielić się wrażeniami z książki „Zakon” i zachęcić Was do sięgnięcia po nią.

Gabriel Allon na wakacjach w Wenecji otrzymuje straszną wiadomość. Jego przyjaciel – papież Paweł VII – przeszedł na drugą stronę życia. Wszystko wygląda na śmierć z przyczyn naturalnych, jednak osobisty sekretarz głowy kościoła katolickiego ma co do tego duże wątpliwości. Dzieli się nimi z Allonem. Przekazuje mu też list od papieża, w którym ten pisze o pewnej księdze, którą znalazł w watykańskim archiwum, a która może okazać się prawdziwą gratką dla przeciwników Kościoła. Na pierwszy plan jako podejrzany wysuwa się Zakon Świętej Heleny. Jest to katolicka społeczną powiązana ze skrają europejską prawicą. Jak później się okazuje, chce on przejąć kontrolę nad papiestwem.

sobota, 15 maja 2021

[467] ‘’Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej” – Małgorzata Węglarz

 


Książka ta zwróciła moją uwagę właściwie od razu. Jestem wielką fanką ,,Pani z domu pogrzebowego” i od dawna obserwuję ją na Instagramie. To oczywiście nie jest książka napisana przez nią, ale już mogę zdradzić, że w środku pojawia się od niej kilka słów. Temat śmierci jest dość mocno unikany w społeczeństwie polskim, a to budzi we mnie raczej negatywne uczucia. Boimy się rozmów o czymś, co jest naturalne, co dla mnie jest kompletnie niezrozumiałe. Jednak myślę, że ja oswoiłam się z tematem śmierci właśnie dzięki wcześniej wspomnianym instagramowym kontem. Książka ,,Zanim umrzesz” to kolejny krok ku poznaniu tematu, o którym nie wiem właściwie nic.

Autorka porusza naprawdę różne tematy, czym zachęca do ich głębszego poznania. Szokującym wątkiem okazał się ten dotyczący prawa pogrzebowego, powstałego jeszcze ,,za komuny” i do tej pory niezmienionego. Jest w nim tyle braków, że przestalam się dziwić wszelkimi skandalami związanymi z szeroko pojętą branżą pogrzebową. Każdy może założyć taki biznes, nawet osoba bez kompetencji i niezbędnego sprzętu.

Ogromną zaletą jest konstrukcja tej książki. Autorka nie ma doświadczenia w branży pogrzebowej, więc wprowadza w różne tematy lub opisuje je na podstawie źródeł, a następnie przechodzi do wywiadów, które miała okazje przeprowadzić z osobami doświadczonymi. Jej rozmówcy to naprawdę przeróżne osoby – od zwykłych pracowników zakładów pogrzebowych, do przedstawicieli profesji, o których nie miałam zielonego pojęcia.

[466] "Wojny palladowe. Uderzenie" - Marko Kloos

 


Ostatnio mam fazę na literaturę science-fiction, co zresztą możecie zobaczyć na blogu. Tym razem postanowiłam zabrać się za kontynuację „Wstrząsów wtórnych” Marko Kloosa. „Uderzenie” kusiło mnie już od bardzo dawna swoją przecudną okładką i w końcu po nie sięgnęłam, bo bardzo chciałam dowiedzieć się, jak potoczyły się losy bohaterów.

Okupowana Gretia rozdarta jest między reformatorami a lojalistami i staje się areną krwawych rozgrywek. Buntownicy szykują się do wielkiego powstania, co może wywołać okrutną i krwawą walkę. Aden Jansen musi zdecydować, po której stronie stanie i komu może zaufać, a komu lepiej nie. Obecnie ukrywa się pod nową tożsamością i ma nadzieję, że uda mu się uciec przed przeszłością. Niestety ta przypomina o sobie w najmniej odpowiednim dla niego momencie.

czwartek, 13 maja 2021

[465] "Tajemnica mrocznego lasu" - Wasilij Machanienko

 


„Droga Szamana” jest serią, która bardzo szybko wciąga czytelnika w swój świat. Poza tym książki napisane są w bardzo przyjemny sposób i ich czytanie idzie bardzo szybka. Dlatego niemal od razu sięgnęłam po kolejną część przygód Machana i radością stwierdziłam, że ponownie kontynuacja jest nawet odrobinę lepsza niż poprzedni tom.

Świat Barliony jest miejscem, w którym większość graczy woli żyć niż przebywać w prawdziwej rzeczywistości. Więźniowie jednak nie podzielają ich radości z gry. Są w niej umieszczani bowiem za karę i odczuwają cierpienie. Dmitrij w wirtualnym świecie przeżył już bardzo wiele. Został zmuszony do katorżniczej pracy w kopalniach, musiał uporać się ze zdradą współwięźniów, jednak teraz na drodze procesu wpuszczono go do otwartego świata Barliony. Szaman jednak nie ma zamiaru grzecznie doczekać końca swojego wyroku w miarę bezpieczny sposób. Zbiera pięćdziesięciu najlepszych graczy i wraz z nimi idzie odkryć tajemnicze Mrocznego Lasu.

środa, 12 maja 2021

[464] "Droga Szamana. Gambit Kartosa" - Wasilij Machanienko

 

„Gambit Kartosa” to drugi tom cyklu „Droga Szamana” czyli cyklu Wasilija Machanienko z gatunku LitRPG, który podbił swoją unikalnością całą rzeszę czytelników. Po przeczytaniu pierwszej części byłam bardzo ciekawa, jak potoczą się losy postaci, dlatego od razu sięgnęłam po kontynuację, a ta okazała się chyba nawet lepsza niż jej poprzedniczka.

Dmitrij Machan w wirtualnych kopalniach Barliony przeżył już wielu. Jako Szaman, czyli niezbyt popularna klasa gracza, musi radzić sobie z dużo większymi wyzwaniami niż inni. Na domiar złego ma równie niepopularną specjalność Jubilera. Ciągle musi walczyć o przetrwanie, a to może mu ułatwić zdobywanie nowych leveli. Jednak nie jest to takie proste, bo zadania jakie otrzymuje Szaman są unikalne i legendarne, a jedno z nich uruchamia globalną aktualizację Gry. Jakby Dmitrij miał na głowie jeszcze za mało problemów, na dodatek Kartos – Mroczne Imperium, kryjące w sobie unikalne przedmioty i zasoby – jest bezwzględne w dążeniu do spełnienia swoich pragnień. Bez problemu poświęci życie jednego gracza dla własnych korzyści.

wtorek, 11 maja 2021

[463] "Droga Szamana. Początek" - Wasilij Machanienko




Cykl „Droga Szamana” bardzo mnie zaciekawił już w chwili, w której o nim usłyszałam. Wasilij Machanienko na jego potrzeby stworzył swój własny gatunek – LitRPG. Brzmi tajemniczo, ale w gruncie rzeczy chodzi o książkę napisaną w oparciu o koncepcję gry komputerowej. Sama niezbyt często w takowe gram, ale pomysł wydał mi się na tyle interesujący, że postanowiłam sięgnąć po tę pozycję.

Barliona to wirtualny świat pełen potworów, walk, przygód i tajemnic. Gracze znajdą tu wszystko, czego tylko zapragną: mityczne stworzenia, magię, księżniczki. Przez wiele miesięcy pozostają oni ciągle online, co umożliwia im zamknięcie w podtrzymujących życiowe funkcje kapsułach. Nie wracają do rzeczywistości, a ich uwagę całkowicie pochłania zdobywanie nowych poziomów i rywalizacja z innymi graczami. Nie odczuwają też bólu, bowiem każdy cios odbierany jest tak jak w grze – bezczuciowo. Jednak istnieją też ci, dla których wirtualny świat to piekło. Są to przestępcy zesłani tam w ramach kary. Ich filtry doznań nie działają i odczuwają każdą ranę jak prawdziwą. Główny bohater został skazany na osiem lat takiego więzienia. Jest Szamanem, czyli jedną z najmniej popularnych klas, a każdy dzień gry to prawdziwa męka.

[462] "Wzgórze wisielców" - Yrsa Sigurðardóttir

 


Znacie twórczość Yrsy Sigurðardóttiry? Ja do tej pory słyszałam dużo pochlebnych opinii o jej książkach, ale niestety nigdy nie miałam okazji żadnej przeczytać. W końcu jednak postanowiłam to zmienić i w moje ręce wpadła jej najnowsza powieść – „Wzgórze wisielców”. Jak oceniam moje pierwsze spotkanie z tą autorką?

