sobota, 19 sierpnia 2017

25. "Lokatorka" - JP Delaney




Byłam szczęściarą, która mogła przeczytać „Lokatorkę” już dawno, bo kilka tygodni przed jej premierą. Jednak dopiero teraz zebrałam się, by napisać jej recenzję. Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia, dlaczego tak długo z tym zwlekałam. Szczególnie, że powieść strasznie mi się spodobała.

Niesamowite, ultranowoczesne mieszkanie, w którym mnóstwo ludzi chciałoby rozpocząć nowe życie, stoi puste. Wszystko przez jego właściciela i projektanta – człowieka pedantycznego i kochającego minimalizm. Mężczyzna chce wynająć je tylko osobie, która spełni listę jego zasad, często uważanych przez ludzi za wręcz absurdalne. Jednak zarówno Jane jak i jej poprzedniczka – Emma – są gotowe dostosować się do rygoru narzuconego przez właściciela, byle móc korzystać z dobrodziejstw nowego mieszkania. Jednak czy możliwość zamieszkania w tym niesamowitym miejscu okaże się dla nich wybawieniem, na które tak bardzo liczą? A może stanie się dla nich utrapieniem?

W książce występuje coś, co ja po prostu uwielbiam, czyli dwie perspektywy. Głównymi bohaterkami w powieści są wspomniane wyżej kobiety: Emma i jej następczyni Jane. Obie opowiadają czytelnikowi swoje historie. Robią to jednak w absolutnie niesamowity sposób. Wszystko dlatego, że ich opowieści są jednocześnie całkiem od siebie inne, ale zdają tworzyć jedną i tę samą. Poszczególne rozdziały przypisane są jednej kobiecie i gdy czyta się ich wspomnienia na przemian, te układają się jakby w jedność i dopełniają się wzajemnie. Wspólnym mianownikiem obu historii jest bowiem właściciel mieszkania. Często stawia on lokatorki w tych samych sytuacjach, ale ich reakcje zawsze są różne, przez co po pierwsze książka ani trochę nie jest monotonna, a po drugie daje to czytelnikowi możliwość lepszego poznania obu bohaterek.

wtorek, 8 sierpnia 2017

24. "Kirkhammer" - Wojciech Karolak




Tuż przed tym, jak sięgnęłam po książkę Wojciecha Karolaka „Kirkhammer”, miałam bardzo zły czytelniczy okres. Na szczęście dzięki wcześniej wspomnianej pozycji w końcu mogłam się zrelaksować i zacząć czerpać przyjemność z lektury. Muszę przyznać, że gdyby nie to pewnie przez jakiś czas musiałabym odpocząć od literatury, by na nowo zyskać chęci do czytania.

Tytułowy bohater należy do organizacji zwanej Kościołem. Nie ma ona jednak za wiele wspólnego z jakąkolwiek religią. Zrzesza bowiem morderców potworów, do których zalicza się także Kirhammer. Jest on jednym z czterech Ostrzy, znanym ze swych nieprzeciętnych umiejętności. W wielu miastach można znaleźć jego pomniki, a ludzie zarówno go podziwiają jak i się go boją. Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach ginie przyjaciel Kylvena, ten nie zastanawia się długo i wiedziony chęcią zemsty wyrusza na samotne łowy. Jednak nie wszystko potoczy się tak, jakby tego chciał. Od tamtej pory mężczyzna będzie musiał stoczyć wiele walk, także tych z samym sobą, jak i również przeżyć cierpienia, z którymi zwykły człowiek mógłby sobie nie poradzić.

środa, 2 sierpnia 2017

Sierpniowe premiery!



W lipcu strasznie mało książek przemawiało do mnie, ale sierpień to prawdziwy wysyp cudeniek! Poniżej przedstawiam listę premier najciekawszych według mnie. Może znajdziecie tutaj coś dla siebie? 


Dziwna i taki jeden
30.08.

Nowa poruszająca powieść spod znaku LGBT dla nastolatków.
Lula i Rory są najlepszymi przyjaciółmi. Chodzą do tej samej szkoły, uwielbiają "Autostopem przez galaktykę", a po lekcjach pasjami oglądają serial "Z Archiwum X". Oboje czują, że odstają od reszty nastolatków. Łączy ich także trudna sytuacja rodzinna: mama Rory'ego pije, z kolei mama Luli odeszła dawno temu, zostawiając po sobie tylko kilka książek o aktorstwie. Wiedzą o sobie wszystko, do czasu gdy Lula odkryje, że Rory nie wspomniał jej o swoim awansie do szkolnej drużyny futbolowej, a przede wszystkim o swoim romansie z dużo starszym od siebie szefem, Andym. I to właśnie wtedy, gdy Lula zaczynała myśleć, że czuje do Rory’ego coś więcej… Nie wiedząc, kim jest bez najlepszego kumpla i kwestionując własną tożsamość seksualną, dziewczyna znika z miasteczka i wyrusza na poszukiwanie długo niewidzianej matki.


niedziela, 23 lipca 2017

23. "Zwłoki powinny być martwe" - Agnieszka Pruska




Niedawno miałam przyjemność przeczytać książkę, która samym tytułem zachęciła mnie do sięgnięcia po siebie. Mowa tutaj o powieści kryminalnej Agnieszki Pruskiej pt. "Zwłoki powinny być martwe". Intrygujący tytuł, prawda?


Dwie nauczycielki postanowiły wybrać się na miesiąc na łono natury. Na miejsce swojego wypoczynku wybrały leśniczówkę kuzyna jednej z nich, który wynajmował latem pokój wczasowiczom. Liczyły na odrobinę spokoju i relaksu, jednak niedługo po przybyciu, kiedy wybrały się na maliny, napotkały znalezisko niepasujące do leśnej scenerii. Mianowicie jedna kobiet zajęta szukaniem najpiękniejszych owoców niespodziewanie potknęła się o czyjąś nogę. Wraz z przyjaciółką odkryły, że należała ona do martwego mężczyzny, częściowo ukrytego pod krzewami malin. W tej sytuacji postanowiły udać się na komisariat, jednak kiedy wróciły z policjantami ich zwłok już nie było. W kobietach szybko obudzili się więc detektywi i postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce. Jednak sytuacja nieco się komplikuje, gdyż wokół nich zaczynają się dziać inne, niebezpieczne rzeczy, a one same, ku utrapieniu okolicznego komendanta, zdają się nimi w ogóle nie przejmować.

