wtorek, 2 czerwca 2020

[219] [PRZEDPREMIEROWO] ‘’Dwie drogi” – K.A. Figaro




To już czwarta część serii opowiadającej o losach Łucji i Dymitra. Muszę przyznać, że jestem zszokowana tym, ile kontynuacji pisze autorka i ciągle mam nadzieję, że to kiedyś się skończy. Dlaczego? Chociaż ważniejszym pytaniem będzie chyba – po co to czytam? Chyba czuję się lekko przywiązana do tej historii, ale ona taka właśnie jest… Wciągająca niczym telenowela albo jakiś tasiemiec. To z tego powodu ciągle zagłębiam się w powieści z tej serii i nie uwolnię się od nich póki autorka definitywnie nie zakończy tej historii.


Łucja nadal mieszka w Hiszpanii i jest jej tam naprawdę dobrze, a także czuje się bezpiecznie. Postanawia również dopuścić do siebie uczucie i zaufać Alexowi, który o nią zabiega. Przeszłość ciągle odbija się na ich życiu, ale potrafią sobie z nią radzić i nie boją się przyszłości. Jednak jedna informacja sprawia, że wszystko się zmienia… Dymitr natomiast stacza się coraz bardziej, nie zdaje sobie sprawy z tego, że swoim zachowaniem nie krzywdzi tylko siebie, ale również nieliczne osoby, którym jeszcze na nim zależy. Czy Łucja odzyska spokój, którego tak bardzo pragnie od wielu lat? Czy Dymitrowi uda się ją odnaleźć i zniszczyć jej szczęście?

Muszę przyznać, że książka ta zaczęła się dość obiecująco. Poprzednie części były napisane dość słabo, było dużo kolokwializmów, które biły po oczach, brakowało mi opisów i całość skupiała się głównie na dialogach. Tym razem jednak to się zmieniło i od razu dostrzegłam, że ,,Dwie drogi” są znacznie lepiej napisane i od razu z lepszym nastawieniem przystąpiłam do czytania tej książki. Cieszę się, że autorka nie odpuściła do samego końca i utrzymała poziom stylistyczny.

Autorka niezmiennie pozostała przy narracji w pierwszej osobie, co na pewno jest logiczne skoro ,,Dwie drogi” są kolejną częścią serii pisanej tak od samego początku. O wydarzeniach opowiada głównie Łucja i Dymitr, którzy prowadzą oddzielne życie w różnym państwach, więc to jasne, że informują czytelników o swoich losach. Uważam jednak, że autorka tym razem lekko przesadziła, bo oddała również kilka rozdziałów innym bohaterom, co uważam za lekko zbędne i wprowadzające sporo zamieszania.


Łucja nadal jest bohaterką, którą dość ciężko mi polubić i to chyba nigdy się nie zmieni. Oczywiście widzę progres, jaki zrobiła na przestrzeni lat i na pewno zmieniła się na lepsze, ale jednak nadal zachowuje się bardzo impulsywnie i irracjonalnie, co tylko potęguje jej problemy życiowe. Chociaż z drugiej strony podziwiam determinacje autorki, która już na samym początku postanowiła wykreować bohaterkę bardzo chaotyczną i uznała, że o ile pewne zachowania zmieniają się w ludziach na przestrzeni lat, to pewne elementy zostają z nami już na zawsze.

Nie myślałam, że jeszcze bardziej można skomplikować życie dwojga ludzi, którzy osiągnęli chyba już całkowite dno. Autorka jednak wprowadziła kolejne urozmaicenia w postaci ciosów od losu i muszę przyznać, że wszystko stało się jeszcze większą telenowelą. Mimo wszystko, jest to bez wątpienia wciągające, przynajmniej w moim odczuciu. To lekka, dynamiczna i pełna akcji historia, która jest momentami irracjonalna, ale nauczyłam się nie zwracać uwagi na takie szczegóły.

Odniosłam też wrażenie, że autorka pisała tę książkę trochę z przypadku i bez większego pomysłu na fabułę. Tak jakby zapisywała wszystko, co przyjdzie jej na myśl, więc ogólnie w całej powieści dzieje się naprawdę dużo, ale też dzięki temu czyta się to szybko. Brakowało mi jednak trochę zwięzłości w tym wszystkim i rozwinięcia niektórych wątków, bo tam wszystko się działo szybko i równie szybko kończyło. Niby całość jest logiczna, ale niezbyt skomplikowana i brakowało mi większych emocji.

Były momenty lekko smutne i nawet się wzruszyłam, co bez wątpienia mogę uznać za zaletę tej powieści. Nie ma w niej już tylko opisów godnego pożałowania zachowania Dymitra, które wręcz mnie degustowało, tym razem zaszła w nim lekka zmiana. Oczywiście nadal jest on zimnym mężczyzną, który nie pozwala sobie na szczęście, ale pewne wydarzenia zmieniły go na lepsze. Przynajmniej już nie musiałam pomijać rozdziałów, w których był narratorem, jak to robiłam przy okazji poprzedniej części, którą uważam za zdecydowanie najsłabszą z serii.

,,Dwie drogi”, to książka, której naprawdę się obawiałam, bo mam różne przeżycia związane z serią opowiadającą o zawiłych losach Łucji i Dymitra. Chociaż widzę w tych książkach sporo wad i z pewnością nie są moimi ulubionymi, to autorka wykreowała takie postacie i sytuacje, że po prostu wciągnęłam się w tę telenowelę i chętnie poświęcam kilka godzin, aby zapoznawać się z nowymi książkami z tego cyklu. Naprawdę mam ogromny problem i nie wiem, co myśleć o tej powieści (oraz innych), ale z pewnością nie będę Wam odradzać ich poznania. Może i Wy wciągniecie się te historie tak intensywnie, jak ja?



PREMIERA: 3 CZERWCA 2020

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Llipstick Books

Patrycja

24 komentarze:

  1. Ostatnio ciągle widzę książki z tej serii i chyba najwyższy czas zerknąć, czym się ludzie tak zachwycają (lub nie). Z tego, co kojarzę, to z tego wydawnictwa czytałam tylko "Dobre ciastko", ale było dość niesmaczne. Może te książki mile mnie zaskoczą? Kto wie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny gust i ja nie przepadam za erotykami, a ta seria ma w tej kwestii lepsze i gorsze momenty ;)

      Usuń
  2. Seria bardzo mnie kusi, ale nie miałam jeszcze okazji po nią sięgnąć. Mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę, ja nie lubię takich telenowel, rozwleczonych cykli. Fajnie to ujęłaś na początku. Gratuluję wytrwałości. Ja chyba mimo wszystko szybko bym tę serię zarzuciła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też staram się unikać takich serii, ale też chciałam dac autorce szansę i lubię kończyc to, co zaczynam;)

      Usuń
  4. wyciskacz łez? czasami dobrze po płakać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyciskacz to może za dużo powiedziane, ale są tam smutniejsze momenty ;)

      Usuń
  5. Nie czytałam jeszcze poprzednich części i ciężko mi stwierdzić, czy to zrobię, bo czytałam przeróżne już opinie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mkze z tego powodu warto sięgnąć po serię i wyrobić sobie własną opinię? ;)

      Usuń
  6. O tej serii słyszałam bardzo wiele, jednak jeszcze nie było mi dane zabrać się za jej lekturę. Kurczę, cztery części z wielu to jednak sporo i naprawdę ciekawi mnie, do jakiego zakończenia dąży autorka. A ja wciąż pamiętam, jak obiła mi się o uszy jej pierwsza książka.

    Pozdrawiamy,
    Czarno na Kreatywnym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wyczytałam w nocie od autorki, to piąta część będzie ostatnia ;)

      Usuń
  7. Hmmm ja wiem, że od książki obyczajowej tego formatu nie można za wiele wymagać. Jednak sądząc po Twojej recenzji, męczyłabym się okropnie czytając tą historię. Odpuszczam:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy poszukuje innych książek, więc rozumiem ;)

      Usuń
  8. Nie znam tej serii i nie wiem czy byłabym w stanie podążać za kolejnymi tomami ale całość t ciekawa historia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To lekkie historie, które czyta się błyskawicznie;)

      Usuń
  9. Łatwo wpaść w pułapkę tasiemcowych seriali czy cyklu książek, polubimy bohaterów i ciekawi jesteśmy, jak dalej potoczą się ich losy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Obecnie wkręciłam się w serial PLL i on jest właśnie takim tasiemcem 🤣

      Usuń
  10. Nie kusi mnie ta seria w ogóle. Wiem jednak, że ma swoich zwolenników i super. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi inne gatunki i nic w tym złego ;) wydawnictwa oferują tyle książek, że każdy znajdzie coś dla siebie ;)

      Usuń
  11. Słyszałam tak skrajne opinie o tym cyklu, ze trochę sie go obawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam poprzednich tomów tej serii. Czytałam też różne opinie o tej serii. Ja nie zamierzam jej czytać.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń