Strony

sobota, 19 maja 2018

[64] "Point of retreat" - Colleen Hoover




„Point of retreat” (dawniej „Nieprzekraczalna granica”) to kolejny tom trylogii „Slammed” autorstwa Colleen Hoover. Czy ta wybitna pisarka powieści młodzieżowych stanęła na wysokości zadania i dała swoim czytelnikom doskonałą kontynuacje poprzedniej części? Czy też raczej po przeczytaniu jej należy spodziewać się niedosytu?


Layken i Wll to para młodych ludzi, która mimo wieku bardzo dużo przeszła. Oboje stracili rodziców, oboje zaopiekowali się swoim młodszym rodzeństwem i oboje kochają się wzajemnie. Jednak czy to uczucie będzie na tyle silne, by pokonać kolejne przeciwności losu? Czy nie pryśnie, gdy na drodze zakochanych stanie dawna dziewczyna Willa – Vaughn. Czy para będzie umiała pogodzić obowiązki rodzica z rolą starszego rodzeństwa? Kiedy należy skarcić chłopców, a kiedy po prostu roześmiać się z ich wybryków?


„Point of retreat” to kolejna udana powieść młodzieżowa autorki. Tak jak swoja poprzedniczka porusza ważne tematy, ale jednocześnie ma w sobie coś z typowych książek tego gatunku. Widzimy mianowicie, jak związek Willa i Layken dojrzewa. Oboje są gotowi zrobić krok dalej, ale powstrzymuje ich obietnica złożona matce dziewczyny. Przysięgli jej bowiem, że odczekają dokładnie rok, zanim zaczną ze sobą sypiać. Jednak nawet gdy wyznaczony czas mija, ciągle coś staje im na przeszkodzie. Początkowo bałam się, że ten wątek będzie jedynym, jaki się w tej powieści pojawi i wszystko będzie się wokół niego kręcić. Na szczęście znalazły się w niej też inne, niemniej ważne, dzięki czemu lektura została urozmaicona.

Pierwszym bardzo ważnym problemem poruszanym w powieści jest pogodzenie roli brata czy też siostry z obowiązkami rodzica. Will i Layken są młodzi i nie do końca wiedzą, jak się w pewnych sytuacjach zachować. Jako rodzeństwo czasami mają ochotę przybić chłopcom piątkę albo pośmiać się z nich. Wiedzą jednak, że rodzice zachowaliby się zupełnie inaczej. Muszą więc wczuć się w nich i starać się myśleć jak oni. Nie jest to bynajmniej proste. Na szczęście mają siebie nawzajem i mogą rozstrzygać dylematy wspólnie. Jednak nie zawsze tak będzie. 

Miłość jest najpiękniejszą rzeczą na świecie. Niestety, jest także jedną z tych, które najtrudniej utrzymać, i jedną z tych, które najłatwiej utracić.

Drugi ważny problem to ich potrzeba bycia nastolatkami. Zostali zmuszeni, by dorosnąć w ekstremalnie szybkim tempie i to sprawia, że często nie mają dla siebie czasu. Rzadko razem gdzieś wychodzą, ciągle muszą zajmować się braćmi. To sprawia, że ich życie zaczyna przypominać schemat. Nie mają okazji się wyszaleć, bo cały czas myślą o rodzinie. To może sprawić, że szybko pojawią się nowe problemy i przemyślenia dotyczące ich związku.

Po trzecie pojawia się coś, co bardzo często można znaleźć w romansach – była dziewczyna. Nieco zdziwiło mnie, że Colleen postanowiła włączyć do swej dość nieszablonowej historii coś tak oklepanego. Jednak zrobiła to na swój niezawodny sposób, dzięki czemu ta typowości nie umniejszyła jej książce. Wręcz przeciwnie, pojawienie się Vaughn po raz kolejny zmusiło młodych do przemyśleń i to dość niespodziewanych, a w rezultacie przyczyniło się do czegoś dobrego.

Najważniejszym wątkiem tutaj była natomiast tytułowa „nieprzekraczalna granica”. Za każdym razem, kiedy któreś posuwało się za daleko, druga osoba reagowała. Przez dłuższą część utworu był to jedyny problem. Na szczęście wkrótce pojawiły się kolejne. Jednak zdecydowanie to ten wątek dominował w powieści, chociaż nie wyznaczał akcji w historii. Wręcz przeciwnie, to inne wydarzenia kierowały rozwojem sytuacji między bohaterami.