Gálgahraun niegdyś było miejscem egzekucji, dziś jednak stanowi popularną atrakcję turystyczną. Pewnego dnia zostaje znalezione tam wiszące ciało mężczyzny. Nie było to jednak samobójstwo, o czym świadczy wbity w jego klatkę piersiową gwóźdź. Przyczepiono za jego pomocą wiadomość, jednak niestety został z niej jedynie skrawek. Policja jedzie do mieszkania ofiary i znajduje tam czteroletniego chłopca, którego rysunki wskazują na to, że był świadkiem jakiegoś strasznego wydarzenia. W śledztwo angażuje się detektyw Hular i rozpoczyna polowanie na zabójcę. Pomaga mu dziecięca psycholog – Freya, która szuka rodziców chłopca. Czy uda im się rozwiązać sprawę i schwytać sprawcę?

poniedziałek, 10 maja 2021

[461][RECENZJA PATRONACKA] "Autostopem przez Galaktykę. Wydanie ilustrowane" - Douglas Adams

 


Od wydania kultowej książki Douglasa Adamsa – „Autostopem przez Galaktykę” – minęło już 42 lata. Z tej okazji Wydawnictwo Zysk i S-ka postanowiło uradować fanów fenomenalnego pisarza i wydało ilustrowaną wersję powieści. Mam ogromną przyjemność patronować ten tytuł i dziś chciałabym zachęcić Was do sięgnięcia po niego.

Ford jest kosmitą, który piętnaście lat temu przybył na Ziemię i niestety przez ten czas nie miał sposobności, by jej opuścić. Z utęsknieniem wypatruje statku kosmicznego, który zabrałby go z powrotem w drogę przez Galaktykę. Pewnego dnia na niebie pojawiają się dziwne cosie, nie jest to jednak ratunek, na jaki czekał Ford. Wroga flota przybyła by zniszczyć Ziemię, bo znajduje się na trasie planowanej międzygalaktycznej autostrady. Kosmita postanawia wynieść się z planety jak najszybciej i zabiera ze sobą swojego ziemskiego przyjaciela – Artura. Mężczyzna niezbyt dobrze radzi sobie z nowinami, jakie serwuje mu znajomy oraz faktem, że w jednej chwili zniknęła Ziemia wraz ze wszystkimi swoimi mieszkańcami. Podczas niesamowitej i wręcz nieprawdopodobnej podróży kosmicznej Ford opowiada Arturowi, że jest w trakcie zbierania materiału do nowej edycji kompendium wszelkiej znanej wiedzy o wszechświecie dla autostopowiczów, czyli przewodnika „Autostopem przez Galaktykę”. Artur mimowolnie staje się uczestnikiem jego eskapady i wraz z przyjacielem przeżywa niebezpieczne i nieprawdopodobne przygody.

sobota, 8 maja 2021

[460] "Łowca cieni" - Camilla Grebe

 


Camilla Grebe to autorka, która ma w swoim dorobku już dziewięć książek, jednak do tej pory jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z jej twórczością. Postanowiłam to zmienić i sięgnęłam po najnowsze jej dzieło – „Łowcę cieni”. Nie ukrywam, że miałam co do tej lektury bardzo duże wymagania, jednak czy książce udało się je spełnić?

Rok 1944. W sztokholmskiej dzielnicy Klara zostaje znaleziona kobieta ukrzyżowana na podłodze. Trzy dekady później inna ofiara zostaje zamordowana w ten sam bestialski sposób. W obu śledztwach biorą udział policjantki, które nie tylko muszą odnaleźć sprawcę, ale także udowodnić swoją wartość w wybranym przez siebie zawodzie.

piątek, 7 maja 2021

[459] "Pogranicznik" - Joanna Bagrij

 


Pogoda i lockdown niestety nie rozpieszczały nas w majówkę, przez co większość z nas pewnie siedziała w domach i czekała na lepsze czasy. Ja jednak za pomocą najnowszej powieści Joanny Bagrij – „Pogranicznik” – spędziłam ten czas w malowniczych okolicach Orlicy i wraz z bohaterami uczestniczyłam w niesamowicie intrygującym śledztwie.

Na szczycie Orlicy pewnej październikowej nocy zostaje znalezione ciało mężczyzny w stanie zaawansowanego rozkładu. Na miejsce przyjeżdżają miejscowi policjanci, jednak jedyny ślad, jaki znajdują to przedziurawiona czeska moneta z 1900 roku znaleziona w pobliżu zwłok. Jedną z osób zaangażowaną w śledztwo jest Lena Dobrowicz. Kobieta stosunkowo niedawno dołączyła do orlickiej komendy i zupełnie nie pasuje do spokojnej, wręcz kryminalnie nudnej mieściny. Dodatkowo po tym, jak ginie kolejna osoba, do sprawy przyłącza się psycholog kryminalny – Oktawian Szakalik. Profiler zagłębia się w umysł mordercy, by zrozumieć jego działanie i wytypować kolejną ofiarę. Przestępca zostawia bowiem sygnały dotyczące kolejnej planowanej zbrodni, jednak czy Lena i Oktawian odczytają je na czas?

czwartek, 6 maja 2021

[458][PRZEDPREMIEROWO] ‘’Wyznanie. Autobiografia wokalisty Judas Priest” – Rob Halford

 


Kocham cięższe brzmienia i już od wielu lat słucham Red Hot Chili Peppers, AC/DC czy właśnie Judas Priest. W przypadku niektórych zespołów jestem wręcz psychofanką, ale to przeważnie tyczy się grup, które z różnych powodów już nie koncertują, chociażby Queen (wiem, że mieli niedawno trasę z Adamem Lambertem, ale to jednak nie to samo, ja uwielbiałam Freddiego!). Oczywiście widząc, że niedługo pojawi się autobiografia Roba Halforda byłam wręcz zachwycona i przebierałam nóżkami w oczekiwaniu aż do mnie dotrze!

Osoby słuchające ciężkich brzmień z pewnością znają tę postać i będą zachwyceni z możliwości przeczytania tego, co sam Halford chce przekazać swoim fanom. Jednak po przeczytaniu całości doszłam do wniosku, że tej książki nie musi czytać osoba, która zna jej autora czy Judas Priest. Mam nadzieję, że ta recenzja to udowodni!

Najważniejsze wydaje się to, że ta autobiografia jest świetnie napisana, a wręcz fenomenalnie. Czytałam już wiele takich pozycji i co tu się oszukiwać… Część była wręcz katastrofalnie nudna i męcząca. ,,Wyznanie” czyta się błyskawicznie, a to za sprawą samej konstrukcji. Halford zaczyna od swojego dzieciństwa i oczywiście kończy na czasach współczesnych, czyli generalnie na początkach pandemii. Skupia się na szczegółach, ale jednocześnie nie przynudza rozległymi monologami, po prostu konkretnie podchodzi do określonych wątków. Niektóre opisuje szerzej, bo pamięta więcej szczegółów, a inne tylko sygnalizuje. Dzięki temu całość jest również autentyczna, przecież żaden człowiek nie jest w stanie zapamiętać absolutnie wszystkiego, co mu się przytrafiło, a niestety niektóre autobiografie są tak sztuczne.

[457][PRZEDPREMIEROWO] "Ukochany pacjent" - J. C. Green

 


„Ukochany pacjent” autorstwa J. C. Green już za niecały tydzień będzie miał swoją premierę, jednak czy warto na niego czekać? Widziałam, że wzbudzał wielkie zaciekawienie wśród czytelniczej już od dnia, w którym pojawiła się jego pierwsza zapowiedź. Ja podeszłam jednak z dużym dystansem do tej pozycji, jako że jest to debiut i to w gangsterskiej tematyce. Dałam jej jednak szansę i cieszę się z tego powodu, bo powieść okazała się dość intrygująca i pod pewnymi względami oryginalna.

Luiza była szczęśliwą mężatką, a przynajmniej tak próbowała sobie początkowo wmawiać. Po wypadku jej męża, który od tamtego momentu jeździł na wózku, pojawiły się w jej związku problemy. Tłumaczyła sobie, że miną, gdy tylko jej ukochany nieco wydobrzeje. Niestety z dnia na dzień Gabriel stawał się coraz bardziej opryskliwy i kontrolował ją na każdym kroku. Wtedy w jej życiu pojawił się on – Leo. Stał się jej nieoficjalnym pacjentem, który rozpalił w niej dawno uśpione pragnienia. Mężczyzna nie jest jednak jej księciem z bajki. To niebezpieczny gangster bez serca. Czy ta dwójka uleczy siebie nawzajem?

[456] "Opowieść podręcznej" - Margaret Atwood

 


„Opowieść podręcznej” strasznie mnie intrygowała, odkąd tylko o niej usłyszałam. Nigdy jednak nie miałam czasu sięgnąć po tę powieść. Na szczęście stosunkowo niedawno nakładem Wydawnictwa Jaguar ukazało się graficzne wydanie tej książki. Od razu zgłosiłam się więc do recenzji i przeczytałam ją jeszcze tego samego dnia, w którym mi ją doręczono. Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o niej kilka słów.

W Republice Gilead Podręczne mają wartość tylko, gdy są płodne. Dlatego Freda co miesiąc musi kłaść się na kolanach Żony Komendanta i modlić się, by mężczyźnie tym razem udało się ją zapłodnić. W kraju, gdzie wskaźnik urodzeń maleje każdego roku, zdrowe dziecko to prawdziwy cud. Fredzie nie jest łatwo dostosować się do panującego obecnie ładu. Pamięta jeszcze czasy, kiedy była wolna, niezależna i mogła robić, co chciała. Teraz nie ma nic. Nawet imienia, bo Freda to określenie przynależności do Komendanta o imieniu Fred. Jest własnością mężczyzny i nie ma żadnych praw w kraju, który ponoć szanuje kobiety i ich rolę w społeczeństwie.

środa, 5 maja 2021

[454] "Pomiędzy" - Paweł Radziszewski

 


Nie umiem wyjaśnić, czym debiut Pawła Radziszewskiego mnie zaciekawił. W pierwszej chwili, gdy zobaczyłam zapowiedź, stwierdziłam, że to nie dla mnie. Jednak dosłownie chwilę później uznałam, że dam tej powieści szansę i strasznie cieszę się, że tak właśnie zrobiłam. „Pomiędzy” zabrało mnie bowiem na bardzo interesującą przygodę.

Był sobie przeklęty las i było sobie w nim bagno. Rosła tam garbata grusza, pod którą swój tabor rozbijali Cyganie. Wśród leśnej głuszy nikomu nie zawadzali, mogli więc spokojnie przeczekać tam zimę. Teren należał do hrabiego, jednak ten przegrał go w karty. Z biegiem lat pod garbatą gruszą rozwijała się mała mieścina, która stała się domem Poli. Kobieta kochała cygańskiego króla i z tej miłości wyszła za Niemca. Niemiec ujarzmił bagno, a jego syn miał dwukolorowe oczy. Każdy z bohaterów ma swoją historię, a opowiadają ją płonące korzenie starych drzew. Nie każdy jest jednak w stanie usłyszeć ich opowieść.

[453] "Ukochany wróg" - Kristen Callihan



Ostatnio miałam wielką ochotę na romanse, co zresztą widać po ilości dodanych recenzji książek z tego gatunku. Jedną z powieści, które wpadły mi w ręce była najnowsza historia mojej ukochanej autorki – Kristen Callihan – „Ukochany wróg”. Dziś chciałabym opowiedzieć Wam kilka słów o niej.

Macon Saint i Delilah Baker nienawidzili się od dziecka. Ona nie znosiła jego arogancji i żartów, on lubił ją denerwować i nazywać „ziemniaczkiem”. Dobrym pomysłem mogło okazać unikanie się, jednak chłopak chodził z siostrą Delilah i prawie mieszkał w ich domu. Wszystko zmieniło się po pamiętnym balu maturalnym, po którym drogi Sainta i sióstr Baker rozeszły się niemal ostatecznie. Teraz cała trójka jest już dorosła. Mężczyzna został sławnym aktorem, Delilah szefem kuchni, natomiast Sam w ogóle nie wydoroślała i jest sprawcą wiecznych kłopotów. I to właśnie przez Samanthę drogi Macona i Baker ponownie się łączą. Aktor szuka jej, bo ukradła mu cenny zegarek, a Delilah postanawia po raz kolejny posprzątać bałagan po siostrze i zgadza się odpracować u niego dług. Mieszkanie razem i wspólna praca nie wydaje się dobrym pomysłem, jednak oboje są zbyt uparci, by odpuścić.

niedziela, 2 maja 2021

[452] ‘’Zima” – Ali Smith

 


Co prawda zimy już od dawna z nami nie ma i zbyt późno wzięłam się za czytanie tej książki (kolejna z serii ,,Cztery pory roku” już jest na moim stosie do przeczytania), ale było to spowodowane nawałem pracy i jednocześnie ,,gorszym” czasem. Nie chciałam czekać do kolejnej zimy, aby dodać recenzje tej książki w bardziej odpowiednim czasie, ponieważ naprawdę polubiłam twórczość Ali Smith. Jest ona wyjątkowa i nieoczywista.

Ali Smith opisuje historie kilku związanych ze sobą bohaterów – Sophi, Arta, Inez i Lux. Ich losy są naprawdę… zaskakujące i dość specyficzne, ale między wersami zawarto naprawdę całą masę przeróżnych wątków i wyjątkowych światopoglądów. Konstrukcja przypomina tą, którą miałam okazję poznać w przypadku książki ,,Jesień”.

Sophia jest bardzo skomplikowaną postacią, która żyje po swojemu. Jej relacje z rodziną są równie dziwne, jak ona sama. Tutaj jednak doskonale widać, jak dzieci odrzucają swoich rodziców na starość. To smutny obraz, ale bardzo realistyczny i zmuszający do refleksji.

Najwięcej miejsca autorka poświęciła postaci Arta, który jest synem Sophi. On również ma swój świat, swojego bloga i swoje tajemnice. Zakochany jest w Charlotte, która nie do końca akceptuje jego działanie, a po spektakularnym rozstaniu ciągle z nim walczy, oczywiście na swoje pokręcone sposoby. Art to taki mały oszust i to nie podlega wątpliwości.

[451] ‘’Kobiety, które nienawidzą” – Kazimierz Kyrcz Jr.

 


To moja kolejna książka tego autora i muszę przyznać, że chyba jedna z lepszych, jakie miałam okazję czytać. Są one całkiem inne niż zwykłe kryminały, do których przyzwyczaiłam się czytając powieści innych pisarzy. Jestem osobą, która uwielbia urozmaicone formy i zawsze je doceniam. Nieskromnie pisząc, przeczytałam już setki różnych książek, więc jakakolwiek odmiana to dla mnie prawie jak święto!

Sprawę Kuby Szpikulca przejmuje Archiwum X, ponieważ zbyt długo nie było nowych ofiar tego seryjnego mordercy. Jednak Bednarski i jego zespół nie mają okazji odetchnąć, ponieważ dochodzi do kolejnych brutalnych morderstw, za które odpowiada Bob Zabójca. Sprawa jest trudna, ponieważ ofiarami są również osoby związane z policją.

Muszę przyznać, że książka ta wywarła na mnie spore wrażenie. Na pewno zdecydowanie większe niż poprzednie, ale to może za sprawą tematyki? Autor z pewnością wykreował ciekawą i dość skomplikowaną intrygę, która była urozmaicona w wątki typowo osobiste. Oczywiście mam tu na myśli życie głównych bohaterów.

sobota, 1 maja 2021

[ZAPOWIEDŹ PATRONACKA] "Autostopem przez galaktykę" - Douglas Adams

 



Jubileuszowe wydanie kultowej książki Douglasa Adamsa, dla uczczenia 42. rocznicy pierwszej publikacji fenomenalnie zilustrowane przez wielokrotnie nagradzanego rysownika i autora książek dla dzieci, Chrisa Riddella. Pewnego dnia młody Ziemianin Arthur dowiaduje się z zaskoczeniem, że jego najbliższy przyjaciel Ford jest kosmitą, a Ziemia niemal za chwilę zostanie zniszczona, gdyż znajduje się na trasie planowanej międzygalaktycznej autostrady. Jak mu przekazuje beznamiętnie przyjaciel, informacja o tych planach została już dość dawno wywieszona w jakimś galaktycznym urzędzie na planecie Alfa Centauri, tyle że Ziemianie jej nie oprotestowali, co oznacza, że wyrazili zgodę. Unicestwienie ojczystej planety oraz zagłada całego ludzkiego gatunku to dla Arthura dopiero początek niesamowitych przygód, albowiem tuż przed katastrofą Ford zabiera go statkiem kosmicznym w podróż po Galaktyce, w trakcie której zbiera materiały do nowej edycji kompendium wszelkiej znanej wiedzy, czyli przewodnika Autostopem przez Galaktykę. W trakcie tej niekończącej się podróży, odbywanej między innymi w towarzystwie neurotycznego robota Marvina, Arthur spróbuje rozwiązać największą zagadkę kosmosu oraz odpowiedzieć na odwieczne pytanie o sens życia. „Ekstremalnie śmieszna powieść… Natchnione szaleństwo, które nie zostawia suchej nitki na niemal każdym frazesie rodem z science fiction“. „Washington Post“ „Niezdarny bohater, Arthur Dent, przypomina bohaterów Vonneguta, a jego podróże to dzika satyra na istniejące instytucje“. „Chicago Tribune“

czwartek, 29 kwietnia 2021

[450] ‘’Miłość, seks i serce” – Alexander Lowen

 


Często czytam książki, które dotyczą rozwoju, procesów psychologicznych czy innych kwestii związanych ze zwykłym życiem. Mam za sobą naprawdę sporo takich pozycji, jedne są ciekawsze, a inne może i profesjonalne, ale trudne w odbiorze. Dla mnie ważny jest przez. Nie lubię, jak jest on wręcz podręcznikowy, bo to zmora każdej osoby, która niedawno skończyła szkołę.

