Strony

sobota, 4 listopada 2017

[31] "Mit primum non nocere" - Radosław Rutkowski




Pewnie wielu z Was traktuje wizyty u lekarzy jako zło konieczne i jeżeli może to unika ich jak ognia. Są jednak sytuacje, w których bez doktora się nie obejdzie, więc chcąc nie chcąc trzeba się do niego udać. Tak więc kiedy już zdobędziemy termin wizyty, musimy swoje odczekać, aż w końcu przychodzi czas stawienia się na miejsce. I dopiero wówczas zaczyna się zabawa…


Bohaterowi książki Radosława Rutkowskiego cudem udało się zdobyć termin wizyty w przychodni między jednym a drugim pacjentem. Przychodzi więc do poczekalni. Przed drzwiami gabinetu lekarza widzi kolejkę, w której musi się odnaleźć. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe, w końcu jednak wszyscy dochodzą do porozumienia. Wówczas naszemu bohaterowi pozostaje jedynie czekać. Myślicie, że będzie mu się nudzić? Ależ skąd!

Książka Radosława Rutkowskiego – „Mit primum non nocere” – jest bardzo krótka, w zasadzie można by powiedzieć, że to opowiadanie. Liczy dokładnie sto trzy strony, jednak zawiera pełen obraz tego, co czeka biednego nieszczęśnika, który ośmieli się zachorować i iść do lekarza. Ukazuje bowiem prawdę na temat ludzkiej natury, która w tym przypadku objawiła się w pełnej krasie w poczekalni u lekarza.


„W moim bloku zdarzyło się ostatnio, że ktoś milicję wezwał, bo do późna balowali. Milicję wezwał. To się pewnie zdziwił, że policja przyjechała.”

W historii mamy całą galerię rozmaitych postaci. Możemy je dość dobrze poznać, dzięki głównemu bohaterowi, który okazuje się doskonałym obserwatorem. To on definiuje dane postaci, uzmysławia nam, co złego jest w ich zachowaniu, relacjonuje przebieg wydarzeń. Odgrywa więc rolę błyskotliwego i momentami złośliwego narratora. W ironiczny sposób opowiada, co dzieje się w danej chwili, często używając wyolbrzymionych porównań idealnie pasujących do sytuacji. Przykładowo zestawia ze sobą konflikt o kolejność wchodzenia do gabinetu z wojenną potyczką. Trzeba przyznać, że jest to zabieg bardzo udany, bo oprócz tego, że wprowadza do opowieści nieco humoru, ukazuje również bezsensowność niektórych ludzkich zachowań. Często bowiem zdarza się, że w poczekalni u doktora zostaje wszczęta awantura o numerki i godziny, a wszystkie zaangażowane strony kłócą się tak zażarcie, jakby nie było w życiu niczego bardziej wartego zachodu. Tak więc na nieco ponad stu stronach mamy do czynienia z konfliktem pokoleń, hipokryzją, dyskusjami na temat wiary czy też brakiem szacunku do drugiego człowieka albo debatami politycznymi.

„Zdałem sobie sprawę, że przez ostatnie półtorej godziny zdążyłem stanąć w obronie honoru młodzieży, uczestniczyłem w poglądowej lekcji demokracji, sam wykazałem skłonności dyktatorskie, rzucając rękawicę posiadaczce złotej karty, odbyłem dogmatyczną dyskusję o Stwórcy i jego roli w naszym życiu, uczestniczyłem w wykładzie socjologii i spiskologii, byłem świadkiem pojedynku szachowego, rewolwerowego i zapaśniczego, a tego ostatniego zupełnie niechcący stałem się uczestnikiem.”

Radosław Rutkowski pisze lekko, z humorem i dużą dozą ironii, przez co całą historię czyta się bardzo szybko i z uśmiechem na ustach. „Mit primum non nocere” ukazuje rzeczywistość taką, jaką jest naprawdę, jednak w zabawny, czasami uszczypliwy sposób. Uświadamia nam  przez to naszą narodową mentalność, absurdalność pewnych zachowań oraz sprawia, że zaczynamy się zastanawiać, dokąd ten świat zmierza. W końcu jeżeli zwykła wizyta u lekarza to walka o przetrwanie, to chyba coś jest nie tak.

Serdecznie polecam twórczość wspomnianego autora wszystkim, którzy pragną zrelaksować się wieczorem z zabawną lekturą. Jestem pewna, że tak jak mi, i Wam poprawi ona humor i zapewni chwilę relaksu.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi. 

Autor zgodził się przeznaczyć dla Was dodatkowy egzemplarz, więc wszystkich zainteresowanych "Mit primum non nocere" zapraszam na mój fanpage (link), gdzie znajdziecie konkurs z tą książką.




19 komentarzy:

  1. Świetna recenzja :)
    Opowiadanie bardzo mnie zainteresowało i chętnie sięgnę po nie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło usłyszeć, że komuś moje recenzja się spodobała i zachęciła do sięgnięcia po książkę!

      Usuń
  2. Lubię książki, które tak bezpardonowo obnażają nasze narodowe czy w ogóle ludzkie przywary ;) Bardzo cenię taką literaturę za celność spostrzeżeń i bycie takim "głosem rozsądku" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ta pozycja powinna bardzo Ci się spodobać :)

      Usuń
  3. Brzmi naprawdę ciekawie. Myślę, że się skuszę :)
    Pozdrawiam, Alice
    z ourbooksourlive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie pozytywne cytaty :) Brzmi ciekawie, a nigdy bym nie zwróciła na tę książkę uwagi przez samą okładkę (chyba ze po to, żeby powiedzieć "patrz, jaka brzydka!" ;)). Może zaryzykuję - przy tej długości tekstu można sobie na to pozwolić ;)
    Pozdrawiam,
    Ewelina z Gry w Bibliotece

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka rzeczywiście dość nieciekawa, jednak treść jest o niebo lepsza. Sprobować można, droga nie jest, dużo czasu nie zajmnie a nuż się spodoba :)

      Usuń
  5. Wizyty u lekarza zawsze są ciężkie... Nie dość, że człowiek słaby i schorowany, to jeszcze musi być świadkiem bezsensownych kłótni. Ktoś tam wszedł za wcześnie, ktoś się wepchnął, a kto inny skrywa tajemnicę swojej godziny. Niby ludzie się szanują, a tu jednak klops - walczą jak wilki o to, co im się "należy"... Książka wydaje się ciekawa, więc pewnie po nią sięgnę.
    Pozdrawiam // ksiazkiwpiekle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Ludzie miło ze sobą porozmawiają, ale jak już coś nie tak w kolejce - skaczą sobie do gardła. A bezczelność niektórych czasami aż zadziwia...

      Usuń
  6. Ostatnio siedziałem godzinę w poczekalni u dentysty... problem polega na tym, że mnie wołali, tylko nie moim nazwiskiem. 😂 Mogę sobie wyobrazić, jak się czuł mężczyzna w kolejce. Jeśli kiedyś będę mieć okazję, to sięgnę po lekturę. :D

    Pozdrawiam jeżowo
    Nikodem z https://zaczytanejeze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro pisarz nawet podczas tak banalnej czynności jak stanie w kolejce może znaleźć materiał do opowieści, to chyba dobrze o nim świadczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka to przykład tego, że można napisać całą książkę na bazie jednego wydarzenia. I to wydarzenia, które 99% społeczności zna z autopsji.
    Kto wie, może przeczytam... stojąc w kolejce do lekarza? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy potrzebujesz pomocy, aby przywrócić kochanka, który cię opuścił? pomóc rozwiązać problem niepłodności i zajść w ciążę? Jeśli masz trudności z zajściem w ciążę? Impotencja, Gonorrheal, STI (zakażenie przenoszone drogą płciową) Udar mózgu i cukrzyca, Fibroid, Uzyskanie zwrotu pieniędzy od tego, kto jest ci winien i odmówienie zapłaty, promocja pracy, astma itp. Dr.Obodo może ci pomóc .. Skontaktuj się z nim Jak najszybciej i wszystkie twoje problemy znikną na zawsze.

    E-mail: templeofanswer@hotmail.co.uk

    WhatsApp: + (234) 8155 42548-1

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobry wpis. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń