środa, 22 marca 2017

4. "Idealna" - Magda Stachula




Idealna to debiut polskiej pisarki Magdy Stachuli. Te pozycję znalazłam kilka dni temu w dziale z książkami w Biedronce i zachęcona opisem na tyle okładki postanowiłam ją przeczytać. Dodatkowo przekonały mnie do niej pochlebne opinie i recenzje zamieszczone na innych blogach. Niestety muszę przyznać, że nie należę do osób, których serce podbiła ta powieść.
Książka ma czterech głównych bohaterów: Anitę, Adama, Eryka i Martę. Pierwsza z kobiet od ponad dwóch lat bezskutecznie stara się o dziecko. Jej bezpłodność wywołuje w niej skrajne emocje i depresję oraz do niepoznania zmienia jej charakter. Niegdyś inteligentną, piękną, zabawną, pomysłową, można wręcz rzec idealną, kobietę, zastępuje rozchwiana emocjonalnie histeryczka, z którą trudno wytrzymać. Boi się wychodzić z domu, a jej uzależnieniem jej podglądanie ludzi za pomocą kamer miejskich. Jej stan pogarszają też dziwne wydarzenia, takie jak znajdowanie nienależących do niej przedmiotów w jej mieszkaniu.
Adam jest mężem Anity. On też przeżywa to, iż może nigdy nie zostać ojcem, ale akceptuje ten fakt. W przeciwieństwie do kobiety widzi plusy bezdzietności. Jednak nie umie przekonać do swoich poglądów żony, z którą coraz trudniej mu wytrzymać w jednym domu. Jak najwięcej czasu stara się więc spędzać poza nim. 

 
Marta i Eryk to bohaterowie, którzy zdawać by się mogło nie mają początkowo żadnego wpływu na fabułę. Nic bardziej mylnego. To właśnie kobieta determinuje całą akcję, prowokuje wydarzenie rozgrywające się w powieści. Eryk natomiast ma duży wpływ na jej zakończenie, chociaż jest to raczej bohater marginalny, bez którego książka też mogłaby istnieć.
Na początku akcja dłużyła się, nic ciekawego się w niej nie działo. Miałam wręcz wrażenie, że zamiast świetnego psychologicznego thrillera, jak czytałam w innych recenzjach, dostałam romans obyczajowy. Brnęłam jednak dalej i musze przyznać, że mimo iż czasami miałam ochotę odłożyć powieść, coś mi na to nie pozwalało. Z czasem zaczęło się dziać dużo intrygujących rzeczy, zachęcających do dalszego czytania.
Kiedy już zaczynałam przekonywać się do książki, strasznie się rozczarowałam. Winę za to w większości ponosi zakończenie, którego w ogóle nie kupuję. Cały czas szykowałam się na zaskakujący zwrot akcji, coś niespodziewanego, zastanawiałam się, jak bohaterowie wybrną z zaistniałej sytuacji i… nic. Owszem zwrot akcji był, ale słaby. Miałam wrażenie, że autorka nie miała pomysłu, jak wybawić postaci z opresji, więc poszła na skróty i załatwiła sprawę tak, jak załatwiła.
Sama kreacja bohaterów też nie do końca mnie przekonała. O ile postaci kobiet naprawdę dobrze się prezentowały, o tyle reszta pozostawiła u mnie niedosyt. Pewne ich zachowania i przemyślenia według mnie były zupełnie nierealistyczne. Szczególnie widoczne było to u Eryka w zakończeniu powieści. Nie chcę tutaj zbytnio spojlerować, więc powiem jedynie, że po tym, co zrobił, powinien odczuwać jakieś emocje, a zachowywał się tak, jakby nic się nie stało.
Idealną czytało się bardzo szybko i  momentami naprawdę potrafiła zaciekawić, jednak pozostawia wiele do życzenia. Nie spodobała mi się, ale nie uważam czasu poświęconego jej za zmarnowany. Myślę, że inni mogliby odnaleźć się w tej powieści, co mi się niestety nie udało.
Chętnie poznam Wasze opinię na temat tejże książki. Was też zawiodła, czy też wręcz przeciwnie?

19 komentarzy:

  1. Gdzieś mignęła mi ta książka, ale niespecjalnie mnie zainteresowała. Po przeczytaniu Twojej recenzji widzę, że niewiele mnie ominie, jeśli ją sobie odpuszczę :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję, że to również książka nie dla mnie, mogłabym się trochę przy niej męczyć :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tym jak napisałaś u mnie na blogu, że książka ta jest porównywana do Dziewczyny z pociągu, chyba jednak się na nią skuszę - z czystej ciekawości, najwyżej odłożę jak mnie będzie męczyć :)

      Usuń
    2. Może Ci sie spodoba, jeżeli podobala Ci się Dziewczyna z pociągu :D

      Usuń
  3. Od thrillerów psychologicznych wymagam bardzo wiele, bo szokowanie w tym gatunku wymaga prawdziwego talentu. Nie mówię, że autorka go nie posiada, lecz pewne aspekty o których pisałaś, w moich oczach przekreślają tę powieść. W dodatku dopisek "Dla fanów Dziewczyny z pociągu"... nie, to nie dla mnie. Dziewczyna z pociągu też była dla mnie strasznym rozczarowaniem. Szkoda :(

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie brzmisz na przekonaną do polecania jej, więc sobie odpuszczę

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, jeszcze nie znam, ale to chyba nie moje klimaty...

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie się podobała, nie nazwałabym jej bestsellerem, ale była w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele o niej słyszałam, ale raczej nie zamierzam po nią sięgnąć.
    strefafangirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, spoglądałam na nią chciwie, ale wobec tego, co napisałaś, mam ciekawsze książki na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dopiero dziś trafiłam na Twój blog, ale bardzo mi się tu podoba. Oczywiście obserwuję i zostaję na dłużej

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam już o tej książce, ale jakoś nie mogę się przekonać do jej przeczytania ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Książki raczej nie przeczytam, bo nie przepadam za takimi powieściami.
    Pozdrawiam
    http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś mnie nie ciągnie do tej książki ;/ Dużo razy o tym słyszałam, ale coś mnie przed nią powstrzymuje, a po twojej recenzji raczej po nią nie sięgnę.
    Pozdrawiam, będę wpadać do Ciebie częściej! :)
    strefafangirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolejny wartościowy blog do obserwacji ;) Z ciekawymi, nie spojlerowymi recenzjami.
    Co do książki...jestem jej jednak bardzo ciekawa. Tym bardziej, że ostatnio "osiadłam" w takich, cięższych klimatach. Zobaczymy ;)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Może kiedyś przeczytam, jednak na razie mam kilka innych książek na liście :) ale opis brzmi ciekawie, szkoda że końcówka pozostawia wiele do życzenia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szczerze powiedziawszy książka to nie moje klimaty - czytuję raczej fantastykę. Mam wrażenie, ze bardziej zainteresowała mnie recenzja ;)

    Sądzę, że zaglądać tu będę w poszukiwaniu czytelniczych inspiracji.

    Pozdrawiam!
    [mrok-weiry], [mam-biblioteke]

    OdpowiedzUsuń