Książka ta zawiera całą masę ciekawych informacji związanych z samym sercem i procesami w nim zachodzącymi. To oczywiście nie jest wykład z anatomii, ale opis naprawdę istotnych wątków związanych z tematyką książki. Dzięki temu czytelnik może się dowiedzieć, jak jego serce reaguje na określone sytuacje.

Momentami książka ta jest dość monotonna i po prostu nudzi. Nie wszystkie jej wątki mnie interesowały, więc kilka stron pominęłam. To pozwoliło mi przebrnąć przez tę pozycję w miarę rozsądnym czasie. Oczywiście, jeśli ktoś jest bardzo zainteresowany i zdeterminowany, to na pewno nie będzie się nudził. Czasem też trudno było mi zrozumieć pewne elementy, więc musiałam poświęcać znacznie więcej czasu tym pojedynczym wątkom.

[449] ‘’Chłopiec, który przeżył Auschwitz. Historia prawdziwa” – Tomasz Wandzel

 


Pisałam jakiś czas temu prace na studia o wszelkiego rodzaju książkach o tematyce wojennej. Moim celem było wyjaśnienie, co dokładnie znaczy ,,na podstawie prawdziwej historii”.  Całość pracy ma ponad dwadzieścia stron, więc nie będę tu streszczać swoich wniosków, a wypowiem się jedynie o książce, którą recenzuje. To wszystko jednak wypunktuje w dalszej części niniejszego tekstu, ponieważ będę tam odnosić się również do poszczególnych wątków oraz informacji od autora.

Grisza jest małym chłopcem, gdy wybucha wojna. Jego ojciec jest partyzantem, co wiąże się z wielkim ryzykiem, ponieważ Niemcy przeszukują lasy, ale też palą domy we wioskach. To sprawia, że cała rodzina Griszy przenosi się do szałasu, gdzie spędza kilka miesięcy aż zostaje zabrana przez Niemców do bydlęcego wagonu jadącego do Auschwitz. W obozie szybko zostają rozdzieleni, a mały Grisza staje się obiektem zainteresowania doktora Mengele. Udaje mu się dotrwać do wyzwolenia, a w kolejnych latach zamieszkuje kilka różnych domów dziecka.

Jakiś czas temu był prawdziwy wysyp książek o Auschwitz i większość z nich miałam okazję przeczytać, więc mam dobre porównanie. Tutaj warto zaznaczyć, że jest to powieść opisująca losy prawdziwej osoby. Autor wskazuje na swoje źródła, które wydają się bardzo autentyczne. Zwłaszcza, że sam Grzegorz (wspomniany w opisie, jako Grisza. Imię Grzegorz otrzymał w domu dziecka, gdy został ochrzczony, aby móc wyrobić mu dokumenty) rozmawiał z kustoszem, istnieje również wiele relacji innych świadków, którzy potwierdzają jego wersję wydarzeń. Jeśli ktoś chciałby zweryfikować informacje zawarte w tej książce, to z pewnością jest to możliwe.

piątek, 23 kwietnia 2021

[448] "Wystarczy chcieć" - J.B.Grajda

 

Opowiadania J. B. Grajdy wyróżniały się w przeróżnych antologiach na tle innych historii. Czytało się je szybko, przyjemnie, były dobrze napisane i ciekawe. Wielu czytelników z niecierpliwością czekało na coś dłuższego tej pisarki i w końcu została wydana jej powieść pt. „Wystarczy chcieć”. Zapowiadała się naprawdę interesująco, jednak czy taka właśnie była?

Patrycja Wysocka pracowała jako ekskluzywna escort girl. Jej życie było dokładnie zaplanowane. Kobieta żyła w dostatku, nie przejmowała się nikim ani niczym poza sobą samą i stroniła od mężczyzn, chyba że byli to jej klienci. Jednak pewnego dnia cały jej świat wywrócił się do góry nogami. Na progu mieszkania pojawili się policjanci z małą dziewczynką i oświadczyli, że to córka jej tragicznie zmarłej siostry, a od tej chwili jej podopieczna. Wraz z dzieckiem do jej życia wkroczyło też dwójka przystojnych mężczyzn: kurator – Norbert oraz doktor – Artur. Patrycja musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, która zwaliła jej się na głowę.

czwartek, 22 kwietnia 2021

[447] "Inni ludzie" - C. J. Tudor

 


C. J. Tudor to pisarka, o której było głośno już od momentu wydania przez nią pierwszej książki. Każda kolejna wzbudzała tak samo wielkie zainteresowanie i zachwyt jak poprzednia. Nie spotkałam się chyba z żadną negatywną opinią o twórczości autorki. W końcu postanowiłam sama sięgnąć po jej powieść i mój wybór padł na „Innych ludzi”. Czy i ja zakochałam się w piórze pisarki, jak miliony czytelników przede mną?

Gabe wracał właśnie do domu, kiedy w tylnej szybie stojącego przed nim auta pojawiła się twarz jego pięcioletniej córeczki, która bezgłośnie wyszeptała „tatusiu”. Tylko że Izzy powinna być teraz z matką w ich domu, a nie na autostradzie w aucie błagającym o wywóz na skup złomu. Po nieudanym pościgu Gabe zatrzymuje się w centrum handlowym i telefonuje na numer stacjonarny. Słuchawkę odbiera jednak obca kobieta, prosząc go, by jak najszybciej wrócił do domu. Tam dowiaduje się, że jego żona i córka zostały brutalnie zamordowane. Trzy lata później Gabe nadal jeździ autostradą i szuka żółtego, zdezelowanego auta, w którym po raz ostatni widział swoją córkę. Tylko on nie wierzy w śmierć dziewczynki i uparcie twierdzi, że błędnie zidentyfikowano zwłoki. Jednak dowody mówią co innego. Czy Gabe oszalał? A może jego dziecko żyje?

środa, 21 kwietnia 2021

[446] "Nieosiągalny" - Ewelina Nawara/ Małgorzata Falkowska



„Nieosiągalnego” autorstwa Eweliny Nawary i Małgorzaty Falkowskiej przeczytałam jeszcze przed jego premierą i całkowicie o nim zapomniałam przez przeprowadzkę powrotną do Szczecina. Na szczęście doskonale pamiętam, jakie emocje we mnie wywarła ta książka i dziś chciałabym się z Wami nimi podzielić.

William i Olimpia spędzili ze sobą zaledwie chwilę, spacerując ulicami Torunia. To wystarczyło jednak, by zapadli sobie w pamięć. Mężczyzna nie może o niej zapomnieć i pragnie kolejnego spotkania, jednak nie będzie ono łatwe do zrealizowania. Olimpia studiuje, a w wolnym czasie pracuje. Nad wszystkimi aspektami jej życia czuwa jej apodyktyczny ojciec. Stłamszona dziewczyna nie ma szans na realizacje swoich marzeń, jeśli nie pokrywają się z jego planami co do niej. Czy William doda jej sił, by w końcu postawiła się rodzicowi? A może coś innego pchnie ją w ramiona tajemniczego mężczyzny?

wtorek, 20 kwietnia 2021

[445] "Tuż za ścianą" - Louise Candlish



Z twórczością Louise Candlish miałam już okazję się spotkać dzięki jej poprzedniej powieści „Na progu zła”. Książka zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po kolejną pozycję tej autorki, czyli „Tuż za ścianą”.

Lowland Way to spełnienie marzeń większości ludzi. Przy tej podmiejskiej ulicy znajdują się przepiękne domy, sąsiedzi żyją w zgodzie, a dzieci mogą bezpiecznie bawić się na niej co niedziela jak za dawnych czasów, bowiem na te jeden dzień w tygodniu zostaje wyłączona z użytku. Jednak spokój mieszkańców burzy przyjazd Darrena i Jodie, którzy odziedziczyli jeden z budynków znajdujących się przy Lowland Way. Nowi za nic mają sobie dobre relacje z sąsiadami. Od razu zabierają się za hałaśliwy remont, do późna puszczają głośną muzykę, rozstawiają samochody na sprzedaż po całej ulicy. Żadne prośby i groźby nie przynoszą skutków, a mieszkańcy mają coraz bardziej dość kłopotliwych sąsiadów, którzy dosłownie i w przenośni spędzają im sen z powiek. Konflikt wisi w powietrzu, aż pewnego sobotniego ranka dochodzi do tragedii. Policja rozpoczyna śledztwo, podczas którego okazuje się, że niemal wszyscy mają coś do ukrycia.

[444] ‘’Ratownik” – Tomasz Mitra

 


Ostatnio pojawia się sporo książek opisujących jakieś zawody, często piszą je sami przedstawiciele konkretnej profesji. Uwielbiam czytać o takich rzeczach, bo dowiaduję się wielu ciekawych rzeczy, a to mnie oczywiście zadowala. Nie da się zrozumieć np. policjanta, gdy nie ma się okazji przekonać na własnej skórze, jak wygląda jego praca. Jednak opowieści zawarte w książkach bardzo często pozwalają mi chociażby trochę poznać pewne specyficzne elementy konkretnego zawodu.

Tym razem sięgnęłam po książkę ,,Ratownik” i jest to moja kolejna pozycja dotycząca jakiegoś zawodu. Oczekiwałam od niej chyba zbyt wiele. Po prostu mnie osobiście ciekawiły opisy jakiś specyficznych wyjazdów i tak dalej. Chciałam zobaczyć, z czym muszą mierzyć się ratownicy medyczni, bo już miałam okazję słyszeć trochę na ten temat. Od razu mogę napisać, że mam mocno mieszane uczucia, co do tej książki, bo moje oczekiwania były całkowicie inne.

W środku można oczywiście znaleźć opisy konkretnych sytuacji – interwencji przy wypadkach, zawałach czy bardziej dziwacznych wydarzeniach. Trudno ocenić jak wiele jest prawdy w słowach autora, ale wydaje mi się, że trochę rzeczy wyolbrzymił. To chyba książka, którą trzeba interpretować i zastanowić się nad ukrytym sensem. Na pewno jest kontrowersyjna i do pewnego momentu czułam się lekko zdenerwowana. Kilka razy patrzyłam, czy aby na pewno autor jest ratownikiem medycznym, a i sama książka została objęta patronatem przez poważniejszą instytucję niż portale internetowe czy gazety typu ,,Fakt”.

sobota, 17 kwietnia 2021

[443] ‘’Rytm zagubionych serc” – Karolina Rudnik



Obiecałam sobie czytać dużo powieści polskich autorek, zwłaszcza tych debiutujących. Jak widać realizuje swój cel i już na swojej półce czekają kolejne książki, których autorami są Polacy. Dzięki zbieraniu materiałów do pracy licencjackiej uświadomiłam sobie wiele mechanizmów rynkowych i tym bardziej dostrzegłam wszystkie trudy, z którymi muszą się mierzyć autorzy. To tym bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że powinnam dawać szansę pisarzom polskim, nawet jeśli istnieje duże prawdopodobieństwo, że większością książek się zawiodę. Na razie jednak trafiałam na same ciekawe powieści i oby tak dalej.

Łucja zatraca się w imprezach i używkach, które pozwalają jej chociażby na chwilę zapomnieć o dramatach z przeszłości. Ciężko jest jej poradzić sobie z tym, co ją spotkało, ponieważ nie ma odpowiedniego wsparcia, a w domu zmaga się z napiętą sytuacją. Wszystko się zmienia, gdy poznaje na imprezie pewnego mężczyznę. Kamil nie jest typem, który lubi pakować się w związki. Właśnie próbuje uwolnić się od swojej byłej dziewczyny. Gdy spotyka Łucję zaczyna czuć, że ta znajomość może przekształcić się w coś więcej niż tylko przelotny romans. Kamil obawia się jednak, że jego przeszłość może zniszczyć rodzącą się relację.

Rzeczą, która mnie trochę… denerwowała? Może to zbyt agresywne słowo, ale w tej chwili inne nie przychodzi mi niestety do głowy. Wracając do kwestii jedynej wady, którą dostrzegłam… Chodzi o to, że autorka praktycznie w każdym rozdziale zawierała informację o trudnej przeszłości obojga bohaterów. Ciągle przewijały się te słowa, ale bardzo długo autorka nie wyjawiała chociażby strzępka informacji. To sprawiło, że ciągle byłam ciekawa tego, co skrywają bohaterowie, napięcie bez wątpienia zostało zbudowane i to oczywiście jest zaletą. Jednak z tym wszystkim wiąże się inna istotna kwestia.

wtorek, 13 kwietnia 2021

[442] "Zawalcz o mnie" - Corinne Michaels

 


„Wróć do mnie” to książka, która podbiła moje serce niemal od pierwszych stron. Od razu po jej skończeniu, sięgnęłam po kontynuację zatytułowaną „Zawalcz o mnie”. Drugi tom opowiada historię Declana i Sydney. Końcówka poprzedniej części bardzo mnie zainteresowała, bo nawiązywała bezpośrednio do tej i podsyciła moją i tak dużą ciekawość.

Declan jest najstarszy z czterech braci Arrowood i to on zawsze brał za nich odpowiedzialność, kiedy ich ojciec leżał pijany i niezdolny do niczego. Od lat spotykał się ze swoją miłością z dzieciństwa i wspólnie planowali niebawem się pobrać. Jednak wypadek spowodowany przez starego Arrowooda odbił swoje piętno na młodym wówczas chłopaku, który opuścił zarówno Sugarloaf jak i swoją ukochaną. Po ośmiu latach wraca, by dopełnić warunki testamentu. Sydney za wszelką cenę stara się go unikać, jednak los ma wobec nich inne plany.

[441][PRZEDPREMIEROWO] "Mala M." - Paulina Świst/ Lilka Płonka

 


Za twórczość Pauliny Świst zabieram się już od bardzo dawna. Czytałam mnóstwo pozytywnych opinii o jej książkach, a z każdą kolejną miałam coraz większą ochotę po którąś z nich sięgnąć. W końcu w moje ręce trafiła „Mala M.” napisana we współpracy z Lilką Płonką i właśnie tak rozpoczęła się moja przygoda z tymi autorkami.

Jedna impreza u najlepszej przyjaciółki może nieźle namieszać w życiu. Mala przekonała się o tym na własnej skórze, kiedy wpadła w oko prawdziwemu bogu seksu. W pół godziny doznała większych rozkoszy niż przez całe swoje ponad trzydziestoletnie życie. Jednak kobieta budzi się następnego dnia w swoim domu i nie ma pojęcia, kim był niebieskooki nieznajomy. Na jego miejsce za to pojawia się jej szarmancki, uroczy i miły sąsiad. Obaj mężczyźni namieszali jej w głowie, jednak jej problemy z nimi są niczym w porównaniu z tym, z czym musi mierzyć się jej przyjaciółka Zuzanna.

[440] "Wróć do mnie" - Corinne Michaels

 


Nie będę kłamać. „Wróć do mnie” zainteresowało mnie przede wszystkim okładką. Koło takiego przystojniaka nie można przejść przecież obojętnie! Nawet nie przeczytałam opisu, ale wiedziałam, że to coś, co koniecznie muszę mieć w swojej kolekcji. Przeczucie mnie nie myliło, a pierwszy tom nowej serii Corinne Michaels pomógł mi przeżyć tydzień makabrycznego przeziębienia.

Connor wyjeżdżając z Sugarloaf, przysiągł sobie wrócić tu tylko raz i to na chwilę – na pogrzeb ojca. Kiedy osiem lat później dostaje informację, że stary Arrowood odszedł już z tego świata, jedzie do znienawidzonego miejsca, by dokonać ostatnich formalności, a następnie sprzedać rodzinną farmę. Na miejscu staje twarzą w twarz z aniołem, z którym spędził najlepszą noc swojego życia tuż przed opuszczeniem rodzinnej wsi. Od tego czasu nie mógł zapomnieć o kobiecie nawiedzającej go w snach. Nie znał nawet jej imienia. Teraz, kiedy ją w końcu odnajduje, okazuje się, że jest mężatką i matką. Na domiar złego notariusz informuje go, że przez najbliższe sześć miesięcy będzie także jego sąsiadką, bowiem ojciec postanowił zakpić ze swoich synów nawet zza grobu. Według testamentu prawa do farmy wartej miliony otrzymają dopiero, kiedy każdy z nich zamieszka na niej przez pół roku. Jednak czy to aby na pewno złośliwość starego człowieka? A może ostatnia próba uratowania synów przed ich uporem i nienawiścią?

[439] "W zamknięciu" - Kate Simants

 


Kocham thrillery psychologiczne, niestety już dawno nie przeczytałam takiego, który wbiłby mnie w fotel i nie dał o sobie długo zapomnieć. Kiedy w moje ręce trafił debiut Kate Simants – „W zamknięciu” – po cichu liczyłam, że może okaże się czymś rewelacyjnym. Niemniej starałam się podejść do niego z rezerwą, bo w końcu jest to pierwsza powieść napisana przez byłą dziennikarz śledczą. Czy mój dystans okazał się przydatny? A może książka całkowicie mnie oczarowała?

Ellie Power mogłaby uchodzić za zwykłą dziewiętnastolatkę. Ma dobre relacje z matką, jej partnerem  jest kochający, odpowiedzialny chłopak, a sama dziewczyna sprawia wrażenie spokojnej, sympatycznej nastolatki. Jednak pod osłoną nocy Ellie zmienia się nie do poznania. Wpada w furię, zachowuje się nieprzewidywalnie i staje się niebezpieczna. Jej matka – Christine – starała się przez lata opanować dziewczynę, jednak jedyną metodą, by zapewnić im obu bezpieczeństwo okazało się być zamykanie na klucz do sypialni Ellie. Ten sposób sprawdza się przez wiele lat, jednak pewnego razu zawodzi. Dziewiętnastolatka budzi się i z przerażeniem spostrzega, że zamek został wyłamany od środka, w kącie pokoju leżą brudne ubrania, a na skórze znajduje ślady jakby po drucie. Na domiar złego jej chłopak ginie bez śladu. Co stało się tej nocy? Koszmar sprzed lat powraca i to ze zdwojoną siłą.

poniedziałek, 12 kwietnia 2021

[438][PRZEDPREMIEROWO] "Naomi" - Kinga Litkowiec

 


„Naomi” to powieść, która miała swoje początki w antologii opowiadań „Grzeszne święta”. To tam, w opowiadaniu „Zabójcza pomyłka”, po raz pierwszy poznajemy głównych bohaterów. Wielu czytelników bardzo ucieszyło się, że autorka postanowiła dać swoim postaciom osobną powieść i długo czekali na jej wydanie. Ja oczywiście musiałam dowiedzieć się o opowiadaniu dopiero w drugiej kolejności, inaczej nie byłabym sobą. Na szczęście można czytać obie historie w różnej kolejności.

Naomi Lorenz miała zginąć z rąk płatnego zabójcy, ale Mateo Terron z nikomu nieznanych pobudek postanowił darować jej życie, Niestety zleceniodawca morderstwa dowiedział się o zdradzie mężczyzny i wówczas zaczęły się problemu. Już wtedy oboje wpadli w poważne kłopoty, jednak te pogłębiły się z chwilą, kiedy na scenę wkroczył Zachary Morozow – bezwzględny boss rosyjskiej mafii. Jak potoczą się losy pary, której relacja zaczęła się w dość nietypowych warunkach?

[437] "Underground" - Agata Suchocka



Kiedy pierwszy raz usłyszałam o książce Agaty Suchockiej „Underground” i przeczytałam jej opis, miałam co do niej bardzo mieszane uczucia. Wcześniej miałam już do czynienia z twórczością autorki. Jej dylogia „Daję ci wieczność” wzbudziła wiele kontrowersji wśród czytelników. Także ja nie do końca wiedziałam, co o niej myśleć. Niemniej zaintrygowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po nową powieść autorki, gotowa na rozterki, jakie miewałam wcześniej przy jej książkach.

Bywalcy undergroundu to za dnia wzorowi obywatele. Byli wśród nich studenci, bogaci przedsiębiorcy, ludzie sukcesu na szczycie swojej kariery. Jednak nocami odziani w skórę, lateks i ćwieki odurzeni alkoholem i narkotykami, oddawali się swoim najmroczniejszym rządzom w klubach dostępnych tylko dla wtajemniczonych. Jedną z takich osób była psychotyczna Marla. Jej życie zamieniło się w pasmo nocy wypełnionych zabawa oraz dnia pełnych pracy i sztucznych uśmiechów. Kobieta sama nie wie, kiedy jej świat tak bardzo się zmienił. Teraz otacza się równie zwariowanymi ludźmi, co ona, którzy ciągną ją w dół za sobą. Czy uda jej się wyrwać z błędnego koła i naprawić swoje życie na tyle, by normalnie funkcjonować i stworzyć prawdziwy związek?

sobota, 10 kwietnia 2021

[436] ‘’Czy to normalne? Seks, związki i statystyka” – Chrisanna Northrup, Pepper Schwartz, James Witte

 


Statystyki polubiłam dzięki podjęciu studiów na takim, a nie innym kierunku. Oczywiście ich przeglądanie i tworzenie nie jest dla mnie przykrym obowiązkiem, bo sama nadprogramowo często otwieram różne strony, aby zobaczyć, jak kształtuje się dany problem. To bez wątpienia taka moja skryta pasja i dzięki temu jest mi znacznie lepiej zobrazować sobie wiele rzeczy. Nie będę kłamać, że nie czekam na opracowanie obecnie trwającego spisu powszechnego, bo te dane na pewno będą szalenie interesujące i zestawie je sobie z wynikami sprzed dziesięciu lat. Moje uwielbienie do statystyk sprawiło, że sięgnęłam po książkę ,,Czy to normalne?”.

Niewątpliwą zaletą tej książki są autorzy. Dwoje z nich jest socjologami z doświadczeniem, a to pozwoliło mi sądzić, że robione badania były poprawne pod względem metodologicznym, że były sensowne i przemyślane. To ważne zwłaszcza, że prowadzono je na naprawdę szeroką skalę i trzeba było poświęcić im naprawdę dużo pracy. Samo opracowanie wyników to też ważna kwestia i cieszę się, że odpowiednie osoby nad tym czuwały.

Zacznę od omówienia atrakcyjności przekazu. Na szczęście wnętrze to nie tylko suchy tekst, a więc całość jest podzielona na wiele działów, rozdziałów i innych fragmentów, które dotyczą różnych rzeczy czy tematów związanych z konkretnym pytaniem zadawanym respondentom. Dodatkowo takim stałym elementem są wykresy, które przybierają ciekawe formy, a nie tylko słupków i koła. Na to można spojrzeć w różny sposób. Taki graficzny sposób przedstawienia danych na pewno będzie atrakcyjny dla części czytelników, ale osoby związane z analizą danych mogą narzekać na małą przejrzystość i tak dalej. Ja jednak pamiętam, że to książka skierowana do masowego odbiorcy i musi czymś zaciekawić.

czwartek, 8 kwietnia 2021

[435] ‘’Opowieści: Białe noce, Cudza żona, Sen wujaszka, Krokodyl” – Fiodor Dostojewski

 


Klasyka nie przez wszystkich jest lubiana i doskonale rozumiem to podejście. Sama do pewnego czasu wręcz brzydziłam się tymi wszystkimi Mrożkami, Dostojewskim czy Orzeszkowymi. To oczywiście wynika z tego, że szkolne omawianie lektur nie miało w sobie nic przyjemnego, było obowiązkiem, a brak znajomości najmniejszego szczegółu nauczycielka kwitowała słowami: ,,nie przeczytałaś!”. Jeśli ktoś z Was wie, o co chodzi z rodzynkami i ich ilością w ,,Lalce”, to dajcie mi znać, bo dalej nie wiem za co kilka lat temu dostałam jedynkę z odpowiedzi.

Wydawnictwo MG wydaje wiele klasyków w przepięknej szacie graficznej, a także z twardą oprawą. Podoba mi się ich polityka i swego rodzaju poszanowanie wobec tak zacnych dzieł. O swoim uwielbieniu do rosyjskiej prozy chyba nie miałam jeszcze okazji pisać, ale to miłość dość świeża i nowa. Tym razem miałam okazje przypomnieć sobie pewne opowiadania, ale też poznać nowe. Prawda jest taka, że Dostojewskiego mogę czytać po kilka razy i zawsze w tych powieściach lub opowiadaniach udaje mi się doszukać czegoś nowego.

W środku książki pojawiają się cztery opowiadania – trzy krótkie, a jedno sporo dłuższe. Nie chcę tutaj dyskutować na temat tego, co autor mógł zrobić lepiej, bo to nie ma najmniejszego sensu. Dostojewski tego nie przeczyta, a ja nie mam w zwyczaju komentować klasyków właśnie w ten sposób. Wolę pisać o uczuciach i emocjach.

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

[434] ‘’Obiecaj, że wrócisz” – Beata Majewska

 


Z twórczością Beaty Majewskiej miałam styczność już wielokrotnie, więc z przyjemnością sięgam po kolejne jej powieści. Serię ,,Zapomnij, że istniałem” znam oczywiście od początku i zdaję sobie sprawę, że już trochę minęło od premiery ostatniej części. Mam jednak nadzieję, że swoją recenzją zaintryguję kilka osób, które zapoznają się z całą serią lub przypomną sobie o jej kolejnym tomie. Oczywiście już na wstępie wypada zaznaczyć, że należy rozpocząć czytanie od pierwszej książki, ponieważ inaczej będzie trudno się połapać w wydarzeniach.

Przeszłość Bruna z pewnością mocno wpłynęła na jego dorosłe życie. Gdy był chłopcem, jego ojciec został zastrzelony w trakcie awantury, która kompletnie go nie dotyczyła, to był po prostu przypadek, że znalazł się w nieodpowiednim miejscu. Policja nie wykazuje się zainteresowaniem, więc to Bruno w przyszłości stawia sobie za cel dopadnięcie wszystkich odpowiedzialnych za tragedię z dzieciństwa. Mężczyzna jednak jest również uwikłany w kontakty z mafią, co sprawia, że pewnego dnia przyjmuje pod swój dach młodą Rosjankę, którą musi ukrywać. Bruno nie spodziewa się, jak obecność Wiery odmieni jego życie. Tylko czy on potrafi się w nim odnaleźć? Czy uda im się pokonać wszystkie problemy? Przecież Wiera jest uwikłana w poważną grę między dwoma mafiosami, którzy z pewnością nie odpuszczą.

Zaczęłam mieć wrażenie, że z serii tej robi się już lekka telenowela. Na szczęście w ,,Obiecaj, że wrócisz” autorka nie wprowadzała zbyt wielu nowych wątków czy bohaterów. Skupiła się raczej na wyjaśnieniu pewnych elementów, które zostały już poruszone wcześniej. Na pewno udało mi się poznać historię dość ciekawych postaci, jakimi byli Bruno i Wiera. Oczywiście cała książka nie jest poświęcona tylko im. Cieszę się, że autorka powróciła również do bohaterów, których miałam okazje polubić, gdy czytałam poprzednie części.

sobota, 3 kwietnia 2021

[433] ‘’Migracje” – Charlotte McConaghy

 


Niewiele książek jest w stanie mnie wzruszyć i doprowadzić do łez. Czytam już naprawdę wiele lat i pamiętam dwie powieści, które sprawiły, że naprawdę płakałam. Właściwie to rzadko jestem nawet wzruszona, bo aż tak łatwo się nie smucę. Autor musi naprawdę doskonale pisać, poruszać trudne dla mnie tematy i oddać się im w pełni, a to teraz jest bardzo rzadkie. Żałuję, że nie ma więcej książek podobnych do ,,Migracji”. A może inaczej… Pewnie gdzieś są, ale jeszcze nie trafiły w moje ręce, chociaż mam nadzieję, że będę miała okazję je odnaleźć i przeczytać.

Franny po ciężkich przeżyciach rusza w podróż do odległej Grenlandii. Chce prześledzić drogę migracji rybitw popielatych, ale ma także drugi cel, znacznie dla niej ważniejszy i jest w stanie poświęcić wszystko, aby dotrzeć do celu. Udaje się jej przekonać kapitana statku, aby pozwolił jej wejść na pokład i nawet namawia go na zmianę trasy. To podróż ważna dla Franny, ale załoga statku również jest zdeterminowana, aby w końcu złowić ryby, których jest w oceanach coraz mniej.

Nigdy żadna książka nie sprawiła, że czułam się taka… bezsilna. Sama już nie wiem, od czego powinnam zacząć tę recenzję, bo emocje jeszcze nie opadły. Autorka potrafiła przedstawić historię, która jest jednocześnie przerażająca i smutna. Słowami oczarowała moją duszę i nie potrzebowała żadnych skomplikowanych konstrukcji. Melancholię i tajemniczość czuć od samego początku, od razu ma się wrażenie, że Franny wiele przeszła, że życie ją mocno poturbowało. Sam sposób jej myślenia jest już zaskakujący, ale jednocześnie dla mnie był zrozumiały, jej determinacja była imponująca i determinująca.

piątek, 2 kwietnia 2021

[432] ‘’W płomieniach. Cztery żywioły. Tom 1” – Magdalena Szponar

 


Muszę przyznać, że do niektórych książek bez wątpienia przyciągają mnie okładki. Nie jestem fanką gołych klat albo par w namiętnym uścisku, bo tego jest już dużo, nawet zbyt wiele i czuję przesyt. Dlatego zawsze zwracam uwagę na emocje i przekaz płynący właśnie z obrazka umieszczonego na okładce. Do książki ,,W płomieniach” przekonały mnie piękne ciepłe kolory, skryta twarz mężczyzny z okładki oraz dobrze wyeksponowany tytuł, który super wpasował się w całość i nie stanowi czegoś odrębnego i bezsensownego. Goła klata to tylko tło, bo wzrok najbardziej przyciąga coś całkowicie innego – emocje i pewna tajemniczość.

Rafał jest strażakiem, który nie boi się wyzwań, bardzo często nie słucha swoich dowódców, przez co już niejednokrotnie miał problemy. Jego swego rodzaju igranie z ogniem sprawia, że udaje mu się uratować z płonącego mieszkania młodą kobietę. Marta poznaje swojego wybawcę i bohatera, ale nawet nie spodziewa się, że znajomość ta przerodzi się w gorący romans. Młodej kobiecie zacznie zależeć na tej relacji, ale czy Rafał jest zdolny do miłości, szczerości i pełnego oddania? W końcu do tej pory w pełni zadowalał się przygodnym seksem i unikał za wszelką cenę wchodzenia w związki.

Wybrałam tę książkę, bo oczarowała mnie okładka, ale od razu domyśliłam się, że będzie ona o strażaku. To dla mnie całkowita nowość, ponieważ nie miałam jeszcze okazji czytać romansu z takim motywem przewodnim. Poczułam się mocno zaintrygowana, a że autorka debiutuje, chciałam dać jej szanse, zgodnie ze swoimi zasadami mówiącymi o wspieraniu pisarzy, którzy dopiero wchodzą na ten trudny rynek.

czwartek, 1 kwietnia 2021

[431] ‘’Wieczór w raju” – Lucia Berlin

 


Często mam ochotę na książkę, która jest wyjątkowa – nie romans, nie kryminał i nie literatura faktu. Chcę czytać literaturę piękną, ale tą współczesną, bo ciekawi mnie punkt widzenia autorów w stosunku do pewnych spraw. Książki takie również skłaniają mnie do refleksji i wymagają ode mnie większego skupienia niż zwykła powieść. Warto czasem nawet samemu sobie wymyślać takie wyzwania.

Książce tej poświęciłam sporo czasu, ale nie dlatego, że jest nudna. Po prostu taki system sobie opracowałam, bo potrzebowałam odpowiedniego nastroju do czytania i czasu na refleksje, a tego ostatnio często mi brakuje. Książka ta jest zbiorem różnych opowiadań, więc spokojnie mogłam poznawać po jednym i tak właśnie robiłam. To była taka uczta dla mnie i mojej wewnętrznej wrażliwości.

Nie mówię, że przedstawione treści są łatwe i przystępne dla każdego. Prawda jest taka, że autorka nie pisze wprost, ale pozostawia czytelnikowi pole do wyobraźni, wiele rzeczy trzeba rozszyfrować i zrozumieć. Mi to nie przeszkadzało, bo właśnie tego oczekiwałam od tej książki. Urzekła mnie pozorna prostota wszystkich przedstawionych historii, ale doskonale zdawałam sobie sprawę z ich swego rodzaju drugich dnach.

wtorek, 30 marca 2021

[430] ‘’Obiad z Bondem” – Agnieszka Lingas-Łoniewska

 


Agnieszka Lingas-Łoniewska zawsze mnie zaskakuje i uwielbiam jej twórczość, która jest bardzo różnorodna. Gdybym miała określić jej styl jednym słowem to wybrałabym – romans. Jej książki jednak wzbudzają różne, często skrajne, uczucia. ,,Skazanych na ból” zapamiętałam jako wyciskacz łez, seria ,,Zakręty losu” to dla mnie taka nowoczesna saga rodzinna, a znów ,,Bezlitosna siła” to w mojej ocenie cykl swego rodzaju erotyków. Wydaje mi się, że każdy znajdzie coś dla siebie wśród książek tej autorki i to jest naprawdę świetne.

