piątek, 20 kwietnia 2018

[58][PREMIEROWO] "Pierwszy róg" - Richard Schwartz




„Pierwszy róg” od razu przykuł moją uwagę. Szukałam ostatnio dobrego fantasy, a nie kolejnej schematycznej młodzieżówki z elementami magii i przystojnym nieśmiertelnym w roli głównej i wydawało mi się, że debiut Richarda Schwartza może sprostać moim wymaganiom. Czy tak też się stało?


Nadciąga burza śnieżna, a wędrowcy zaczynają poszukiwać miejsca, gdzie mogliby się przed nią skryć. Idealna do tego celu wydaje się gospoda Pod Głowomłotem. Schronienie tam znaleźli już Havald – zmęczony życiem wojownik, piękna sera maestra de Girancourt nosząca Kamienne Serce, grupa żołdaków bezwstydnie obłapiająca córki gospodarza, a także grupka górników, baron z dziećmi i ochroną oraz kilka innych osób. Początkowo jedyne, co mogłoby grozić komukolwiek to niestosowne zachowanie któregoś z mężczyzn wobec kobiet. Sytuacja jednak zmienia się, kiedy w odciętej od świata gospodzie zostaje zamordowany chłopak, a ślady idealnie pasują do ataku wilkołaka. Jednak czy te stworzenia naprawdę istnieją? A jeśli tak, to kto jest bestią? I czy to jedyny problem uwięzionych przez śnieżną burze w zajeździe ludzi?

Wiecie, co jednocześnie najbardziej mnie w tej książce zaintrygowało ale i wystraszyło? Spowodował to fakt, że książka liczy sobie czterysta stron, a jej jedynym miejscem akcji staje się gospoda Pod Głowomłotem. No bo jak to możliwe, by tak obszerną akcje sprowadzić do jednego zajazdu i to niby miało być dobre? Sięgając więc po tę powieść, miałam wrażenie, że albo okaże się prawdziwym hitem, albo wynudzi mnie śmiertelnie. Ciekawość jednak zwyciężyła, zaczęłam czytać i… przepadłam na kilka godzin.

To niesamowite, co zrobił Richard Schwartz. Debiuty rzadko podbijają serca czytelników, ale „Pierwszy róg” należy do tej garstki, która jest do tego zdolna. Pierwsze, co wprawia w zachwyt, to wspomniana ograniczona przestrzeń akcji. Książka z jej powodu ani się nie dłużyła, ani nie była nudna, ani do siebie nie zniechęcała. Wręcz przeciwnie – z każdą kolejną kartką byłam coraz bardziej zaciekawiona, jakież to przygody jeszcze spotkają bohaterów tejże powieści. Poza tym mimo że cały czas siedzimy praktycznie w jednym miejscu uwięzieni wraz z bohaterami, to całkiem dobrze poznajemy świat w powieści. Mamy jako takie pojęcie, co dzieje się poza zajazdem w kraju czy też za granicą. Dowiadujemy się między innymi o sytuacji politycznej czy gospodarczej poszczególnych państw. Mało tego autor zadbał także o to, byśmy poznali nieco historii tych krajów. I nie zrobił tego jednorazowo, używając bezczelnej ekspozycji, czyli nie opowiedział o wszystkim od razu i na siłę. O nie, on dawkuje czytelnikowi wiedzę, którą ten zyskuje dzięki rozmowom bohaterów czy też odkryciom dokonywanym przez postacie. Wszystko to dzieje się powoli, w swoim tempie i ciągle dowiadujemy się czegoś nowego przez całą książkę. Jednocześnie autor nie zdradza wszystkich zagadnień, dzięki czemu ma duże pole do popisu w kolejnych częściach.

Kolejnym plusem książki są jej bohaterowie. Mamy dwie główne postacie – Havalda oraz Leandrę. Są oni bardzo dobrze wykreowani: tajemniczy, pełni niespodzianek, waleczni i przede wszystkim prawdziwi. Mężczyzna to starzec, który przeżył w życiu bardzo wiele i posiada typową dla swojego wieku życiową mądrość. Potrafi kierować się rozumem i czasami udziela rad być może mało rycerskich, ale za to rozsądnych. Nie stara się na siłę być bohaterem, zna bowiem swoje słabe strony i ograniczenia. Leandra natomiast jest młoda i czasami impulsywna bądź naiwna. Początkowo wydawała się mi kobietą niezłomną i waleczną, ale tak naprawdę nie do końca taka jest. Nie da się jej jednak nie polubić. Co do innych postaci – jedni są wykreowani mniej, inni bardziej, ale wynika to z tego, że nie wszyscy są ważni. Na przykład o górnikach prawie nic nie wiadomo, robią za tło. Inni tak jak gospodarz, jedna z jego córek czy herszt bandy zbójców już częściej się przewijają, dzięki czemu zyskujemy o nich większe pojęcie. Jednak ci ważniejszych cechuje jedna rzecz – wszyscy wydają się mieć swój charakter. Jeżeli więc ktoś odgrywa jakąś role w historii, to na pewno nie jest człowiekiem bezbarwnym, nijakim. Mało tego nie wszystkie postaci są takie, jak na pierwszy rzut mogłoby się wydawać. To jednak prowadzi nas do kolejnej ważnej kwestii.

