Strony

środa, 28 marca 2018

[52][53] - "Oskarżyciel" / "Niewinna" - Whitney G.




Pierwszą książką Whitney G., jaką przeczytałam, była „Turbulencja”. Zachwyciła mnie ona ciętym językiem bohaterów oraz ciekawym poprowadzeniem akcji. Nic więc dziwnego, że kiedy pojawiła się informacja, że Wydawnictwo Kobiece uraczy nas kolejnymi powieściami tej autorki, natychmiast zapragnęłam je mieć. Czy utrzymały poziom swojej poprzedniczki? Przeczytajcie sami!


Andrew Hamilton to przystojny prawnik, o którym śni nie jedna kobieta. On jednak nie interesuję się stałymi związkami i zawsze kieruje się zasadą jedna dziewczyna – jedna noc. Jest jednak gotowy złamać tę regułę dla tajemniczej Alyssy, internetowej znajomości, z którą nieoczekiwanie połączyła go platoniczna przyjaźń.  Kobieta wzbrania się jednak przed spotkaniem twarzą w twarz i od pół roku utrzymuje go na dystans. Wie bowiem, że mężczyzna nie wybacza jednej rzeczy – kłamstwa – a ona łgała od samego początku ich znajomości… Co jednak jeśli złośliwy los postanowi spleść ich drogi i nieoczekiwanie dojdzie do ich spotkania?

Muszę przyznać, że doznałam ogromnego szoku, kiedy na Instagramie wydawnictwa zobaczyłam zdjęcie przedstawiające obie książki, które okazały się prawdziwymi chudzinkami! Łącznie mają bowiem nieco ponad dwieście pięćdziesiąt stron. To naprawdę niewiele w porównaniu z dość grubą „Turbulencją”. Postanowiłam jednak nie zrażać się tym i mimo wszystko przeczytać obie książeczki, co nawiasem mówiąc zajęło mi bardzo niewiele czasu.

„Myślę, że czasami trzeba skłamać, a czasami zataić prawdę. Jednoznaczny wyrok wydają ci, którzy potrafią odróżnić jedno od drugiego.”

Na początek chciałabym zwrócić uwagę na to, że jeśli chodzi o kreację bohaterów, to i ty razem autorka stanęła na wysokości zadania i stworzyła postacie z krwi i kości. Zarówno Andrew jak i Alyssa to osoby z charakterem, niepozwalające się nie lubić. On jest nieco oschły, ma ciężki charakter i bywa kąśliwy. Jest dobry w tym co robi, zawsze znajdzie jakąś ciętą ripostę czy też za każdym razem ma na wszystko odpowiedź. Ona natomiast to kobieta z pasją, pragnąca jednocześnie pogodzić swoje hobby z wymaganiami rodziców. Zabawna, zdolna i bystra to słowa, którymi można by ją bez wątpienia opisać.  Zdecydowanie podoba mi się taka kreacja bohaterów i ich charakterów. Dzięki temu są wyraziści, a ich potyczki słowne momentami mogą naprawdę rozśmieszyć.

 – [...] A jeśli nie chcę się z tobą spotkać, bo jestem brzydka?[...]
 Przeleciałbym cię po ciemku.
 Ja walę przy świetle.
– No to założyłabyś na głowę papierową torbę.
[...]

Co do akcji, jest ona bardzo jednotorowa i mało skomplikowana. Nie wiem, dlaczego autorka skusiła się na tak krótkie książki – w moim odczuciu niemal opowiadania – ale zdecydowanie historia wyglądałaby lepiej, gdyby wszystko bardziej w niej rozwinąć. Pomysł na fabułę jest bardzo dobry i ciekawy, ale mimo to zabrakło w niej pogłębienia niektórych spraw. Czuć w powieściach to, że wszystko dzieje się nieco za szybko, przez co momentami historia wydawała się mi niedopracowana czy absurdalna. Na przykład wątek z zakochaną asystentką czy też sam fakt, iż bohaterowie przy pierwszym spotkaniu nie rozpoznali się po głosie, mimo że rozmawiali ze sobą telefonicznie przez pół roku, wydawały się dość dziwne. Niemniej jednak momentami książki potrafiły zaskoczyć, czy też zaintrygować, przez co bardzo dużo zyskały w moich oczach i wynagrodziły mi tym samym drobne mankamenty.

Książki niewątpliwie dostarczył mi rozrywki na czas ich czytania i poprawiły mój humor. Jeżeli więc potrzeba Wam przyjemnej, niewymagającej od Was zbyt wiele myślenia lektury na wieczór, to dwa pierwsze tomy „Domniemania niewinności” mogą okazać się miłą odskocznią od codzienności i dać Wam to, czego chcecie. Osobiście bardzo cieszę się, że te powieści do mnie trafiły i wyczekuję z niecierpliwością kolejnej części.

Za możliwość przeczytania książek dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

44 komentarze:

  1. Mnie jakoś ta seria nie kusi. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie bardzo przepadam za twórczością tej autorki, ale z czystej ciekawości kiedyś przeczytam te książki, ale najpierw poczekam na ostatnią część.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam już trochę o tych książkach i myślę, że raczej nie spodobałyby mi się. Raczej podziękuję :)
    Pozdrawiam,
    Od książki strony

    OdpowiedzUsuń
  4. Z przyjemnością przeczytam te książki. Jestem ciekawa, czy autorka nadal trzyma ten sam poziom co przy ,,Turbulencji", szkoda tylko, że są cieńkie :(

    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ich grubość jest ewidentnym minusem i przez to moim zdanien "Turbulencji" nie dorównują :(

      Usuń
  5. Mnie się również podobała książka Turbulencja, więc z chęcią sama się przekonam jak będzie z tą serią. Chociaż rzeczywiście szkoda, że są takie króciutkie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodziewałam się grubasków jak "Turbulencja" a tu klops. A szkoda :(

      Usuń
  6. Nie czytałam ani jednej książki tej autorki, ale ich okładki co chwilę przewijają mi się gdzieś na Instagramie :D Jestem bardzo ciekawa tych krótkich historii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo rzadko widuję te książki na Instagramie i musiałam nieźle się naszukać, by znaleść posty z "Turbulencją" :/

      Usuń
  7. Mi się bardzo podobały, pochłonęłam od razu dwie na raz :) Ale też uważam, że mogły być wydane jako jeden tom, trochę dziwny zabieg. Ale czekam na kolejną część :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem cała trylogia mogłaby być jedną książką :D i troche zaskoczyła mnie cena tych książeczek :D

      Usuń
  8. Po pierwszym zdaniu... "Czy to będzie 50 twarzy Graya 2?" ale po przeczytaniu całej recenzji stwierdzam, że chyba nie ;) Może się skuszę, szczególnie, że napisałaś, iż w końcu nie mamy do czynienia z głupią główną bohaterką :P

    dziennikarskiwarsztat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie weekend spędziłam na czytaniu Greya i to zdecydowanie coś innego :D

      Usuń
  9. Za niedługo przeczytam <3 ogólnie lubię twórczość Whitney G. - póki co czytałam jej nowelki i pamiętam je do dziś, także po te cieniutkie książeczki sięgnę z przyjemnością.

    Pozdrawiam,
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie autorka niestety nie zachwyciła "Turbulencją" i mam małe wątpliwości, czy powinnam sięgać po kolejne jej książki. Na razie je odkładam, może kiedyś, kiedyś się skuszę.
    Pozdrawiam!
    weronikarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli "Turbulencja" Ci się nie spodobała, to "Domniemanie niewinności" raczej też nie przypadnie Ci do gustu ;)

      Usuń
  11. Nie znam jeszcze autorki, ale mam te książki w planach. Czasem takie niezobowiązujące pozycje są potrzebne. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama nie wiem, pozostawiam sobie do przemyślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Spotkałam się już z recenzją tych książek i rownież była pozytywna, tylko właśnie ta ilość stron no, dziwi! Bo faktycznie ciężko rozwinąć jako tako fabułę, żeby była nieco bardziej skomplikowana przy takiej grubości! Najważniejsze, że książki przysporzyły Ci rozrywkę i chociaż nie są to moje klimaty, to po tylu dobrych słowach chyba się skuszę, pozdrawiam! 💕

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam, ani nie miałam okazji spotkać się z twórczością autorki, ale te książki zachęcają do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcają i to bardzo. Nie zajmują wiele czasu, więc warto się skusić, nawet jeśli się nie spodobaja.

      Usuń
  15. Słyszałam wiele niepochlebnych opinii o ,,Turbulencji" tej autorki, ale postanowiłam sama się przekonać czy warto przeczytać te książki :) Premiera 3 części w czerwcu chyba, wiec jak okażą się fajne, to z pewnością całą serię przeczytam. Opis mają bardzo ciekawy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Ja tylko z jedną negatywną opinią o "Turbulencji" się spotkałam. No ale każdy ma własny gust. Tak 3 cześc w czerwcu ^^

      Usuń
  16. Mam ochotę na obie książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  17. chętnie sprawdzę tą serię,zaraz jak przeczytam do końca "Czwartą małpę" ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam obie i choć krótkie to przyznaję, że bardzo mi się podobały :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie czekają w kolejce do przeczytania i mam nadzieję na pozytywne odczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że jest to rozbite na części, wolałabym jedną grubszą książkę

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie te książki maja ten minus, że są zbyt krótkie. Akcja szybka, fajna jednak dla mnie zbyt krótkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Przez to to wszystko takie stłamszone jest :(

      Usuń