środa, 19 lipca 2017

22. "Ostatnie tchnienie" - Jennifer L.Armentrout




Ten post może zawierać spojlery do poprzednich tomów trylogii, których recenzje możecie znaleźć tutaj i tutaj.

Zastanawialibyście się, co by było, gdyby wasz przyjaciel okazał się waszym największym wrogiem? Kimś zupełnie obcym, którego trzeba zniszczyć, by ocalić wiele tysięcy a może milionów ludzi? Bylibyście zdolni go unicestwić dla większego dobra? Pewnie nie, bo to raczej mało prawdopodobne, prawda? Niestety Layla znajduje się nieoczekiwanie w takiej sytuacji i musi działać. Serdecznie zapraszam do recenzji ostatniego tomu „Dark Elements” – „Ostatniego tchnienia”.
Lilin się znalazł i przysporzył mnóstwo zmartwień. Demoniczna istota pragnie uwolnić swą matkę, a jeżeli to niemożliwe – dać jej szansę na samodzielną ucieczkę. Nawet kosztem całej ludzkości. Layla musi go powstrzymać, inaczej skutki planu lilina będą opłakane. Na szczęście dziewczyna nie jest sama i może liczyć na pomoc swoich najbliższych. Mimo wszystko to nie będzie łatwa walka i będzie trzeba wiele ofiar, by ją wygrać.

niedziela, 16 lipca 2017

21. "Arktyczny dotyk" - Jennifer L.Armentrout




Ten post może zawierać spojlery do pierwszego tomu trylogii, którego recenzje możecie znaleźć tutaj.

Po przeczytaniu „Ognistego pocałunku” nie mogłam się powstrzymać, by nie sięgnąć po kolejną część trylogii. Mimo że w ten sposób zarwałam drugą noc pod rząd, ani trochę tego nie żałuję, bowiem dostałam kolejną dawkę wspaniałej rozrywki, niebezpiecznych przygód i ponownie przywitałam się z moimi ukochanymi postaciami.

Layla nie może otrząsnąć się po stracie Rotha, ani zrozumieć ostatnich słów chłopaka. Tęskni za nim, chociaż sama nie do końca jest pewna, kim właściwe dla niej był. Jednak szybko okazuje się, że dziewczyna ma o wiele większe problemy, bowiem przestaje widzieć dusze, a jej zdolności zmieniają się. Odkrywa też, że to, co wcześniej było dla niej zakazane już takie nie jest. Nieoczekiwanie wraca także Roth, przynosząc niepokojące wieści – prawdopodobnie w mieście pojawił się lilin. Nie jest to korzystna sytuacja dla żadnej ze stron, tak więc i piekło i niebo pragnie go za wszelką cenę znaleźć i zlikwidować. W jaki sposób powstał, skoro nie wszystkie warunki rytuału zostały spełnione? Czy Layla w końcu dowie się, co czuje do obu chłopaków?

Co? Czy wy macie po dwa latka?
Roth zerknął na kipiącego złością Zeyna i jego oczy ponownie błysnęły.
Cóż, on wygląda jakby zesrał się w pieluchę.”

„Arktyczny dotyk” to cudowna kontynuacja trylogii, która na szczęście ani trochę nie cierpi na syndrom drugiego tomu. Ponownie wracamy do świata demonów, strażników i alf. Jest on tak samo doskonały jak w poprzedniej części. To co najbardziej mi się w nim podoba to fakt, że jest doskonałą mieszanką realnej rzeczywistości i literackiej fikcji. Bez problemu możemy sobie bowiem wyobrazić, że wszystko to istnieje naprawdę. W końcu zanim strażnicy ujawnili się ludzkości, ta żyła sobie tak, jak my teraz – w błogiej nieświadomości.

środa, 12 lipca 2017

20. "Ognisty pocałunek" - Jennifer L.Armentrout




Niedawno natrafiłam na serial „Lucifer”, w którym po prostu się zakochałam. Niestety na następny sezon muszę poczekać do następnego roku, toteż postanowiłam poszukać książek w podobnej tematyce. Natalia z BookParadise poleciła mi trylogię „Dark Elements”, co nie do końca było tym, co szukałam, niemniej cieszę się, że na nią trafiłam.

Strażnicy zawsze byli obecni w życiu zwykłych ludzi i chronili ich przed demonami. Jednak dopiero niedawno postanowili się ujawnić. Przez swoje zdolności nie zyskali powszechnej akceptacji. Jedni uwierzyli w to, że są dobrzy, inni uznali ich za pomioty szatana, które wymyśliły bajeczkę o ratowaniu świata przed złem. Nic więc dziwnego, że Layla, główna bohaterka książki, która od dziecka mieszka razem z nimi, nie cieszy się sympatią rówieśników. Nikogo chyba nie dziwi też fakt, że ukrywa przed wszystkimi to, że w połowie jest strażnikiem, a w połowie… demonem. Przez swoją podwójną naturę czuje się bezużyteczna, ponieważ przez demoniczną krew ciągnie pragnie ludzkich dusz, nie może zmieniać się w gargulca oraz walczyć ze złem, tak jakby tego pragnęła.

Nieoczekiwanie na jej drodze staje przystojny demon wyższej kasty, który ratuje ją przed swoim pobratymcem i od tamtej pory nie daje dziewczynie spokoju. Czego od niej chce? Jaką rolę przyjdzie pełnić dziewczynie w całej tej historii? Czy w końcu zaakceptuje siebie i pogodzi się z ty, że w połowie jest demonem?

piątek, 7 lipca 2017

19. "Grzesznik" - Artur Urbanowicz




Wiele jest książek, które po prostu są dobrze napisane oraz wciągające. Ich autorzy są wówczas uznawani za utalentowanych, a ich dzieła za bestsellery. Jednak moim zdaniem dobra książka to taka, która się czymś wyróżnia, a wybitny autor to ten potrafiący takową stworzyć. I właśnie kimś takim jest Artur Urbanowicz – człowiek potrafiący swą twórczością mamić czytelnika, wodzić go za nos, by w rezultacie i tak go oszukać. To jest właśnie jego cecha rozpoznawcza.