Eliza musi pogodzić się z tym, że wszyscy jej współlokatorzy rozeszli się w swoje strony, ale to nie znaczy, że ich kontakty się urwały. Ta samotność jej nie przeszkadza, do czasu. Ktoś włamuje się do jej mieszkania, a z pomocą przychodzi jej komisarz Jacek, którego już miała okazję poznać. Między nimi panuje napięta atmosfera, ale Eliza zgadza się, aby mężczyzna u niej zamieszkał, ponieważ to pozwoli czuć się jej bezpiecznie, w końcu jest on jej Bondem. Czy uda im się wyjść poza relację koleżeńską?

Elizę i Jacka miałam okazję już poznać przy okazji czytania ,,Kolacji z Tiffanym”, ale oni raczej stanowili postacie drugoplanowe. Teraz jednak poznałam ich znacznie lepiej i szczerze mogę powiedzieć, że autorka potrafi fenomenalnie kreować swoich bohaterów. Zawsze są złożeni, mają jakąś realnie wyglądającą przeszłość i wpasowują się do fabuły, a wręcz stanowią z nią jedną całość. Eliza i Jacek z pozoru są dwoma różnymi charakterami, ale podoba mi się to, jak autorka buduje między nim pewne napięcie i sprawia, że zaczynają się dopełniać.

czwartek, 25 marca 2021

[429] ‘’Apteka pod Złotym Moździerzem. Obca” – Lucyna Olejniczak

 


Już na wstępie muszę zaznaczyć, że nie znam innych powieści z tej serii, a jest ich podobno kilka. Oczywiście zdawałam sobie z tego sprawę momencie podjęcia się recenzji, ale też doczytałam się informacji, że ,,Obca” to właściwie prequel, więc ze spokojem sięgnęłam po tę pozycję. Lubię powieści z historią w tle, więc trochę się dziwię, że wcześniej nie słyszałam o tej serii. Na szczęście przede mną jeszcze dużo czasu, który mogę przeznaczyć na uzupełnianie zaległości, bo na rynku wydawniczym ewidentnie brakuje mi właśnie takich książek.

Epidemia cholery sprawia, że ciężarna kobieta znajduje się na wsi pilnowanej przez wojsko i otoczonej kordonem sanitarnym. Postanawia uciec, bo tylko w ten sposób może uratować siebie i swoje dziecko. Trafia do klasztoru, gdzie rodzi córkę i postanawia ją wychować w otoczeniu sióstr zakonnych, gdzie obie są bezpieczne. Magda rośnie, staje się młodą kobietą i trzeba podjąć decyzję o jej dalszym życiu. Jedno jest pewne – nie nadaje się na zakonnicę, jej powołaniem jest życie rodzinne i pomoc ludziom. Dziewczyna przeprowadza się do Krakowa, gdzie zaczyna pracować w sklepie, a następnie pomagać pewnemu lekarzowi z pacjentami. To również czas pierwszych zauroczeń oraz rozczarowań. Czy uda jej się zyskać szczęście i spełnić wszystkie marzenia?

Sagi rodzinne są bez wątpienia świetne i lubię je czytać, ale mają jedną istotną wadę – wielotomowość. Problem ten wydaje się nieistotny w przypadku serii, które są nieco starsze i już zakończone, ale te należące do nowości rzadko trafiają w moje ręce. Po prostu nienawidzę czekać, ale na szczęście ,,Apteka pod Złotym Moździerzem” ma już całkiem sporo części, które są dostępne i znajdują się w zasięgu mojej ręki.

wtorek, 23 marca 2021

[428] ‘’Pięć stawów. Dom bez adresu” – Beata Sabała-Zielińska

 


Nie mieszkam typowo w górach, ale bardzo blisko nich i nie muszę przebywać wielogodzinnej drogi, aby móc je zobaczyć. Mimo wszystko nigdy nie miałam okazji odwiedzić ,,Pięciu stawów”, co napawa mnie wstydem. Zawsze moim marzeniem było chodzenie po górach, ale wiele stało mi na przeszkodzie i nie miałam na tyle mocnego charakteru, żeby walczyć ze swoimi słabościami. Mam jednak wielką nadzieję, że już niedługo odwiedzę wszystkie miejsca, które marzą mi się od lat.

O górach i himalaistach mam całą masę książek i uwielbiam je. Od dawna pasjonuję się taką tematyką, więc tym bardziej musiałam sięgnąć po ,,Pięć stawów”, ponieważ z opowieści znam to schronisko, ale wiele aspektów jego działalności nadal pozostawało dla mnie niewiadomych. Jak docierają tam dostawy? Jaka jest jego przeszłość? Co się tam dzieje w sezonie i poza nim? Śmiało mogę powiedzieć, że książka ta rozwiała moje wątpliwości.

Książka ta jest właściwie dość wielką księgą, ale to w moim odczuciu w ogóle nie stanowi wady. Jest to obszerna pozycja, starannie opracowana i wykonana w sposób zwracający uwagę. Doceniam trud, który włożyła autorka w stworzenie tej książki, ponieważ moim zdaniem jest ona bardzo wyjątkowa i to z kilku względów, które rozwinę w dalszej części tej recenzji.

piątek, 19 marca 2021

[427] ‘’Pragnienia” – Ilona Gołębiewska

 


Książka ta chwilę czekała na swoją kolej, bo albo nie miałam weny czytelniczej, albo brakowało mi czasu, albo po prostu miałam ochotę na całkiem inny gatunek. Oczywiście zawsze żałuję tej swojej dziwnej przypadłości odkładania na później powieści, które są dobre i wprawiają mnie w zachwyt. Postanowiłam być bardziej konsekwentna, nadrobić wszystkie zaległości i być na bieżąco, a nie ulegać swoim dziwnym słabościom. I po tym lekko przydługim wstępie zapraszam Was na recenzję świetnej książki!

Janek spełnia się jako kapitan drużyny koszykarskiej i ma szczęście wychowywać się w rodzinie pełnej miłości. Ma wsparcie rodziców, którzy są z niego dumni, gdy dowiadują się, że ma szansę na karierę w stanach zjednoczonych. Jego plany jednak legną w gruzach, ponieważ Janek uczestniczy w strasznym wypadku samochodowym, który odbierze mu nadzieję na wszystko. Wiktoria pracuje w firmie ojca, ale nie wiedzie szczęśliwego życia. Problemy rodzinne sprawiają, że nie chce wracać się jej do domu, a jednocześnie uwikłana jest w toksyczny związek, który odbiera jej energię. Co się stanie, gdy Janek i Wiktora się spotkają? Czy uda im się porozumieć skoro tak wiele ich dzieli, a tak mało łączy?

Trochę obawiałam się tej książki, ponieważ opis niewiele mówi, a ja coś sobie wkręciłam i byłam przeświadczona, że ,,Pragnienia” to będzie taki mdły romans. Miło się zaskoczyłam i to w wielu aspektach. Oczywiście fabuła opiera się na różnego rodzaju uczuciach, więc jest to książka mega emocjonalna, ale wszystko naturalne z umiarem, inne wątki również się pojawiały i stanowiły doskonałe dopełnienie.

wtorek, 16 marca 2021

[426] '’Mężczyźni w potrzasku” – Kazimierz Kyrcz Jr.

 


To kolejna książka tego autora, którą mam okazję przeczytać. Oczywiście mam na myśli serię ,,Kuba Szpikulec”, dość specyficzną propozycję wymykającą się zasadom, które znam z podobnych powieści. Ciężko było mi się przekonać do tego stylu, ale w końcu przywykłam i nawet zaczęłam się cieszyć z tej odmienności. Mam sporo tematów do przemyśleń i analizy, ponieważ nawet kilka dni po przeczytaniu dalej mam mieszane uczucia i nie jestem pewna, jak mam ocenić tę książkę oraz całą serię w ogóle.

Bednarski długo nie cieszy się z awansu na nadkomisarza, bo w nagrodę obejmuje szefostwo w Archiwum X. Wydawałoby się, że rozwiązywanie starych spraw to praca stosunkowo przyjemna, ale nie jest tak w sytuacji, gdy podwładnymi są policjanci o niskiej inteligencji. Ich zadaniem jest dokładne przyjrzenie się sprawie samobójstwa nastolatka sprzed lat. Wszystkie dowody wskazywały na to, że nikt mu nie pomógł, ale jego rodzice mają inne zdanie na ten temat. Jednak nie wszyscy chcą, aby prawda wyszła na jaw.

Naprawdę mam mieszane uczucia, co do tej książki i jej formy. Z jednej strony lubię wszystko ,,inne”, ale też zwracam uwagę na wiele różnych aspektów, które powinny charakteryzować książkę. Oczywiście to wszystko jest subiektywne, bo przecież każdy ma inne wymagania i potrzeby. Dlatego postaram się możliwie jasno wszystko opisać, ponieważ być może ktoś ma podobny gust do mojego.