środa, 8 kwietnia 2020

[189] "Ratownicy czasu. Nad wodami Nilu" - Justyna Drzewicka




„Nad wodami Nilu” to kolejna część przygód Sary i Daniela oraz ich nieoczekiwanego towarzysza – Mutka. Pierwszy tom dostarczył czytelnikom nie tylko wiele przygód ale także wiedzy na temat XV-wiecznej Bolonii. Czy kontynuacja też będzie w to obfitować?

Para nastolatków za sprawą tajemniczego kota z przyszłości postanawia wrócić do Bolonii i naprawić wszystko, co udało im się zepsuć podczas ich poprzedniej podróży. Niestety nie mogą przenieść się tam bezpośrednio, muszą więc najpierw dostać się do starożytnego Egiptu. Początkowo ich celem było cofnięcie się w czasie do rządów Kleopatry, ale oczywiście coś poszło nie tak i co prawda trafili nad Nil, ale dwadzieścia sześć wieków wcześniej niż to planowali. Na domiar złego Sara przez pomyłkę staje się panną młodą i podróżnicy trafiają w sam środek dworskich intryg. Czy uda im się wygrzebać z tarapatów? A może po raz kolejny zamieszają w przeszłości?

„Ratownicy czasu” obfitowali w mnóstwo ciekawych przygód oraz wiele ciekawostek o dawnych czasach. Z radością odkryłam, że autorka postanowiła dalej iść tym torem i w swojej opowieści nie zatrzymuje się nawet na sekundę. Tym razem życie Sary i Daniela jeszcze bardziej się skomplikuje, a sprawy po raz kolejny przybiorą nieoczekiwany obrót. Tym razem nasi bohaterowie trafiają do starożytnego Egiptu i muszę powiedzieć, że bardzo mi się to podobało. Cieszę się, że autorka zmieniła miejsce akcji, ponieważ to urozmaica cała historię i daje nam możliwość poznania kolejnej kultury z dawnych lat. 

środa, 25 marca 2020

[188] "Kroniki Jaaru. Koniec Ery" - Adam Faber




„Kroniki Jaaru” w końcu doczekały się swojego finału. Niedawno w księgarniach pojawił się szósty tom przygód Kate. Czy będę tęsknić za wykreowanym przez Adama Fabera światem magii? Czy miło będę wspominać jego bohaterów?

Pradawne zło odrodziło się, by po raz kolejny spróbować zgładzić Jaar. By ratować swój świat Strażnicy muszą udać się w podróż, by odnaleźć dwanaście darów Matki Duchów przekazanych niegdyś ferom i wiedźmom. Na bohaterów czeka wiele niebezpieczeństw. Będą musieli stoczyć mnóstwo walk, a ich przeciwnikami staną się czarownicy, których zwykła magia się nie ima. Jakby tego było mało, w domu Hallanderów niespodziewanie pojawia się błękitne maleństwo, którego natury nikt nie zna. Kim jest? Co czeka Kate i jej towarzyszy? Czy uda im się ocalić Jaar?

To już szósta część cyklu i jednocześnie jego zwieńczenie. Muszę przyznać, że każda kolejna powieść okazywała się lepsza od swojej poprzedniczki. Im dalej brnęliśmy w tę historie, tym więcej czekało nas przygód i niesamowitych postaci. Spodziewałam się więc, że „Koniec ery” od razu porwie mnie w wir zdarzeń. Tak się jednak nie stało i muszę z przykrością stwierdzić, że przez pierwsze sto stron przebrnęłam z trudem i w sumie nawet nie wiem, o czym były. Gdyby to był pierwszy tom, prawdopodobnie bym go porzuciła, jednak „Koniec ery” wieńczył historię, a ja chciałam poznać jej zakończenie. Dlatego czytałam dalej i gdy w końcu akcja zaczęła nabierać tempa z radością oddałam się lekturze, od której ciężko było mi się oderwać.

wtorek, 24 marca 2020

[187] [PRZEDPREMIEROWO] "Ostatnia walka" - Rachel E. Carter





Po wielu miesiącach oczekiwania w końcu w moje łapki trafiła ostatnia część „Czarnego Maga” Rachel E. Carter, czyli „Ostatnia walka”. Muszę przyznać, że wiele się po tej pozycji spodziewałam i nieco bałam się o to, czy aby na pewno autorka sprosta moim wymaganiom. Co myślę na temat ostatniego tomu tego wspaniałego cyklu?

Ryiah została księżną Jeraru i żoną Czarnego Maga. Przysięgała wierność Koronie, ale po śmierci brata dołącza do rebeliantów, by chronić swój kraj przed tyranem. Pod jego nosem prowadzi osobiste śledztwo i szuka dowodu pogrążającego młodego władcę. Z całych sił stara się zmylić księcia, by temu nie udało się odkryć, kim są rebelianci. Do jej zadań należy też przekonanie Pythusa, by w nadchodzącej wojnie stanął po ich stronie. Ry rozdarta między miłością do męża i obowiązkiem stawia na szali wszystko, co jej drogie, by ocalić kraj. Czy jej się uda?