Marek „Suchy” prowadzi „spokojne”, gangsterskie życia w pięknych rejonach Suwalszczyzny. Ma swój klub przynoszący olbrzymie profity, wspaniałych przyjaciół będących jednocześnie jego podwładnymi oraz rodzinę, którą bardzo kocha. Wszystko jednak ulega zmianie, kiedy na wolność wychodzi Grzegorz „Grzesznik” Samielewicz – mężczyzna rządzący suwalskim półświatkiem przed naszym głównym bohaterem. Krótko po tym Marek zostaje dotkliwie pobity i doznaje poważnego uszkodzenia mózgu. Od tamtej pory dzieją się z nim różne, dziwne rzeczy. Jego dzieci biegają po suficie i przypominają wielkie pająki, wszystkie krzyże są obrócone, a na dodatek widzi duchy, o czym dowiaduje się w dość brutalny sposób. Co się z nim dzieje? Dlaczego nagle traci wszystko, co kochał?

Czytając, czytelnik pamięta gdzieś z tyłu głowy, że jest to powieść grozy. Szybko jednak o tym zapomina, kiedy pochłania go świat wyobraźni autora. Ma wówczas wrażenie, że to kryminał z gangsterskim wątkiem. I tu ujawnia się wyjątkowość dzieł Artura Urbanowicza po raz pierwszy. Potrafi on bowiem uśpić uwagę czytelnika do tego stopnia, że gdy zaczynają się dziać dziwne rzeczy, to ten przeżywa je wraz z bohaterem. Dodatkowo autor całą grozę dawkuje tak, że początkowo sami sobie w miarę racjonalnie tłumaczymy pewne zjawiska, a dopiero potem uświadamiamy sobie, że coś jest nie tak. 

piątek, 30 czerwca 2017

Premiery lipca




Piąty lipca to dzień wyjątkowo w tym roku szczęśliwy, szczególnie dla miłośników literatury. Wszystko dlatego, że większość cudownych premier następnego miesiąca wychodzi właśnie wtedy! Z jednej strony to cudownie, bo nie trzeba długo na nie czekać, z drugiej jednak trochę szkoda, bo nie będzie na co czekać. Poniżej znajduje się kilka propozycji, które chętnie zagościły by na waszych półkach. A więc jak bardzo ucierpi wasz portfel w następnym miesiącu?

Kroniki wiecznego królestwa
03.07.

170 000 lat p. n. e. Ziemią rządzą an'hariel, pradawne istoty przysłane z wymiaru Thill'All Enderen. Chronią oni Boskie Dzieło Stworzenia przed mroczną siłą Chaosu, wydobywającą się z Czarnej Bramy. W świecie strzeżonym przez "boskich posłańców" gatunek ludzki stawia pierwsze kroki na drodze kolonizacji planety. Chaos – wróg wszelkiego porządku – wysyła w kierunku Układu Słonecznego swych emisariuszy, których jedynym celem jest unicestwienie Homo sapiens, albowiem ludzie zajmują szczególne miejsce w boskim planie.

Odwiecznemu złu przeciwstawić się mogą jedynie dowodzeni przez archaniołów Michała, Temiela i Rafała posłańcy Ojca. W walce ze złem Nahtra Mon Soula modlitwa i błogosławieństwo jest potęgą równie skuteczną co miecz czy miotacz plazmy.

czwartek, 22 czerwca 2017

Książki idealne na lato



Z inicjatywy Pauli z bloga Bookzoone wraz z innymi blogerkami stworzyłyśmy dla Was post, z propozycjami idealnie na letnie dni. Jest to druga odsłona projektu "Cztery pory roku". Edycje wiosenną możecie znaleźć na blogu pomysłodawczyni. Zapraszam do czytania!

"Nie poddawaj się" Rainbow Rowell

Po jakie książki zwykle sięgamy latem? Ja osobiście podczas długich gorących miesięcy, kiedy słońce nam nie odpuszcza i wszędzie szukamy choć skrawka cienia, najchętniej czytam lekkie, niezobowiązujące powieści, które są w stanie mnie rozbawić i wzruszyć. Idealną książką na ten czas jest więc powieść Rainbow Rowell ,,Nie poddawaj się", która przeniesie nas w świat magii w nowym wydaniu.

Simon Snow rozpoczyna ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford i chociaż jest uważany za jednego z najzdolniejszych magów, wciąż niezbyt dobrze radzi sobie z czarami. Na dodatek ostatnio drogi Simona i jego dziewczyny coraz częściej się rozchodzą, a jego współlokator, a zarazem największy wróg Baz również nie daje mu spokoju. Jakby tego było mało, Podstępny Szarobur znów próbuje go zabić... W tym roku Simona czeka wiele wyzwań!

Przyrzekam - jest to jedna z najlepszych powieści, jakie przeczytałam w tym roku! Znajdziecie tu przede wszystkim niepowtarzalnych bohaterów oraz niebanalną akcję, która wciągnie Was i nie puści do samego końca. Mogę Wam zdradzić, że w tej książce pojawia się niezwykła para, jedyna spośród wszystkich par książkowych, jakiej tak naprawdę kibicuję! Nigdy nie spotkałam się jeszcze z tak dobrze dopasowanymi bohaterami i tak zabawną i porywającą akcją, przez którą bez przerwy chichotałam i piszczałam z radości jak mała dziewczynka. Wszyscy wielbiciele fanfiction będą zachwyceni tą powieścią, ale nie tylko! Jest ona idealna dla każdego, kto pragnie uciec do innego świata przed nieznośnym upałem i przeżyć niezwykłą wakacyjną przygodę! 



wtorek, 20 czerwca 2017

18. "Żółta tabletka plus" - Anna Sakowicz




Już na samym początku swojego zbiorku opowiadań Anna Sakowicz zapewnia, że „Żółta tabletka plus” to dokonały lek na złe samopoczucie. Ostrzega jednak że nie zadziała na osoby pozbawione dystansu i poczucia humoru. Zbiorek zawiera w sobie bowiem osiemnaście historyjek pełnych absurdu, groteski i czarnego humoru, toteż nie każdemu może odpowiadać.


Nigdy wcześniej nie sięgałam po tego typu literaturę, jednak opis zbiorku bardzo mi się spodobał i zaciekawił mnie. Zapowiadał bowiem opowiadania zabawne, surrealistyczne i purnonsensowe, czyli coś całkowicie oderwanego od rzeczywistości i ukochanego przeze mnie. Ponadto z opisu można było wywnioskować, że poznam wielu ciekawych bohaterów: zmutowanego lisa porozumiewającego się telepatycznie z ludźmi, śmierć, samobójcę czy panią redaktor na głodzie. Tyle wystarczyło, by zachęcić mnie do twórczości pani Sakowicz.

piątek, 16 czerwca 2017

Książki mojego dzieciństwa




Na kilku grupach facebookowych spotkałam się ostatnio z pytaniami, co ich członkowie polecają do czytania dzieciom. To zainspirowało mnie do tego, by podzielić się z Wami tym, jak wyglądało moje wczesne czytelnicze dzieciństwo.

Mimo że moja przygoda z czytaniem zaczęła nabierać tempa dopiero po przeczytaniu Harry’ego Pottera w wieku około dziesięciu lat, to już jako mały szkrab chętnie sięgałam po książki, bajki lub zbiorki legend. A raczej sięgała po nie moja mama, która tak naprawdę zakorzeniła we mnie pasję czytania. Ja raczej pozostawałam wówczas biernym słuchaczem. Uwielbiałam, kiedy mama wieczorami prowadziła mnie przez świat czarownic, księżniczek i magicznych stworzeń. Pewnie jak każde dziecko w moim wieku wyobrażałam sobie wtedy, że jestem bohaterką niektórych z nich, a kolejne dni spędzałam na zabawie w świecie z tych opowieści, odwzorowanym przez moją wybujałą wyobraźnię.

Nie pamiętam dokładnie, co mama czytała mi, kiedy skończyły się bajki i baśnie. Jednak jedna seria zapadła mi głęboko w pamięć. Z przyjemnością wspominam chwile, kiedy leżałam z mamą i słuchałam, jak czyta mi książki o Ani Shirley. Uwielbiałyśmy tę postać. Dzięki niej nieraz wybuchałyśmy śmiechem, spędzając cudowne godziny całkowicie pochłonięte lekturą. Kończąc jedną książkę, już następnego dnia szłyśmy po kolejną i jaka to była tragedia, gdy akurat nie było jej na stanie!


środa, 7 czerwca 2017

17. "Projekt królowa" - Dominika Rosik




„Projekt królowa” to pierwszy tom trylogii Dominiki Rosik, który porwie Was już od pierwszych stron. Stanowi on również kolejny niezaprzeczalny dowód na to, że polskie książki i ich autorzy wcale nie są gorsi od tych zagranicznych. 



Osiem osób zamkniętych w podziemiach Kliniki Psychiatrycznej im. Freuda z zanikami pamięci, nie mających pojęcia, jak się tam znalazło. Samo to brzmi interesująco, prawda? A jeżeli dołożymy do tego z pozoru monotonną, zwyczajną grę w szachy, która może się okazać dla bohaterów powieści śmiertelną pułapką oraz mroczny eksperyment, którego przebiegu nie potrafią przewidzieć? Co jeśli los całej grupy może zostać złożony w rękach jednej osoby, która na dodatek może okazać się zdrajcą? Do tego widniejące wszędzie symbole nieskończoności, tajemniczy ogród zimowy oraz pojawiające się znikąd czarne kruki…

środa, 31 maja 2017

16. "Ukryta wyrocznia" - Rick Riordan




Rick Riordan to jeden z najszybciej piszących pisarzy. W jego dorobku znaleźć można wielotomowe serie związane z różnymi mitologiami, w tym tę o Percym Jacksonie. „Apollo i boskie próby” to kolejny cykl książek tego autora poświęcony uniwersum wcześniej wymienionej serii. Jej pierwszym tomem jest Ukryta wyrocznia i to recenzję tej właśnie powieści chciałabym Wam dziś zaproponować.
Żródło

Apollo, bóg Słońca, muzyki, poezji i medycyny, spada z niebiańskiego Olimpu prosto do kontenera pełnego śmieci. Z przerażeniem odkrywa wówczas, że jego boskie moce zniknęły, a on utknął w ciele śmiertelnego nastolatka. Mimo szwankującej pamięci udaje mu się przypomnieć, że to jego ojciec – Zeus – ukarał go w ten sposób. Nie ma jednak pojęcia, czym sobie na to zasłużył. Nie martwi się jednak zbytnio, bo taka sytuacja zdarzyła mu się już dwukrotnie i za każdym razem szybko odzyskiwał przychylność pana bogów. Musiał jedynie znaleźć herosa, któremu odda się na służbę i po pewnym czasie w ten sposób odpokutuje swoją winę.

Wspomnianym herosem staje się Meg – niezwykle irytująca nastolatka lubiąca jedzenie i kolorowe ciuchy. Apollo wraz z nią udaje się do Obozu Herosów, gdzie nie dzieje się zbyt dobrze. Kilku jego mieszkańców zniknęło bez śladu, komunikacja nie działa, a wyrocznie milczą. Dlaczego? Tego musi dowiedzieć się Apollo i jego młoda towarzyszka. Czeka ich więc wiele przygód i niebezpieczeństwem, wymagających od nich odwagi i wytrzymałości. Czy podołają wyzwaniu?

sobota, 27 maja 2017

15. "Ostatni Olimpijczyk" - Rick Riordan




Nadszedł w końcu czas na recenzję ostatniej części serii o Percy'm Jacksonie. Ostatni Olimpijczyk to już piąta książka Ricka Riordana poświęcona synowi Posejdona i jego niezwykłym przygodom. Czy stanowi doskonałe zwieńczenie losów młodego herosa, czy też zawodzi fanów pisarza?

W tej części dochodzi do ostatecznego starcia pomiędzy bogami, półbogami a tytanami i ich armią. Już od samego początku jest to walka pełna ofiar, zarówno po stronie herosów jak i ich wrogów. Dzieci bogów muszą obronić Manhattan, a tym samym Olimp, przed Kronosem, podczas gdy ich rodzice stawiają czoła ich największemu nieprzyjacielowi - Tyfonowi. Sytuacja jest naprawdę tragiczna, bowiem kiedy ostatnim razem potwór powstał, doszło prawie do unicestwienia wszystkich bogów. Czy i tym razem nieśmiertelni zwyciężą?  Może to być bardzo trudne, gdyż są mocno osłabieni. Stracili potężnego sojusznika - Posejdona, który sam jest atakowany przez tytana oceanów i nie może pomóc pozostałym w walce.