Jedyne, co mnie w tej powieści irytowało, to zachowanie głównej postaci żeńskiej. Z jednej strony ją rozumiałam. Znalazła się w trudnej sytuacji, jest jeszcze bardzo młoda i dopiero niedawno cały świat spadł jej na głowę. To jasne, że nie do końca sobie radzi. Mimo wszystko czasami zachowywała się jak małe, zrozpaczone dziecko, które nie tylko mnie, ale i Willa denerwowało. Rozumiem, że pewnie wielu w tej sytuacji zareagowałoby jak ona, ale naprawdę ta dziewczyna z każdą chwilą irytowała mnie coraz bardziej. Niemniej jej kreacja jest bardzo dobra, bo niesamowicie realna, więc zachowanie Lake nie do końca można nazwać minusem powieści.

Gdybym był stolarzem, zrobiłbym ci okno do mojej duszy.
Ale zostawiłbym je zamknięte,
więc za każdym razem, gdy próbowałabyś przez nie zajrzeć…
widziałabyś tylko swoje odbicie.
Widziałabyś, że moja dusza
jest odbiciem ciebie...


„Point of retreat” to bardzo przyjemna i dobrze napisana historia. Myślę jednak, że mimo wszystko pierwsza część było nieco lepsza. Wzbudzała w czytelniku więcej emocji, nie skupiała się tak bardzo wokół jednego wątku, ale wiele z nich było równoważnych. Niemniej nadal twórczość Hoover stoi na wysokim poziomie, a jej powieść bardzo przyjemnie się czyta. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu YA.

93 komentarze:

  1. Miałam w domu inną książkę tej autorki - chyba Hopeless, ale się jej pozbyłam, bo wiedziałam, że nie przeczytam. Dlatego wiem, że tej też bym nie przeczytała, nawet jeśli by się jakoś znalazła w moim domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hopeless czytałam, ale szczerze mówiąc, nie mam pojęcia o czym była :D Zbyt dawno ją czytałam :D

      Usuń
  2. Muszę nadrobić pierwszy tom.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszą mnie te Twoje prezentacje, bo mam nadzieję, że pomoże mi to w doradzaniu lektur młodzieży, nie wszystko dam radę przecież czytać sama:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już wiem, że jej nie przeczytam. Z całym szacunkiem do autorki i czytelników ale nie polubiłam Jej twórczości. Może i książka porusza ważne tematy, może i dla wielu bedzie ciekawa ale ja na ten czas podziekuję - nie mój styl pisania i bohaterowie, którzy irytują (widzę, że Ciebie również to spotkało). Jednak ciesze się, że jesteś zadowolona z lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wyjątkowo bohaterka mnie tutaj irytowała. Do stylu nie mogę się przyczepić, bo akurat mi się spodobał, ale wiadomo każdy ma inny gust ;) Tak na marginesie trzecia część to dla mnie jakaś porażka :D

      Usuń
    2. Ja mam wrażenie, że autorka powiela schematy i w każdej swojej książce pisze praktycznie o tym samym - nic nowego ;)
      Trzecia część porażka? Czyżby potwierdzenie zasady "z każdą kolejną częścią jest coraz gorzej"? A może brak pomysłu? ;)

      Usuń
    3. 3 część była pisana "dla fanów", więc jak to często bywa w takich przypadkach - powstała na siłę. W sumie nie ma w niej nic nowego, nic nie wnosi do historii. Tragedia :(

      Usuń
    4. U... nie ma nic gorszego niż taka powieśc, film. Lepiej w ogóle nie pisać - szkoda papieru i fanów, którzy najprawdopodobniej będą zawiedzeni :(

      Usuń
  5. Czytałam te serie ale przy trzecim tomie miałam dość, było już za dużo :) nie powiem, fajnie się czytało ale nie jest to seria do której ponownie bym wróciła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeci tom to tragedia :( Mam nieodparte wrażenie, że powstał na siłę. Kompletnie nic nie wnosi.

      Usuń
  6. Rozumiem że to drugi tom pułapki uczuć wydany po polsku ale z angielskim tytułem? (powoli zaczyna mnie to irytować po jakiego wafla zostawiać angielskie tytuły w polskim wydaniu???). Jeśli jednak chodzi o książkę to pułapkę uczuć w miarę dobrze wspominam jednak była to według mnie jedna z gorszych powieści colleen Hoover. Znacznie lepsze było confess i hopeless a ugly love należy do grona moich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to to :D Nie mam pojęcia, czemu wydają pod takimi tytułami, szczególnie, że na grzbiecie jest tytuł polski :D Dla mnie 1 i 2 część są bardzo fajne, 3 to masakra. Czytałam jeszcze 2 jej książki ale nie pamiętam o czym były, bo to już dawno temu miało miejsce. Ale chyba mi się podobały :D

      Usuń
  7. Oj to jest to co lubię. Bardzo lubię CoHo

    OdpowiedzUsuń
  8. Kojarzę tę autorkę, coś mam z jej twórczości w swojej biblioteczce ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kilka jej pozycji czytałam, ale już wiele nie pamietam :D

      Usuń
  9. Uwielbiam Hoover i jeszcze nie zabrałam się za tą trylogię, ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie mi się uda. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinna Ci się spodobać, procz 3 tomu, który został napisany według mnie na siłę...

      Usuń
  10. Już tyle słyszałam o tej Autorce, że w końcu muszę poznać jej twórczość!

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka kierowana do mojej córki, zatem chętnie podrzucę jej tytuł pod rozwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha super, polecam :D Ja natomiast podrzuciłam tę serię mamie i też była zachwycona :D

      Usuń
  12. Ta trylogia już od jakiegoś czasu mnie kusi... może w końcu jej ulegnę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię tę autorkę, myślę, że książka może mi się spodobać :)
    Ląduje na półce 'chcę przeczytać' :))

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bardzo lubię twórczość autorki, i w ogóle nie wiem dlaczego jeszcze nie znam tej serii. Ale nadrobię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię jej twórczość, ale na razie mam do nadrobienia jakieś 80% jej książem :D

      Usuń
  15. Nie słyszałam o tej serii, może kiedyś się nią zainteresuje;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapowiada się ciekawie, zwłaszcza po cytatach, które tutaj zamieściłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem w stanie przymknąć oko na zachowanie głównej bohaterki, a książkę chcę przeczytać, ponieważ cenię pióro autorki i miałam okazję zapoznać się już z pierwszą częścią tej serii, która przypadła mi do gustu :) Liczę, że i w tym przypadku będzie podobnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 częśc nie powinna Cię zawieść. 3 - zależy kto co lubi, mi nie przypadła do gustu ;)

      Usuń
  18. Hmm... Nie znam samej autorki, choć jej nazwisko obiło mi się o uszy ;) Książki też nie miałam okazji czytać, ale wydaje mi się, że to nie do końca coś dla mnie ;) Jeżeli chodzi o typową młodzieżówkę to czytuję jedynie fantastykę ;) Wydaje mi się, że na resztę już się za stara zrobiłam :D I mnie pewnie główna bohaterka irytowałaby okropnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo pojawi się znowu dużo fantasyki, więc pewnie znajdziesz coś dla siebie :D

      Usuń
  19. Mam na swojej półce pierwszy tom tej serii. Może niedługo uda mi się przeczytać i wtedy też zabiorę się za kolejne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że szybko dla niego znajdziesz czas. Sama mam tak kolosalną kolejkę, że chyba nigdy się nie skończy :D

      Usuń
  20. Wszyscy kochają Hooveer, pisze fajnie, bo nie mogęjej zarzucić, że jest coś nie tak, ale nie porwała mnie November 9, musze przeczytać jakąś inną tej autorki, może się polubimy ;)

    Pozdrawiam
    http://zksiazkanakanapie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie czytałam tej książki, więc mam porównania, ale można coś jeszcze przeczytać :D

      Usuń
  21. Bardzo sympatyczna seria. Pamiętam ją jeszcze z czasów pierwszego wydania i miło było do niej wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czytałam pierwsze wydanie, chociaż bez 3 tomu, bo jeszcze nie miał swojej premiery :D

      Usuń
  22. Hoover oferuje romansidła za, które nawet ja z przyjemnością sięgam. Te 3 tomy, o których jest teraz głośno tematyką mnie nie zachęciły jednak myślę, że z szacunku do autorki zabiorę za nie prędzej czy później. Pozdrawiam i również obserwuję! \K.

    https://cleosevhome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję przeczytać resztę jej książek. Mam nadzieję, że starczy mi życia.

      Usuń
  23. Myślę, że się zgodzę z tym, co zostało napisane. Granic było więcej niż jedna, chociaż wiadomo TA JEDNA "najważniejsza" ;) Dobra powieść o tematach trudnych, o których się po prostu nie rozmawia. Jednocześnie lekka i przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to lubię u Hoover: porusza trudne tematy ale pisze lekko i przyjemnie. Dzięki temu nie czuję się przytłoczona.

      Usuń
  24. Hoover jest wszędzie... a mi wystarczy, że znam jedną jej książkę XD Szkoda mi na nią czasu, przynajmniej na razie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kocham tę serię całym sercem, bo Colleen potrafiła w romans wprowadzić życiowe sytuacje, które trochę mnie nauczyły innego postrzegania na pewne rzeczy. Zawsze ta seria będzie miała swoje miejsce w moim serduszku. :D
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnie niestety nie spodobała się ta starsza wersja (jako jedyna książka pani Hoover) i po te nowsze wydania nie mam zamiaru sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  27. Na pewno to przeczytam! Uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
  28. Chętnie zabrałabym ją na wakacyjny wypoczynek:-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja niestety należę do tych nielicznych, których ta książka po prostu zawiodła - w sensie pierwsza część. Nie wiem co się stało... uwielbiam Hoover, ale "Pułapki uczuć" nawet nie doczytałam do końca, po prostu straciłam zainteresowanie.

    Pozdrawiam,
    Książkowa Przystań

    OdpowiedzUsuń
  30. Osobiście czytałam całą serie Slammed i byłam nią zachwycona (jak każdą książką autorstwa Colleen Hoover). Mam w planach jeszcze do historii Layken i Willa. Gorąco pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  31. Przede wszystkim, piękne zdjęcia. Co do książki, mam chyba dwie części tej serii. No i nie wiem. Może kiedyś przeczytam? Jak bedę miała zapotrzebowanie na Hoover:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ta książka wyjątkowo dobrze się fotografowała :D

      Usuń
  32. Niestety książka nie dla mnie :/
    Pozdrawiam, Alice

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem własnie po lekturze It ends with us Hoover i mam w planach jakąś jej kolejną książkę, ale na razie mam stos innych do przeczytania! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei planuję It ends with us ale też cała półka książek do recenzji :(

      Usuń
  34. Odpowiedzi
    1. Jest jedną z moich ulubionek pisarek powieści młodzieżowych ;)

      Usuń
  35. Ta trylogia wisi nade mną od lat - to jedyne książki Hoover (wydane u nas) których nie przeczytałam i chyba czas najwyższy to nadrobić bo już całkiem niedługo wychodzi jej kolejny twór :)

    OdpowiedzUsuń
  36. No tak, żona już mi truje od jakiegoś czasu wątrobę o te książki! Takie recenzje nie pomagają w ćwiczeniu stanowczości! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha trzeba spełniać prośby żony, będzie spokój :D

      Usuń
  37. Czytałam kiedyś, ale zamierzam zainwestować w nowe wydania i przeczytać jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Colleen Hoover to moja najukochańsza autorka, a ta seria jest moją ulubioną! Wszystkie części kocham i bardzo często do nich wracam! <3
    Czekam z niecierpliwością na kolejną pozycję autorki :)
    Buziaki :**
    Wika z Książki według Wiktorii

    OdpowiedzUsuń
  39. Lubię książki tej pisarki, aczkolwiek mam duże zaległości w ich czytaniu, gdyż skupiłam się na powieściach Jojo Moyes i Cecelii Ahern.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam straszne zaległości u niej, bo czytałam tylko 4 jej powieści, a na razie mam inne książki w kolejce ;(

      Usuń
  40. Zapowiada się ciekawie. Do tej pory czytałam tylko jedną książkę tej autorki, ale mam w planach to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  41. ciągle mi z tą autorką nie po drodze, ale nowe wydanie tej trylogii jest piękne więc koniecznie muszę je mieć, a jeśli juz stanie na mojej półce to na pewno przeczytam. Bardzo jestem ciekawa wątku nastolatków, którzy zbyt szybko musieli dorosnąć.

    P.S Zaglądam tutaj dość często, ale rzadko komentuje, bo nie chciałabym by moje komentarze wyglądały jak kopiuj/wklej a tak by się niestety stało, bo nie czytam fantastyki, która u Ciebie króluje i mało co jest w stanie mnie do niej przekonać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowe wydanie jest piękne, ale chyba wolałam stare :P

      Niedługo powinny pojawić się też inne gatunki. Chwilowo największe zaległości mam w fantasy i to ją staram się nadgonić :D Ale można niedługo spodziewać się obyczajówek, romansów i thrillerów ^^

      Usuń
  42. Uwielbiam twórczość tej autorki Piękne wydanie tej serii ! :)

    OdpowiedzUsuń