środa, 7 czerwca 2017

17. "Projekt królowa" - Dominika Rosik




„Projekt królowa” to pierwszy tom trylogii Dominiki Rosik, który porwie Was już od pierwszych stron. Stanowi on również kolejny niezaprzeczalny dowód na to, że polskie książki i ich autorzy wcale nie są gorsi od tych zagranicznych. 



Osiem osób zamkniętych w podziemiach Kliniki Psychiatrycznej im. Freuda z zanikami pamięci, nie mających pojęcia, jak się tam znalazło. Samo to brzmi interesująco, prawda? A jeżeli dołożymy do tego z pozoru monotonną, zwyczajną grę w szachy, która może się okazać dla bohaterów powieści śmiertelną pułapką oraz mroczny eksperyment, którego przebiegu nie potrafią przewidzieć? Co jeśli los całej grupy może zostać złożony w rękach jednej osoby, która na dodatek może okazać się zdrajcą? Do tego widniejące wszędzie symbole nieskończoności, tajemniczy ogród zimowy oraz pojawiające się znikąd czarne kruki…


Motywem przewodnim powieści są szachy. Szczerze mówiąc, rzadko spotykam taką tematykę w literaturze i bardzo mnie ona zaciekawiła. Do tej pory nie przepadałam zbytnio za wspomnianą grą, uważając ją za niezbyt interesującą. Byłam więc ogromnie ciekawa, jak można wpleść ją do powieści tak, żeby nie zanudzić czytelnika. Nieco obawiałam się, że autorce nie uda się tego zrobić na tyle dobrze, by zdobyć moje serce, ale na szczęście były to niepotrzebne obawy.  Z czystym sumieniem mogę więc powiedzieć, że ani przez chwilę książka nie wydała mi się nudna, a wręcz przeciwnie, szachowy motyw bardzo przypadł mi do gustu. Dzięki autorce zaczęłam doceniać tę grę i zrozumiałam, jakiej wyobraźni, zdolności strategicznego i logicznego myślenia wymaga. Nie sądziłam, że tego typu turniej może wywołać takie emocje, jakie odczuwałam, czytając książkę. Niemniej każdy ruch śledziłam z zainteresowaniem, a czasami nawet z obawą o to, co może przynieść.

 "Prawda i kłamstwo od wieków walczą o dominację nad naszym duszami."

Co najważniejsze – nie trzeba być biegłym w grze w szachy, by zrozumieć fabułę książki. Nie wszyscy bohaterowie znają jej zasadach, więc inni muszą im je wyłożyć. Przy okazji również czytelnik poznaje główne reguły. Dodatkowo śledzenie partii ułatwiają nam rysunki szachownicy, które pojawiają się po każdym ruchu naszych bohaterów oraz ich przeciwników.  To pomysłowe rozwiązanie sprawia, że z łatwością odnajdujemy się w opisywanej sytuacji.

Dużym plusem książki są też sami bohaterowie. Po pierwsze cechuje ich duża różnorodność. Mamy tu między innymi zawsze perfekcyjnie opanowanego Alexandra, cichą Brittę czy piekielnie inteligentnego Jiana. Każdy z ósemki postaci jest zupełnie inny, ma ciekawą osobowość i skrywa tajemnice, które mogą zaważyć na losie grupy. Po drugie ich kreacja jest złożona, przez co nie jesteśmy w stanie jednoznacznie zaszufladkować każdej z nich. W miarę rozwijania się akcji odkrywamy skrywane przez nich tajemnice oraz poznajemy ich coraz lepiej, a mimo to nie dowiadujemy się o nich wszystkiego. Dzięki temu książka staje się jeszcze bardziej zagadkowa i interesująca.

"Sprytny człowiek odkrywa tylko część swojej osobowości. Kiedy czerwona kurtyna opada, okazuje się, 
że scena należy do kogoś zupełnie innego."

W „Projekcie” znajdziemy też to, co ja bardzo lubię i cenię w powieściach. Po pierwsze jest tutaj aspekt psychologiczny. Oczywiście nie mogłoby go zabraknąć, w końcu to książka o eksperymencie przeprowadzanym przez wybitnego psychiatrę. Jest on jednak bardzo dobrze nakreślony, a nie potraktowany po macoszemu, co niestety często się zdarza. Po drugie w książce nie ma naciągania. Nikt co rusz nie pojawi się znikąd i nie ratuje bohaterów przed niebezpieczeństwem. Sami muszą sobie z nim poradzić lub też zmierzyć się z jego konsekwencjami. Jest też narracja prowadzona z trzech zupełnie różnych perspektyw, co stanowi dodatkowy plus. Bardzo podobały mi się także sentencje umieszczone przed każdym rozdziałem. Wszystkie charakteryzuje oryginalność, pomysłowość oraz to, że w pewien sposób zapowiadają to, co będzie działo się w danym rozdziale.

 "Najtrudniejsze okazują się decyzje, do których musimy się przyznać przed sobą."
 