Percy dokonuje wielu niebezpiecznych czynów, aby przechylić szalę zwycięstwa na stronę Obozu Herosów. Ostatecznie staje przed wyborem, który ocali Olimp lub go zniszczy - o czym mówi Wielka Przepowiednia. Czy chłopak podoła próbie, na jaką wystawił go los?

wtorek, 23 maja 2017

14. "Lola" - Aleksandra Białczak




Od razu na wstępie przepraszam za tak długą nieobecność, ale koniec roku, trzeba podgonić oceny, i prawko – sami rozumiecie. Mam jednak dobrą wiadomość. Dziś postaram się napisać dla Was jeszcze dwie recenzje i dokończyć artykuł, więc posty znowu będą pojawiać się regularnie. Nie przedłużając dłużej i nie zanudzając Was moim zawalonym nauką życiem, zapraszam na recenzję! 

Macie może ochotę na raczej spokojną, naprawdę realistyczną opowieść o dziewczynie, której życie podłożyło nogę? Jeżeli tak, to chyba mam coś, co Wam się spodoba. I uprzedzam, że nie zabraknie dziś ochów i achów ;)

Lola Aleksandry Białczak to książka o dziewczynie mieszkającej od dwóch lat w ośrodku wychowawczym. Tytułowa bohaterka ma ogromne problemy, a ponieważ nie jest w stanie poradzić sobie ze stresem - tnie się. Pewnego dnia jednak ostrze weszło zbyt głęboko. Opiekunowie spanikowali, a cały ośrodek stanął na głowie. Lolę zabrano do szpitala psychiatrycznego, gdzie nasza bohaterka doznała nie tylko najstraszniejszych ale i najwspanialszych momentów swojego życia.

piątek, 12 maja 2017

13. "Raj na kredyt" - Krystyna Bezubik




Nigdy wcześniej nie czytałam powieści poetyckiej. Nie sądziłam też, że to kiedykolwiek się zmieni. Jednak los lubi zaskakiwać i oto na godzinę zniknęłam z realnego świata i zatopiłam się w tym wykreowanym przez Krystynę Bezubik. Przyznam szczerze, że trochę się tego obawiałam. Bałam się, że książka mnie wymęczy, jednak naprawdę okazała się ciekawym doświadczeniem.

Jest to historia pewnej kobiety pracującej jako nauczycielka. Jej życie jest nudne. Przeraźliwie nudne. Bohaterka czeka, aż w końcu coś się zmieni i cała monotonność zniknie z jej życia. Jednak jest pełna obaw, a strach sprawia, że cały czas stoi w miejscu. W końcu jednak postanawia ruszyć na przód. Odważa się spełnić swoje marzenie, mimo że nikt tak naprawdę nie widzi w jej staraniach sensu.
Drogę ku szczęściu bohaterki wyznaczają metaforycznie schody. Jest ich siedem. Kobieta wspina się po nich z trudem, jednak jest staranna i nieustępliwa w tym, co robi. Nie zważa na ludzi, którzy nie rozumieją, po co wieloletniej nauczycielce studia. Nie słucha tych, którzy próbują ją zatrzymać, sprawić, żeby zmieniła zdanie. Obrała sobie za cel dojść na szczyt i wspinając się coraz wyżej, nie tylko jest bliżej celu, ale zyskuje coś jeszcze. Pewność siebie, której jej tak bardzo brakowało, stopniowo buduje się i umacnia, wypierając strach.

niedziela, 7 maja 2017

12. "Łowca czterech żywiołów" - Agata Adamska




Dziś pragnę podzielić się z Wami opinią o debiucie polskiej pisarki Agaty Adamskiej noszącym tytuł Łowca czterech żywiołów. Jest to pierwszy tom cyklu Legendy o Seantrze, czyli historii o prawie osiemnastoletniej Aeryli Valnes. Przyznam szczerze, że pierwszy raz mam kłopot z jednoznaczną oceną książki. Postaram się jednak jakoś uporządkować myśli i składnie przelać je na komputer, chociaż nie wiem, czy mi się to uda.
Aerylia jest do bólu normalną dziewczyną. Ma jedną przyjaciółkę – Mareę, nie narzeka na popularność, nie ma zbyt dobrych stosunków z rodziną i ciągle wpada w tarapaty. Sama siebie postrzega jako szarego człowieczka, więc jej zdziwienie było ogromne, kiedy podczas testów magicznych okazało się, że ma nadzwyczajne zdolności i to nie byle jakie. Może bowiem czerpać magię ze wszystkich żywiołów, co nieczęsto się zdarza. Od tamtej pory życie dziewczyny komplikuje się, a sama znajduje się w centrum dziwnych wydarzeń.

czwartek, 4 maja 2017

Podsumowanie




W ubiegłym miesiącu nie było podsumowania, bo stwierdziłam, że nie ma czego podsumowywać. Z tego względu dzisiejszy post obejmie zarówno marzec jak i kwiecień. Przyznam szczerze, że zamierzałam zabrać się za to trochę wcześniej, jednak moje plany spaliły na panewce i dopiero dziś zmotywowałam się do napisania paru słów. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie ;)
Przechodząc do rzeczy, myślę, że te miesiące nie wypadły źle. Przyniosły bowiem dziesięć recenzji książek, jeden post nie mający z nimi za wiele wspólnego oraz cztery współprace. Co prawda liczyłam, że znajdę trochę więcej czasu na czytanie w ubiegłych miesiącach, ale niestety nauka i obowiązki piętrzyły się nieustannie. Na szczęście niedługo czerwiec, więc będę mogła w spokoju pochłaniać niewyobrażalne ilości książek.

poniedziałek, 1 maja 2017

11. "Gałęziste" - Artur Urbanowicz




Przychodzę dziś do Was z recenzją książki, pod której czarem nadal się znajduję. Możecie więc już w tej chwili przygotować się na wywód pełen podziwu i uznania dla jej autora oraz jego bogatej wyobraźni. Ową powieścią jest mianowicie „Gałęziste” napisane przez Artura Urbanowicza, polskiego pisarza grozy.