Każda następna powieść autorki okazywała się coraz lepsza od swojej poprzedniczki. Z biegiem czasu akcja z prostej zamieniała się w skomplikowaną, zawiązywała się sieć intryg i kłamstw, a bohaterowie rozwijali się z każdym kolejnym tomem. Ta tendencja zachowała się do samego końca i czwarta część cyklu okazała się w mojej ocenie najlepszą. Pojawiły się w niej kolejne intrygi, tajemnice, knowania. I chociaż były one dosyć prosto skonstruowane, podobały mi się i zaciekawiały. Co jakiś czas nawet autorce udało się mnie oszukać i zaskoczyć niespodziewanym zdarzeniem, czym jeszcze bardziej mnie intrygowała. Ponadto powieść zawiera w sobie mnóstwo emocji. Czasami nagromadziło się we mnie ich tyle, że musiałam odłożyć książkę i przejść się po domu, by nieco ochłonąć. Autorka opanowała dość szybko sztukę rozrywania biednego serduszka czytelnika, a następnie nakładania na niego balsamu, tylko po to, by chwilę później znowu wbić w nie pazury.

piątek, 20 marca 2020

[186] ‘’Syn pszczelarza” – Kelly Irvin




O amiszach pierwszy raz usłyszałam już kilka lat temu i to całkowicie przez przypadek. Miałam okres, że bardzo wciągnęłam się w serial ,,Kości” i to właśnie tam w jednym odcinku pojawiła się społeczność amiszów, która zaintrygowała mnie od samego początku. Nie tylko dlatego, że mają specyficzne stroje, ale też całkowicie inaczej podchodzą do życia, mają swoje zasady i wydawałoby się, że są oderwani od rzeczywistości. Całkowicie odseparowują się od wytworów nowoczesności i żyją po swojemu, z szacunkiem do siebie i to mnie urzekło. Gdy zobaczyłam książkę ,,Syn pszczelarza” i przeczytałam jej opis, to od razu wiedziałam, że to pozycja idealna dla mnie!


Debora wraz z rodzeństwem i matką przeprowadza się do Teksasu i ma nadzieję, że to miejsce stanie się ich nowym domem. Na miejscu jednak spotyka ją rozczarowanie, bo gmina, w której mają zamieszkać, jest ponura, mała i boryka się z przeróżnymi problemami. Dziewczyna tęskni za domem, znajomymi, a także pewnym chłopcem, z którym wiązała swoją przyszłość. Mimo wszystko, stara się zaakceptować nową sytuację, aby nie przysparzać problemów matce. Wszystko staje się jeszcze bardziej skomplikowane, gdy zaczyna żywić uczucia do Fineasza, który jest bardzo zamknięty w sobie i stroni od ludzi. Czy uda się jej odnaleźć szczęście i zaakceptować decyzje matki?

poniedziałek, 9 marca 2020

[185] ‘’Tylko bądź przy mnie” – Laura Kneidl




Są książki, na które czeka się z niecierpliwością, chociaż mogłoby się wydawać, że kompletnie nie pasują do naszego gustu czytelniczego. Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać naprawdę cudowną i fenomenalną powieść - ,,Tylko mnie kochaj”. Dość długo czekałam na jej kontynuację, ale w końcu dostałam ją w swoje ręce i tylko czekałam aż znajdę czas, aby przeczytać całość za jednym razem! Historia Sage tak wciąga, że inaczej po prostu się nie da. Zapraszam Was do przeczytania recenzji tej powieści, ale także jej poprzedniej części, którą również recenzowałam.


Sage zostaje zmuszona, aby rozstać się ze swoim chłopakiem – Lucą, który wyrzuca ją z mieszkania. Dziewczyna decyduje się zamieszkać w tanim i obskurnym motelu oraz intensywnie zaczyna poszukiwać pokoju do wynajęcia. Drogi Sage i jej byłego chłopaka ciągle się krzyżują, bardzo często ich spotkania kończą się kłótniami, które prowadzą w zasadzie do nikąd. Za Sage ciągnie się również przeszłość, bo ciągle o swojej obecności przypomina Alan – jej ojczym, który kiedyś wyrządził jej wielką krzywdę. Czy zakochanym uda się porozumieć? Czy Sage pokona demony i odważy się szczerze porozmawiać z najbliższymi?

Po przeczytaniu ,,Tylko mnie kochaj” miałam naprawdę mocnego kaca emocjonalnego i długo nie mogłam dojść do siebie. Czekałam, czekałam i czekałam na kontynuację, bo jednak przejęłam się losami bohaterów i za wszelką cenę chciałam dowiedzieć się, czy uda im się dotrzeć do upragnionego szczęścia. W tym momencie warto zaznaczyć, że raczej nie warto czytać ,,Tylko bądź przy mnie”, jeśli nie znamy pierwszej części z serii. Całość po prostu nie będzie zrozumiała, a w tomie poprzednim działo się naprawdę wiele rzeczy, które mają znaczenie.