poniedziałek, 5 kwietnia 2021

[434] ‘’Obiecaj, że wrócisz” – Beata Majewska

 


Z twórczością Beaty Majewskiej miałam styczność już wielokrotnie, więc z przyjemnością sięgam po kolejne jej powieści. Serię ,,Zapomnij, że istniałem” znam oczywiście od początku i zdaję sobie sprawę, że już trochę minęło od premiery ostatniej części. Mam jednak nadzieję, że swoją recenzją zaintryguję kilka osób, które zapoznają się z całą serią lub przypomną sobie o jej kolejnym tomie. Oczywiście już na wstępie wypada zaznaczyć, że należy rozpocząć czytanie od pierwszej książki, ponieważ inaczej będzie trudno się połapać w wydarzeniach.

Przeszłość Bruna z pewnością mocno wpłynęła na jego dorosłe życie. Gdy był chłopcem, jego ojciec został zastrzelony w trakcie awantury, która kompletnie go nie dotyczyła, to był po prostu przypadek, że znalazł się w nieodpowiednim miejscu. Policja nie wykazuje się zainteresowaniem, więc to Bruno w przyszłości stawia sobie za cel dopadnięcie wszystkich odpowiedzialnych za tragedię z dzieciństwa. Mężczyzna jednak jest również uwikłany w kontakty z mafią, co sprawia, że pewnego dnia przyjmuje pod swój dach młodą Rosjankę, którą musi ukrywać. Bruno nie spodziewa się, jak obecność Wiery odmieni jego życie. Tylko czy on potrafi się w nim odnaleźć? Czy uda im się pokonać wszystkie problemy? Przecież Wiera jest uwikłana w poważną grę między dwoma mafiosami, którzy z pewnością nie odpuszczą.

Zaczęłam mieć wrażenie, że z serii tej robi się już lekka telenowela. Na szczęście w ,,Obiecaj, że wrócisz” autorka nie wprowadzała zbyt wielu nowych wątków czy bohaterów. Skupiła się raczej na wyjaśnieniu pewnych elementów, które zostały już poruszone wcześniej. Na pewno udało mi się poznać historię dość ciekawych postaci, jakimi byli Bruno i Wiera. Oczywiście cała książka nie jest poświęcona tylko im. Cieszę się, że autorka powróciła również do bohaterów, których miałam okazje polubić, gdy czytałam poprzednie części.

Można odnieść wrażenie, że to wszystko jest jedną wielką i skomplikowaną historią, która została po prostu podzielona na części. Jest trochę racji w tym, że fabuła jest lekką telenowelą. Czytałam te powieści w odstępach czasowych, więc sporo skomplikowanych i zawiłych szczegółów po prostu już umknęło mi z pamięci. Część sobie przypomniałam dzięki autorce, która trochę przypomniała, ale kilka kwestii mocno mnie zastanawiało. Oczywiście niektórzy mogą lepiej pamiętać szczegóły, ale ja czytam tyle książek, że wszystko mi się już miesza i musiałabym sobie dokładniej przypomnieć poprzednie części, na co nie miałam po prostu czasu.

Mimo wszystko lektura tej książki była dla mnie naprawdę fascynująca, bo jestem pod wrażeniem zawiłej fabuły, jaką stworzyła autorka. Tam jest cała sieć powiązań mafijnych, wiele przeróżnych wątków, które mieszają w głowie i po prostu sprawiają, że całość jest zawiła. Być może jest to dość przewidywalna historia, ale jednak ma w sobie coś, co intryguje i zatrzymuje czytelnika.

Nie przepadam oczywiście za wątkami mafijnymi chyba, że są dobrze napisane. W tej książce znów pojawiają się zawiłe zależności, które robią sporo zamieszania. Mi się to wydaje dość przekonujące i ciekawe, autorka na pewno poświęciła trochę czasu na wykreowanie i powiązanie wszystkich sytuacji, więc to doceniam.

Oczywiście całość wypadła w moich oczach pozytywnie i polecam Wam tę powieść, z zaznaczeniem, że zanim ją zaczniecie, to warto zapoznać się z pozostałymi częściami. Najważniejsze jest to, że czytało mi się ją przyjemnie, wątki miłosne przeplatały się z tymi lekko sensacyjnymi, co sprawiło, że nie była to pozycja mdła, jednorodna i taka bezsensownie nudna. Cieszę się, że miałam okazje poznać również dalsze losy bohaterów, których poznałam w poprzednich tomach – autorka o nich nie zapomniała, nie odcięła ich, więc także pełnili ważne role.


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Jaguar



Patrycja


4 komentarze:

  1. Serii nie czytałam ale mam nadzieję, że to uda mi się nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym dotrzeć do całej serii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałem serii, nie wykluczam, że sięgnę w odpowiedniej chwili po całość. Pozdrawiam Patrycjo poświątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam serii, ale jeśli będę miała okazję, przeczytam. Ja nawet lubię jak z książek robią się telenowele, a im więcej postaci tym lepiej. Wtedy jednak muszę książki czytać jedną za drugą, bo też nie połapałabym się w wątkach.

    OdpowiedzUsuń