Książka opowiada o pewnej parze warszawiaków, która postanowiła spędzić przerwę wielkanocną na ziemiach Suwalszczyzny. Między młodymi ludźmi od dawna się nie układa, a spontaniczny wypad z dala od miasta ma pomóc naprawić ich związek. Różnią się praktycznie wszystkim: od charakteru po poglądy religijne. Jednak nie to w tej historii jest najważniejsze. Najistotniejsze jest bowiem to, co dzieje się po ich dotarciu na miejsce. Od samego początkowo napotykają bowiem niecodzienne problemy oraz stają się uczestnikami dziwnych i przerażających ich wydarzeń. W rezultacie w pewnym momencie nie mogą ufać już nikomu i niczemu, nawet swoim zmysłom.

czwartek, 20 kwietnia 2017

10. "Bitwa w labiryncie" - Rick Riordan




Bitwa w labiryncie to już czwarta część serii o Percym Jacksonie autorstwa Ricka Rordana. Niestety nie mogłem od razu po przeczytaniu Klątwy tytana wziąć się za kolejną  książkę. Jednak było warto poczekać, ponieważ, podobnie jak wcześniejsze tomy, ta również podbiła moje serce.
Percy cieszył się nadchodzącymi wakacjami oraz tym, że jeszcze nie wydalono go ze szkoły. Oczywiście nie wszystko poszło tak, jak sobie wymarzył. Podczas drzwi otwartych w Goode pojawiła się koleżanka herosa (Rachel) oraz trzy demoniczne cheerleaderki, które spowodowały niemałe zamieszanie w szkole. Jak można się domyślić, wszystko zostało zrzucone na syna Pana Mórz. Właśnie wtedy Percy postanowił uciec wraz z Annabeth. Szybko przybyli do Obozu Herosów. Niemal od razu dotarły do nich niepokojące wieści. Okazało się, że Luke planuje zaatakować młodych herosów. Ponadto Percy poznał kolejną osobę – Kwintusa – nowego nauczyciela szermierki, który jest... bardzo interesującą postacią, której tożsamości Wam nie zdradzę.

sobota, 15 kwietnia 2017

9. "Klątwa przeznaczenia" - Monika Magoska-Suchar/Sylwia Dubielecka




      Kiedy na stronie innego blogera przeczytałam recenzję Klątwy przeznaczenia, natychmiast zapragnęłam poznać treść, jaką skrywa. Ułatwiła mi to Ola z bloga Stan: Zaczytany. Dzięki niej udało mi się nawiązać współpracę z autorkami książki i już kilka dni później mogłam cieszyć się jej lekturą.

Młoda czarodziejka trafia do Czarnej Twierdzy – siedziby Związku rządzonego przez bezwstydnych i nienawidzących nieposłuszeństwa mężczyzn. Niemal od razu staje się też kochanką jednego z nich i zostaje naznaczona Znakiem Lwa. Od tamtej pory jej życie ulega diametralnej zmianie, a wszystkie wartości, jakie dotychczas jej wpajano, przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. W siedzibie Związku doświadcza wielu upokorzeń, jednak jej obecność tam nie jest przypadkowa. Na barkach młodej dziewczyny spoczywa bowiem ciężar misji, którą wyznaczyło jej Przeznaczenie.

        Pierwsze, na co warto zwrócić uwagę w tej książce, to nietypowa narracja. Dominuje w niej forma trzecioosobowa, jednak równorzędna z nią jest ta pierwszoosobowa. Ten zabieg jednak został zastosowany w wielu książkach, wiec pewnie chcecie wiedzieć, co w nim niezwykłego? Otóż inne powieści opowiadane są zazwyczaj z perspektywy obserwatora, jedynie poszczególne rozdziały są opisywane przez jednego z bohaterów. Tutaj tak nie jest, ponieważ narracja pierwszoosobowa została wpleciona w trzecioosobowa i zajmuje przykładowo jeden akapit. Początkowo myślałam, że będzie mi to utrudniać czytanie, tak się jednak nie stało. W ogóle nie przeszkadzało mi, że występują nagłe przeskoki tekstu i historia jest pokazywana z perspektywy głównej bohaterki. Ten zabieg według mnie wzbogacił historię. Dzięki niemu możemy obserwować świat obiektywnym okiem, a w najważniejszych momentach dotyczących samej czarodziejki zorientować się w jej uczuciach i przemyśleniach. Pozwala nam to dużo bardziej zżyć się z bohaterem.

czwartek, 13 kwietnia 2017

8. "Klątwa tytana" - Rick Riordan




Morze potworów przeczytałem niesamowicie szybko, więc natychmiast sięgnąłem po kolejną część cyklu o Percy’m, czyli Klątwę tytana. Gdy tylko zacząłem, wiedziałem, że nie będę się mógł od niej oderwać tak samo, jak nie mogłem tego zrobić przy jej poprzedniczkach. Riordan po raz kolejny udowodnił za jej pomocą, że jest niesamowitym pisarzem z ogromnym talentem.
Tym razem Percy wraz z Annabeth i Thalią ruszają pomóc Groverowi przyprowadzić dwójkę potężnych herosów do Obozu. Jednak, gdy docierają na miejsce, przekonują się, że to zadanie wcale nie będzie takie proste, jakim się początkowo wydawało. Młody heros po raz kolejny musi walczyć z potężnym wrogiem. Początkowo zdaje się, że tym razem nie uda mu się zatryumfować, ale na pomoc przybywają mu jego wierni przyjaciele. 

Percy spotyka też na swojej drodze pewne  tajemnicze kobiety, z których jedna okazuje się być Artemidą! Dziewczyna jest bardzo podenerwowana, ponieważ od jakiegoś czasu czuje, że budzą się potwory niespotykane od stuleci a nawet tysiącleci. Chce wyruszyć na samotne polowanie, nie do końca tłumacząc, jaki ma być jego cel. Czy Artemidzie udadzą się łowy? Czym jest stwór, na którego bogini łowów poluje?
Natomiast Percy’emu oraz jego przyjaciołom, natychmiast po ich powrocie do obozu, zostaje przydzielona niebezpieczna misja. Kto na nią wyruszy wraz z nimi? I co znaczą słowa przepowiedni:

,, Pięcioro niech na zachód ku spętanej ruszy,
Z których jedno zaginie w bezdeszczowej głuszy [...]”

Czyimi dziećmi okażą się Bianca i Nico di Angelo? Czemu są tacy silni i dlaczego stanowią magnez na potwory? Oraz czemu nie są zorientowani w  obecnych wydarzeniach ze świata?

sobota, 8 kwietnia 2017

7. "Naznaczeni śmiercią" - Verinica Roth




         Niezgodna to trylogia, która podbiła moje serce już dawno. Nic więc dziwnego, że gdy dostrzegłam wśród tłumu innych książek kolejną powieść Veronici Roth, natychmiast zapragnęłam ją przeczytać. Początkowo bałam się, że autorka wprowadzi nas w świat, który do złudzenia będzie przypominał ten wykreowany w Niezgodnej. Na szczęście moje obawy nie miały odzwierciedlenia w rzeczywistości, z czego niezmiernie się cieszę. Mimo że polubiłam wcześniejszą trylogię Roth, mocno zawiodłabym się, gdybym dostała to samo w nieco zmienionej wersji.


            Tym razem, biorąc do ręki książkę Veronici, wyruszamy w odległą galaktykę, gdzie na jednej z wielu planet mieszkają dwa narody, walczące o dominację. Przedstawicielem jednego z nich jest Akos, drugiego zaś Cyra. Ich losy splatają się nieoczekiwanie i to w dość nieprzyjemny sposób. Wkrótce jednak oboje przekonają się, że mogą dużo zyskać na swojej znajomości. Tworzy się między nimi więź, zdolna jednocześnie ich ocalić jak i zgubić.

czwartek, 6 kwietnia 2017

6. "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" - J.K.Rowling




Jeżeli jesteście spłukani i idziecie do księgarni po to, by popatrzeć sobie na książki, to lepiej nie zabierajcie ze sobą przyjaciół, bo jeszcze któremuś przyjdzie do głowy kupić Wam długo wyczekiwaną pozycję! Tak bowiem było w moim przypadku, kiedy to moja kochana Gosia postanowiła obdarować mnie egzemplarzem Fantastycznych zwierząt i jak je znaleźć. Mimo że na początku miałam ochotę ją za to udusić, to jestem jej ogromnie wdzięczna za otwarcie mi drzwi powrotu do magicznego świata Harry’ego Pottera.
W ubiegłym roku autorka bestsellerowej serii ucieszyła fanów nastoletniego czarodzieja wiadomością, że na podstawie jej scenariusza zostanie wyprodukowany film opierający się na uniwersum Harry’ego Pottera. Radość była tym większa, że autorka na tym nie poprzestała i poinformowała, że to pierwsza z pięciu części nowego cyklu. Kolejna ma ukazać się już w przyszłym roku!

niedziela, 2 kwietnia 2017

25 książkowych faktów o mnie





Myślę, że są wśród Was osoby, które chciałyby mnie lepiej poznać. Przygotowałam więc 25 książkowych faktów o mnie, które mam nadzieję, że Wasz zainteresują. Zachęcam do dzielenia się ze mną własnymi faktami w komentarzach. Chętnie dowiem się czegoś więcej o moich Czytelnikach.


środa, 29 marca 2017

5. "Morze potworów" - Rick Riordan




Po lekturze Złodzieja pioruna nie byłem w  stanie porzucić serii o Percym Jacksonie, dlatego też sięgnąłem od razu po kolejną jej część. I tym razem nie zawiodłem się na genialnej wyobraźni Riordana!
Kontynuacją przygód nastoletniego herosa jest Morze potworów.  Podobnie jak w pierwszej części głównym bohaterem zostaje Percy. Zbliżają się wakacje i chłopak cieszy się z ostatniego dnia szkoły. Najważniejszą przyczyną jego szczęścia jest fakt, że przetrwał cały rok i nie został wyrzucony, co dla niego stanowiło nie lada wyczyn. Jednak, jak to mówią: Nie chwal dnia przed zachodem słońca. W przypadku Percy’ego owo powiedzenie okaże się prorocze. Ostatniego dnia w szkole bowiem dzieją się rzeczy, które przerażają i zaskakują nawet młodego herosa.
Ostatecznie syn Posejdona trafia po raz kolejny do Obozu Herosów wraz ze swoimi przyjaciółmi, Annabeth i Tysonem, których znamy już z pierwszego tomu. Zastają tam jednak miejsce pełne chaosu. Ich azyl jest atakowany przez potwory, bowiem magiczna obrona, jaką dawała Sosna Thalii, zniknęła! Jak się później okazuje, drzewo zostało otrute! Dionizos postanowił ukarać za to Chejrona, którego  zwolniono z pracy szkolenia młodych herosów, a na jego miejsce przyjęto Tantala. Nowy koordynator obozu nie wzbudza jednak  sympatii dzieci półkrwi.

środa, 22 marca 2017

4. "Idealna" - Magda Stachula




Idealna to debiut polskiej pisarki Magdy Stachuli. Te pozycję znalazłam kilka dni temu w dziale z książkami w Biedronce i zachęcona opisem na tyle okładki postanowiłam ją przeczytać. Dodatkowo przekonały mnie do niej pochlebne opinie i recenzje zamieszczone na innych blogach. Niestety muszę przyznać, że nie należę do osób, których serce podbiła ta powieść.
Książka ma czterech głównych bohaterów: Anitę, Adama, Eryka i Martę. Pierwsza z kobiet od ponad dwóch lat bezskutecznie stara się o dziecko. Jej bezpłodność wywołuje w niej skrajne emocje i depresję oraz do niepoznania zmienia jej charakter. Niegdyś inteligentną, piękną, zabawną, pomysłową, można wręcz rzec idealną, kobietę, zastępuje rozchwiana emocjonalnie histeryczka, z którą trudno wytrzymać. Boi się wychodzić z domu, a jej uzależnieniem jej podglądanie ludzi za pomocą kamer miejskich. Jej stan pogarszają też dziwne wydarzenia, takie jak znajdowanie nienależących do niej przedmiotów w jej mieszkaniu.
Adam jest mężem Anity. On też przeżywa to, iż może nigdy nie zostać ojcem, ale akceptuje ten fakt. W przeciwieństwie do kobiety widzi plusy bezdzietności. Jednak nie umie przekonać do swoich poglądów żony, z którą coraz trudniej mu wytrzymać w jednym domu. Jak najwięcej czasu stara się więc spędzać poza nim. 

sobota, 18 marca 2017

3. "Harry Potter i Przeklęte Dziecko" - J.K.Rowling/ Jack Thorne/Johnem Tiffany




Harry Potter i Przeklęte Dziecko to jedna z najbardziej kontrowersyjnych pozycji książkowych 2016 roku. U jednych budzi rozczarowanie i prowokuje do wytykania błędów, drudzy są w stanie przymknąć oko na pewne uchyłki w fabule i po prostu cieszyć się lekturą. Zdania są więc mocno podzielone i trudno nie zgodzić się z argumentami obu stron. Z tego powodu ocena książki jest bardzo trudna.
W zamierzeniu twórców książka miała być ósmą częścią serii o Harry’m Potterze. Jednak większość czytelników nie zgadza się z tym i nadają jej status dodatku do cyklu. Jest ku temu wiele powodów. Po pierwsze to nie dzieło J.K.Rowling, ale Jacka Thorne’a, który stworzył fabułę w konsultacji z nią oraz reżyserem Johnem Tiffanym. Poza tym Przeklęte Dziecko to scenariusz sztuki teatralnej a nie powieść.
Głównym bohaterem książki jest młodszy syn Harry’ego – Albus. Poznajemy go już na samym początki, kiedy po raz pierwszy ma wyruszyć do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Późniejsze sceny mają charakter urywków z najważniejszych momentów z życia chłopaka oraz jego najbliższych. Dzięki temu czytelnik może dobrze poznać bohatera w krótkim czasie, co niewątpliwie jest dużym plusem, jeżeli chodzi o scenariusz. W powieści zabieg ten zapewne nie byłby dobrym pomysłem.
Akcja stabilizuje się po pewnym czasie, by następnie ponownie nabrać rozpędu. Zaczynają się podróże w czasie, które są zupełnie inne od tych, jakie poznaliśmy w Więźniu Azkabanu. Z racji tego wielu fanów zarzucała Rowling niekonsekwencję, twierdząc, że zaprzecza sama sobie. Dodatkowo akcja książki toczy się naprawdę szybko, co może wprowadzać czytelnika w dyskomfort i lekko irytować. 
Większość część fanów twierdzi, że Przeklęte Dziecko ma więcej wspólnego z potterowskimi fanfiction niż z serią powieści o młodym czarodzieju i niestety muszę się z tym zgodzić. Scenariusz wprowadza bowiem wiele nowości do świata czarodziejów, którzy fani poznali i zdążyli pokochać. Ponadto wszystko dzieje się w przyspieszonym tempie, a część bohaterów ma zupełnie inne kreacje niż w serii Rowling.
Wszystko to odbierałoby urok powieści. Trzeba jednak pamiętać, iż scenariusz to scenariusz i jego głównym celem jest wystawienie go na scenie, co nie byłoby możliwe, gdyby akcja nie była przyspieszona i uproszczona. Dochodzimy tu więc do kolejnej spornej kwestii a mianowicie tego, czy wydanie książki w takiej postaci było dobrym pomysłem czy wręcz przeciwnie.

środa, 15 marca 2017

2. "Złodziej pioruna" - Rick Riordan




Ta recenzja została napisana w większości przez mojego przyjaciela, wielkiego miłośnika całej serii. Poprosił mnie o możliwość podzielenia się z Wami wrażeniami, więc się zgodziłam. To jego pierwsza w życiu recenzja, więc mu pomogłam i nieco ją wzbogaciłam. Oto owoc naszej współpracy.

Po obejrzeniu filmu ,, Złodziej pioruna” od razu wiedziałem, że muszę przeczytać książkę, na podstawie której powstał. Bardzo lubię tematykę greckich mitów i utwory fantasy. Nic więc dziwnego, że od początku  bardzo mi się spodobał. 
     Złodziej pioruna to książka napisana przez Ricka Riordana. Rozpoczyna serię Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Została wydana w 2009 roku, więc nie jest to najnowsza pozycja i pewnie wielu z Was miało ją już w rękach.  Niemniej jako fan tego cyklu, postanowiłem podzielić się z Wami wrażeniami z lektury.
     Książka opowiada o dwunastoletnim chłopaku, który dowiaduje się, że jest herosem, co znaczy, iż jedno z jego rodziców należy do grona greckich bogów. Tak to prawda, bogowie istnieją naprawdę ! To nie żadne mity ani bajki dla dzieci. Gdy Percy dowiaduje się prawdy o swoim pochodzeniu, zaczynają atakować go potwory, które chcą jego śmierci, ale też czegoś jeszcze. Percy nie ma pojęcia, o co może im chodzić do momentu, kiedy to trafia do Obozu Herosów. Tam zostaje „uznany” przez swojego rodzica – boga, którym jest Posejdon. Jednocześnie dowiaduje się, że Zeus oskarża go o kradzież jego „ pioruna piorunów”, a fakt, że Percy jest synem Pana Mórz, tylko pogarsza sytuację. Chłopakowi zostaje wyznaczony termin do letniego przesilenia, by zwrócić to, co „ ukradł”. Jeżeli tego nie zrobi pomiędzy bogami wybuchnie wojna, która pochłonie wiele ofiar w tym także ludzi. Percy wyrusza więc na pełną niebezpieczeństw, ale także i niezwykłych przygód, misję.

piątek, 10 marca 2017

1. "Bliźnięta z lodu" - S.K. Tremayne




Bliźnięta z lodu to książka autorstwa S.K. Tremayna wydana przez Wydawnictwo Czarna Owca w 2015 roku. Jest to thriller psychologiczny z elementami kryminału i odrobiną horroru.
Lydia i Kirstie to jednojajowe bliźniaczki, które nie sposób odróżnić po wyglądzie. Nawet rodzicie nigdy nie byli w stanie tego zrobić, dlatego przypisali im różne kolory. Dziewczynki miały jednak zupełnie inne charaktery i inaczej reagowały w różnych sytuacjach, dzięki czemu ich bliscy nauczyli się je identyfikować. Jednak jak je rozpoznać, kiedy jedna udaje drugą?