Intrygi to coś, co w powieściach kocham, a tutaj mamy ich dość dużo. Jeszcze więcej autor wrzucił do swej powieści tajemnic, zagadek. Mają je nie tylko bohaterowie, ale także budynek, w którym ci znaleźli schronienie. Przez całą akcję czytelnik ma szansę odkryć niektóre z nich, by na końcu naprawdę zostać zszokowanym. Praktycznie wszystko w tej powieści ma bowiem drugie dno, a większość nie jest tym, za kogo się początkowo podawała. To naprawdę fascynujące poznawać ten świat i układać sobie poszczególne puzzle układanki.


W powieści nie zabrakło również wątku miłosnego, choć jest on bardzo subtelny. Nie odgrywa on w historii głównej roli, a jedynie dopełnia ją i sprawia, że jest jeszcze lepsza. Nie ma tu także miejsca na cokolwiek, co mogłoby kogoś zniesmaczyć. Autor naprawdę bardzo dobrze wplótł miłość w fabułę.

Książka „Pierwszy róg” to przykład bardzo dobrego high fantasy, wyróżniającego się oryginalnością. Autor nie powielił utrwalonych w fantastyce schematów i stworzył coś własnego i po prostu cudownego. Jego historia pełna jest tajemnic i zagadek, a bohaterowie to postacie bardzo wyraziste i prawdziwe. Akcja natomiast pędzi w sobie tylko znanym kierunku i powala czytelnika na kolana. Tego wszystkiego dopełnia cudowna atmosfera i klimat opowieści. Serdecznie poleca, a ja czekam na kolejny tom!


 Za pomoc przy zdjęciach dziękuję Agacie <3

58 komentarzy:

  1. Fajnie, że fabuła tej książki jest oryginalna. Może się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to duży plus tej powieści. Mam już dość powtarzalnych fantasy, a to powiew świeżości w tym gatunku.

      Usuń
  2. Fani gatunku będą zachwyceni. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoja recenzja jest kolejną pozytywną. Na tę powieść mam chrapkę odkąd wydawnictwo podzieliło się zapowiedzią. Ciekawi mnie jak autorowi udało się sprawić, że historia rozgrywająca się w JEDNYM miejscu jest interesująca :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to ciekawiło. Musiałam się tego dowiedzieć :D

      Usuń
  4. Przekonuje mnie to, że jest tutaj sporo intrygi i że ta książka jest oryginalna i czymś się wyróżnia. No i jak tu nie dopisać jej do swojej listy? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się! Trzeba dopisać i już :D

      Usuń
    2. Ostrożnie podchodzę do debiutów literackich, ale widzę, że na tę książkę nie trzeba będzie mnie długo namawiać :D

      Pozdrawiam,
      http://tamczytam.blogspot.com

      Usuń
    3. Też jestem sceptyczna, gdy chodzi o debiuty, ale lubię dawać im szansę ;)

      Usuń
  5. Okładka "bije" mnie po oczach od dawna i z wielu stron :) Co do reszty jeszcze nie wiem czy po nią sięgnę :) Wydaje się ciekawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to uczucie, kiedy coś jest wszędzie :D ale zapewniam że nie tylko wydaje się, ale także taka jest ;)

      Usuń
  6. Już bardzo dawno nie czytałam fantasy i muszę to zmienić. Zapomniałam już prawie jak to jest gdy czyta się taki gatunek, może kiedyś po nią sięgnę :)

    Pozdrawiam Grovebooks :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że Ci się też spodobała :) Z tego co widzę, to w większości zbiera dobre opinie. Mi też bardzo się podobała :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie spotkałam się ze złą opinią na jej temat :D

      Usuń
  8. Przeczytałam kilka recenzji tej książki i większość były naprawdę pochlebne. Z chęcią skusiłabym się na nią, gdybym tylko przepadała za tym rodzajem literatury. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale kusicie tą książką! Znajduje się na liście >do przeczytania<!

    Pozdrawiam,
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam już naprawdę wielką chrapkę na tę powieść :) Wydaje mi się, że ma wszystko, co uwielbiam w książkach.
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę się wreszcie przełamać do tego rodzaju literatury

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękny Blog *.*
    Coś czuję,że będę wpadała tu częściej <33

    Co powiesz na wspl obserwacje ? :)

    http://believeinhimselfx33.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, niestety nie interesują mnie blogi lifestylowe :D

      Usuń
  13. Takie kuszenie powinno być karalne 😂 Nie ładnie . Piękne zdjęcia , bardzo klimatyczne. Co do książki, sama dawno nie czytałam tego gatunku.. widać trzeba nadrobić zaległości 💖
    Pozdrawiam cieplutko,
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha oj tam od razu karalne 😂 Ja tylko lubię wodzić ludzi na pokuszenie 😂😂😂

      Usuń
  14. Ooooo ja widzę, że bezwzględnie muszę tę książkę dorwać i przeczytać!!! ;) A zdjęcia naprawdę zrobiłyście świetne! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawa propozycja!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio wszędzie widzę tę książkę. Mam na nią ochotę zwłaszcza, że ostano zaczytuje się w książki o takich klimatach.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Okładka bardzo ładna, ale chyba nie mam ochoty na treść ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi też bardzo się spodobała! Mam nadzieję, że następny tom będzie równie wspaniały, jak nie lepszy, niż ten :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka wydaje się być naprawdę ciekawa! Po taki gatunek nie sięgam zbyt często, ale jak przeczytałam "zamordowany chłopak", to od razu oczy szerzej mi się otworzyły :D Uwielbiam kryminały, a skoro w tej powieści jest wątek morderstwa to mogłabym spróbować :D
    Nie dziwię Ci się odnośnie obaw co do umieszczenia akcji tylko w jednym miejscu :) Z doświadczenia jednak wiem, że taka lektura może być świetna! Przykładem niech będzie "Lśnienie" Stephena Kinga, gdzie akcja rozgrywa się tylko w hotelu Panorama :D
    Pozdrawiam ciepło! :* Dolina Książek ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj jest motyw śledztwa i myślę, że z tego względu mogła by Ci się ta książka spodobać :)

      Usuń
  20. Super recenzja! Lubię fantasy, może niekoniecznie high... Trochę okładka mi się nie podoba. I nie współgra mi z tytułem. Co zrobić? Ograniczone miejsce akcji też mnie niepokoi.Muszę dać szansę!O tej książce mówi się ostatnio bardzo dużo i w samych superlatywach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka bardzo pasuje do treści ^^ Szczerze polecam, jeszcze nigdzie nie widziałam negatywnych opinii :)

      Usuń
  21. Po Twojej recenzji po prostu musze przeczytać tą książkę! :D
    Pozdrawiam, Alice

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim zdaniem ta powieść łączy w sobie wszystko co kochamy w dobrych książkach. Genialni bohaterowie, fantastyczny, wręcz magiczny świat, rewelacyjne dialogi, a do tego masa tajemnic i świetna intryga :-) Zakochałam się i czekam na następny tom :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Okładka nie wyróżnia się spośród innych książek tego typu, ale fakt, iż akcja toczy się wyłącznie na terenie zajazdu przez jakieś 400 stron wydaje się intrygujący. Dość nieszablonowe podejście... Zapowiada się ciekawe połączenie fantasy i kryminału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka taka sobie, ale oddaje charakter książki :)

      Usuń
  24. Uuuu akcja w gospodzie daje ogromne możliwości, bez kitu xD
    Ale wiesz co?
    No kurde, nie wiem dlaczego, ale kompletnie mnie do tej książki nie ciągnie. Nie ma nawet jakiegoś szczególnego powodu, to taka dziwna awersja, której nie mogę przełamać. Bij, zabij, nie da rady :/
    Pozdrawiam ciepło :)
    Niekulturalna Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam! Krzywo na nią patrzyłam, jak dostałam propozycje zrecenzowania jej. Ale dawno nie czytałam fantastyki, więc się skusiłam ^^ Dzięki za to Bogu :D

      Usuń
  25. Od czasu do czasu mam ochotę na coś nowego, więc na pewno zapamiętam tytuł!

    OdpowiedzUsuń
  26. Na pewno wielu czytelników. Pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń