Paweł Kornew ma w swoim dorobku już kilka dobrze przyjętych przez czytelników książek, jednak jakoś do tej pory jego twórczość mi umykała. Zmieniło się to, kiedy usłyszałam o jego cyklu „Egzorcysta” i zobaczyłam okładki pierwszych dwóch tomów, w których się zakochałam. Dziś chciałabym powiedzieć Wam kilka słów o „Przeklętym metalu”, czyli powieści rozpoczynającej serię.
W świecie wykreowanym przez autora demony występują w bardzo dużej ilości i mocno dają się we znaki ludziom. Dlatego osoby zwane egzorcystami tworzą zakony i zajmują się walką z tymi upiorami. Mają oni jednak konkurencję w postaci innych fachowców, a mianowicie egzekutorów. Jest jednak pewien człowiek, który do żadnego stowarzyszenia nie należy, za to idealnie nadaje się do egzorcyzmów. Sebastian Mart to samozwańczy egzorcysta, który ma na głowie niejedne problem. Zostaje on uwikłany w wiele niebezpiecznych przygód, a czytelnik wraz z nim może odbyć niezapomnianą podróż pośród intryg i politycznych zatargów. Czy starczy mu odwagi, by pokonać przeciwności losu?
