czwartek, 13 kwietnia 2017

8. "Klątwa tytana" - Rick Riordan




Morze potworów przeczytałem niesamowicie szybko, więc natychmiast sięgnąłem po kolejną część cyklu o Percy’m, czyli Klątwę tytana. Gdy tylko zacząłem, wiedziałem, że nie będę się mógł od niej oderwać tak samo, jak nie mogłem tego zrobić przy jej poprzedniczkach. Riordan po raz kolejny udowodnił za jej pomocą, że jest niesamowitym pisarzem z ogromnym talentem.
Tym razem Percy wraz z Annabeth i Thalią ruszają pomóc Groverowi przyprowadzić dwójkę potężnych herosów do Obozu. Jednak, gdy docierają na miejsce, przekonują się, że to zadanie wcale nie będzie takie proste, jakim się początkowo wydawało. Młody heros po raz kolejny musi walczyć z potężnym wrogiem. Początkowo zdaje się, że tym razem nie uda mu się zatryumfować, ale na pomoc przybywają mu jego wierni przyjaciele. 

Percy spotyka też na swojej drodze pewne  tajemnicze kobiety, z których jedna okazuje się być Artemidą! Dziewczyna jest bardzo podenerwowana, ponieważ od jakiegoś czasu czuje, że budzą się potwory niespotykane od stuleci a nawet tysiącleci. Chce wyruszyć na samotne polowanie, nie do końca tłumacząc, jaki ma być jego cel. Czy Artemidzie udadzą się łowy? Czym jest stwór, na którego bogini łowów poluje?
Natomiast Percy’emu oraz jego przyjaciołom, natychmiast po ich powrocie do obozu, zostaje przydzielona niebezpieczna misja. Kto na nią wyruszy wraz z nimi? I co znaczą słowa przepowiedni:

,, Pięcioro niech na zachód ku spętanej ruszy,
Z których jedno zaginie w bezdeszczowej głuszy [...]”

Czyimi dziećmi okażą się Bianca i Nico di Angelo? Czemu są tacy silni i dlaczego stanowią magnez na potwory? Oraz czemu nie są zorientowani w  obecnych wydarzeniach ze świata?

 
 Kolejna część przygód Percy’ego Jacksona zaskakuje jeszcze bardziej niż pozostałe, co jest naprawdę niesamowite. Po przeczytaniu poprzednich dwóch części mogłoby się wydawać, że poznaliśmy już styl autora oraz możliwości jego wyobraźni. Jednak nic bardziej mylnego! W książce nie trudno o niesamowite i nieoczywiste zwroty akcji, dzięki którym lektura jest jeszcze bardziej ciekawa i dużo przyjemniej się ją czyta. Fabuła wywołuje w czytelniku wiele emocji i sprawia, że możliwym staje się przeżywanie niektórych jej momentów wraz z bohaterami. Przez to ma się wrażenie, że nie tylko jesteśmy obserwatorami, ale członkami świata wykreowanego przez Riodana.
Tak samo jak w poprzednich częściach tak i w tej poznajemy nowych bogów.  Większość charakteryzuje się specyficznym dla ich pozycji charakterem. Są twardzi, nieustępliwi i bezwzględni. Te cechy idealnie zostały jednak zestawione z bezinteresownością i chęcią pomocy herosów. Wszechmocni okazują się po raz kolejny wścibscy i z chęcią wystawiają naszych bohaterów na nowe i coraz trudniejsze próby. 
Jednak nie wszyscy bogowie wpasowują się w schemat bezlitosnego pana i władcy. Przykładem może być Artemida, pomagająca naszym bohaterom i próbująca uświadomić pozostałym olimpijczykom powagę sytuacji, w jakiej się znaleźli. Grozi im bowiem wojna, co nie wróży dla nikogo nic dobrego. Dodatkowo również wśród herosów nie ma samych superbohaterów. Dzięki temu autor dodał wiarygodności swojej historii. W końcu w życiu nie jest tak, że jedna grupa ludzi jest nieskalana, a druga to zło wcielone.
Jednak nie tylko postacie są nowe. Wraz z bohaterami podróżujemy także po różnych, dotąd nie opisywanych w serii, miejscach. I to nie tylko tych należących do świata ludzi. Riordan kreuje bowiem kolejne przepełnione magią i tajemnicą zakamarki świata.
Fabuła przez cały czas trzyma czytelnika w napięciu i pozawala tworzyć jego wyobraźni różnorakie możliwe scenariusze jej zakończenia. Robi to jednak tylko po to, by pokazać, że wszystko, czego się domyślał było fałszem. Zakończenie tomu bowiem po raz kolejny jest zaskakujące i nieoczywiste. Tak samo jak książka – zawiera dużo tajemnic Niecodzienne i oryginalne, pokazujące, że fantastyka nadal może zachwycić nawet jej zagorzałych przeciwników.
Podsumowując, książka bardzo mi się spodobała i od razu trafiła na listę moich ulubionych pozycji. Z chęcią przeczytam ją po raz kolejny, by zadawalać się każdym jej wyrazem, literą czy zdaniem.  Jestem pewien, że tak samo jak poprzednie części, zjedna nie tylko młodzież, ale także starsze osoby kochające świat mitów i magii.

Ta recenzja, tak jak pozostałe z tej serii, została napisana przez Michała przy mojej pomocy i korekcie.  

12 komentarzy:

  1. Wow, brzmi intrygująco, tyle dobrych książek a tak mało czasu! ;) pzdr!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, brzmi intrygująco, tyle dobrych książek a tak mało czasu! ;) pzdr!

    OdpowiedzUsuń
  3. ubolewam, że ostatnio cierpie na brak czasu i nie mam go w ogóle, żeby usiąść i poczytać :(

    http://www.szmaratka.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam wszystkie książki o Percy'm. Bardzo mi się one podobały i byłam nieszczęśliwe, gdy dobrnęłam do końca.

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie:
    niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja, z wielką ochotę przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Percy to moja miłość, ale z powodu trudnej dostępności w mojej bibliotece, przeczytałam trzy tomy. No i było to dość dawno. Riordan rozkochał moje serce, na półce mam tylko pierwszy tom, a kiedy zbiorę wszystkie, od razu ją pochłonę! Uwielbiam Persiaka <3 Kiedyś zaczęłam pisać opowiadanie umiejscowione w Obozie.
    Pozdrawiam // Książki w Piekle ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam, niestety nie czytałam i chyba nie przeczytam. Historia całkiem przyjemna i wydaje mi się, że filmy nie oddały w pełni książki, ale z drugiej strony chyba nie mam ochoty do niej wracać. No co kto lubi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film nie ma z ksiazka nic wspolnego procz tytulu. Calkowicie tworcy filmu zmienili fabule i zamysl autora, zostawiajac tylko wspolne imiona i nazwy niektorych miejsc.

      Usuń
  8. Gdzieś już natknęłam się na ten tytuł, książka wydaje się być warta przeczytania. Ja na razie nie kupuję nic nowego, bo jeszcze zmagam się z moimi zalegającymi książkami, które kupowałam i składowałam jak jakiś książkowy zboczeniec;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem cos o gromadzeniu nieprzeczytanych ksiazek :D No ale cos musi ozdabiac polki xD

      Usuń
  9. Uwielbiam wszystkie powieści Ricka Riordana, a seria o Percym Jacksonie jest wyjątkowa. Te książki i u mnie są na półce ulubione! Bardzo ciekawa recenzja, z którą całkowicie się zgadzam. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam tej książki, ale pierwszy tom zniechęcił mnie, tak samo jak "Big red tequila" tego autora :(

    OdpowiedzUsuń