Powodów, dla których warto przeczytać tę pozycję, jest naprawdę wiele. Książka przypisywana jest do kategorii fantastyki, ale myślę, że odnajdą się w niej  nawet ci, którzy za fantasty nie przepadają. Nie musicie również lubić gry w szachy. Ta powieść jest z rodzaju tych, które nadają się po prostu dla wszystkich bez wyjątków i każdy dozna przyjemności z czytania jej. W związku z tym gorącą polecam i mam nadzieję, że i Wam przypadnie ona do gustu!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce oraz Wydawnictwu Zysk i S-ka!

27 komentarzy:

  1. Słyszałam już o tej książce i mam na nią ogromną ochotę. Cieszę się, że jest w niej taka różnorodność bohaterów, bo o wiele lepiej czyta mi się taką powieść.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również! Uwielbiam złożoność osobowości bohaterów. To tak jakbym poznawała nowych ludzi :D

      Usuń
  2. Rany boskie jak ja dawno u Ciebie nie byłam! Oczywiście, że chcę przeczytać "projekt królowa". W szachy akurat umiem grać, więc jak dla mnie mogą wiedzy wymagać, z przyjemnością sobie co nieco bym przypomniała. ;) psychiatryczne eksperymenty, różnorodność bohaterów to brzmi super. Ach te czarne kruki... Skazane na symbolikę :D
    PS. Może czegoś nie zauważyłam, ale z ciekawości - to debiut?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tęskniłam <3 Ja też dawno nikogo nie odwiedzałam, ale to się zmieni, jak tylko doczekam się końca tego tygodnia. Nadrobie wtedy wszystkie zaległości!
      Tak, to debiut. Zapomniałam o tym wspomnieć w recenzji :/

      Usuń
  3. Ciekawa recenzja, może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. brzmi ciekawie :) przy okazji przypomniałabym sobie, jak grać w szachy :D pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeju, jak ja dawno nie grałam w szachy... Chętnie tą książkę przeczytam, bo widzę w niej duży potencjał :D Mam nadzieję, że również mi się spodoba :)
    Pozdrawiam!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się w końcu zabrać za tę książkę, bo niesamowicie mnie ona kusi już od dłuższego czasu :)
    Read With Passion

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mnie zaintrygowalas opisem tej ksiazki. Mam obecnie kilka w poczekalni ale ta dolaczy do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zupełnie nie spodziewałam się czegoś takiego po tej książce. Czytałam Twoją recenzję i dostawałam coraz większych oczu. Jako psycholog z wykształcenia pewnie powinnam sięgnąć po tę książkę i nie ukrywam, że mnie kusi, ale z drugiej strony obawiam się, że w tej chwili nie spełni moich oczekiwań.

    Z ciekawości: szpital jest imienia Freunda czy Freuda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie Freuda, ja zawsze w recenzji robie literówki xD dwa razy źle napisałam nazwisko autorek, na szczęście zorientowam się, zanim dodałam :D Dziękuję za uwagę, zaraz poprawie :*
      Jestem ciekawa, jak odbierze tę książkę psycholog, więc koniecznie daj znać jak Ci się podobało!

      Usuń
  9. Ciekawa fabuła. Z chęcią po nią sięgnę.
    Pozdrawiam!
    recenzje-zwyklej-czytelniczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. "Projekt królowa" pociąga mnie przede wszystkim tym eksperymentem. Poza tym, chociaż w szachy grywam rzadko i jestem raczej kiepskim zawodnikiem, to bardzo cenię tę grę i lubię :) Kiedyś rozwiązywałam sobie łamigłówki szachowe :)
    Przypomniała mi się też inna książka, którą czytałam bardzo dawno temu, "Ósemka" Katherine Neville. Podobała mi się te 10 lat temu, może teraz byłabym wobec niej bardziej krytyczna. To kompletnie inna książka, ale z motywem szachów, może trafisz i będziesz miała ochotę przeczytać :) Jeszcze tytuł "Ósemki" skojarzył mi się z ilością postaci w "Projekcie królowa" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przeczytam w wolnej chwili, diękuję za podpowiedź ;*

      Usuń
  11. Muszę przyznać że dzieki tej recenzji zostałam zachęcona do przeczytania tej pozycji. Pozdrawiam i zapraszam do mnie https://ksiazkialeksandry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie sobie uświadomiłam, jak strasznie dawno temu grałam w szachy :) A połączenie tej gry z eksperymentem psychiatrycznym zapowiada się bardzo interesująco.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. o kurcze! Fajnie, że tu trafiłam, akurat szukałam prezentu dla córki!
    Zapraszam do siebie

    http://przystanekszczescia.blogspot.com/2017/06/tatarka-renata-kosin.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ta książka się jej spodoba ;)

      Usuń
  14. Samą grą w szachy już mnie zaintrygowałaś :D Uwielbiam to <3 Jeśli będę miała kiedyś okazję, na pewno przeczytam <3

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń